Kingę Rusin chroniła mafia

przejdź do komentarzy

Prezenterka nie bała się takich ochroniarzy?

kinga rusin kinga rusin/ © KAPiF
Kinga Rusin marzyła o tym, aby nauczyć się prawdziwego, gorącego tanga. W Argentynie była ku temu idealna okazja. Z tym, że lekcje obywały się w niebezpiecznej dzielnicy La Boca.

Rusin to nie odstraszyło - wynajęła ochronę. I to nie byle jaką. O bezpieczeństwo prezenterki dbała lokalna mafia.

- Argentyńska firma, która współpracowała z nami, zdecydowała się opłacić mafię. Powiedziano, żeby sprawę potraktować poważnie - wyznała tygodnikowi Świat i ludzie producentka You Can Dance, Ewa Leja.

A wystarczyło ubrać się tak, jak wczoraj podczas programu You Can Dance... Ten strój odstrasza skutecznie.

Polecane wideo


Skomentuj Staraj się pisać bez błędów

dodasz komentarz jako gość - jeżeli chcesz zarejestrować nicka - załóż konto z avatarami!

Jeszcze nikt tego nie skomentował. Bądź pierwsza!