Keira Knightley śmierdzi

przejdź do komentarzy

Nie wińcie nas - sama się przyznała. (Na deser seksowna, odgrzewana sesja.)

keira knightley keira knightley/Stuff Magazine, January 2005
W mediach opisują jej podejście jako F*ck you attitude. Nic dziwnego, bo Keira Knightley znana jest ze swego upodobania do tematów ściśle związanych z fizjologią, klnie jak szewc i nie lubi się myć.

- Nie myję się zbyt często. A mój naturalny zapach jest raczej piżmowy. Coco Mademoiselle to pierwsze perfumy, jakich zaczęłam używać - wyznaje aktorka. - Potrzebuję czegoś czystego, żeby zakamuflować naturalną woń.

Piżmo? Dodane do perfum czyni je ciężkimi, o orientalnej nucie. Tak naprawdę jednak jest to niesamowite śmierdzidło.

Keira być może myśli, że przysłowiowa "wody kropelka, perfum butelka" - zabieg powszechny w XVI w. - ma zastosowanie i dzisiaj.

Gwiazda boryka się nie tylko z przykrymi zapachami, ale i poważnym trądzikiem.

- Makijaż na planie zajmował jakieś 4 godziny, a i tak czyścili mi później twarz komputerem. Na galach cera wygląda dobrze, ale to zasługa dobrych kosmetyków i dermatologa, który kosztuje mnie fortunę.

Na zdjęciach jest za to wszystko cacy - np. na tej sesji zdjęciowej z 2005 roku.



Polecane wideo

Skomentuj Staraj się pisać bez błędów

dodasz komentarz jako gość - jeżeli chcesz zarejestrować nicka - załóż konto z avatarami!

Jeszcze nikt tego nie skomentował. Bądź pierwsza!