Keith Richards już zaprzecza

przejdź do komentarzy

No co, na żartach się nie znacie?

keith richards keith richards/© Janet Mayer / Photorazzi
Wczoraj świat obiegła wiadomość o nietypowym wyznaniu Keitha Richardsa:

Najdziwniejsza rzecz, jaką próbowałem wciągać? Mój ojciec. Wciągałem własnego ojca. Został skremowany i nie mogłem oprzeć się, żeby go nie zmieszać z odrobiną koki. Ojca i tak by to nie obchodziło. Weszło całkiem nieźle. No i wciąż jeszcze żyję.

Dzisiaj ten sam artysta twierdzi, że nigdy niczego podobnego nie robił. Przekonuje, że był to żart z jego strony.

- Powiedziałem to w żarcie. Nie myślałem, że ktokolwiek weźmie to na poważnie - mówi dzisiaj Richards.

Jedno jest pewne - kiedy wypowiadał wczoraj tamte słowa, musiał być porządnie naćpany. Niekoniecznie przy pomocy ludzkich prochów.

Polecane wideo


Skomentuj Staraj się pisać bez błędów

dodasz komentarz jako gość - jeżeli chcesz zarejestrować nicka - załóż konto z avatarami!

Jeszcze nikt tego nie skomentował. Bądź pierwsza!