Kinga Rusin prawie kobieco

przejdź do komentarzy

Jak to mówią, "prawie" robi wielką różnicę.

kinga rusin kinga rusin/© KAPiF
Nie powiemy, żeby Kinga Rusin wyglądała źle.

Uśmiech nadal ma ten sam, dziewczęcy i ujmujący.

Chciałabym tylko, żeby zdecydowała się, czy ma zamiar być kobietą, czy dużym dzieckiem. W końcu powiedziała, że udział w Tańcu z gwiazdami wyzwolił w niej pokłady kobiecości.

Które owszem, przebłyskują w tej kreacji, ale na tym się kończy, bo toporne kozaki tłumią cały wdzięk buduarowo-bieliźnianej sukienki. A to wielka szkoda - mielibyśmy ochotę zobaczyć kawałek łydki i stópki osadzonej w ładnej szpilce.

To samo z rękawiczkami (a może to sweterkowe bolerko?) - stanowczo za grube, działają podobnie jak źle dobrane buty. Nie wiem, skąd pomysł, żeby quasi-gotyckie rękawki dopasować do takiej kreacji. Mniejsza o to - pomysł z gruntu zły i zakończony takim też efektem.

Przecież bycie stateczną mamą nie oznacza, że nie można być również seksowną mamą. Niestety, całość mówi tylko: "Chcę być sexy, ale się wstydzę".

A miało być tak pięknie...

[Na zdjęciach Kinga Rusin podczas premiery filmu Testosteron]


Polecane wideo

Skomentuj Staraj się pisać bez błędów

dodasz komentarz jako gość - jeżeli chcesz zarejestrować nicka - załóż konto z avatarami!

Jeszcze nikt tego nie skomentował. Bądź pierwsza!