Kendra Wilkinson wspomina swój pierwszy raz z Hugh Hefnerem

przejdź do komentarzy

Było mniej niż antyromantycznie.

kendra wilkinson kendra wilkinson/ © PR Photos
Kendra Wilkinson w swojej pierwszej książce o dość dwuznacznym tytule Sliding Into Home opowiada o swoim pierwszym razie z Hugh Hefnerem.

Brzmi mniej, niż antyromantycznie.

Jeśli ktoś chciałby się skutecznie zniechęcić do seksu, wystarczy przeżyć coś podobnego.

Zamiast świec i czułych słówek była grupa biuściastych blondynek, które wskakiwały kolejno na pobudzonego tabletkami staruszka.

- Jedna z dziewczyn spytała, czy chcę iść na górę do pokoju Hefa. W głowie dźwięczał mi głos mamy mówiącej: "Wiesz, że tam są orgie". Powiedziałam: "OK, jeśli muszę.". Wydawało się, że każda dziewczyna tam szła i gdybym ja tego nie zrobiła, byłoby dziwnie. Jedna po drugiej, każda z nich wskakiwała na Hefa i uprawiała z nim seks przez minutę. Bacznie obserwowałam ich każdy ruch. Kiedy przyszła moja kolej, było dziwnie. Nie myślałam o tym, o ile starszy jest Hef, wszystkie części ciała pracowały tak samo. Chciałam tam być.

Starzec i łańcuszek dziewczyn, które wskakują na minutę. Czy w towarzyszył im stoper dźwięczący, że przychodzi pora na zmianę?


Polecane wideo

Skomentuj Staraj się pisać bez błędów

dodasz komentarz jako gość - jeżeli chcesz zarejestrować nicka - załóż konto z avatarami!

Jeszcze nikt tego nie skomentował. Bądź pierwsza!