Klinika jak hotel

przejdź do komentarzy

Lindsay Lohan mylą się lokale.

lindsay lohan lindsay lohan/© Janet Mayer / Photorazzi
Lindsay Lohan - powiedzmy sobie szczerze - nie jest gwiazdą. Nie ma na koncie żadnych szczególnych osiągnięć. No, chyba że ktoś ekscesy w klubach może do nich zaliczyć. My nie.

Tak czy inaczej gwiazdka zachowuje się jak prawdziwa diva, co szczególnie działa na nerwy pacjentom kliniki Wonderland Centre, gdzie Lindsay leczy się z uzależnienia od alkoholu.

Według nich panna Lohan w klinice jest raczej gościem, niż pacjentką. Regularnie opuszcza ośrodek. Ponadto ma do dyspozycji prywatnego masażystę, fryzjera i kosmetyczkę. Pacjenci są oburzeni i uważają, przywileje Lindsay to względem nich ogromna niesprawieliwość.

Rzeczniczka gwiazdy nie zgadza się i utrzymuje, że jej klientka "traktuje odwyk poważnie". Wg niej oskarżenia są całkowicie bezpodstawne.

Jasne - w końcu Lindsay nie może chodzić na terapie nieuczesana.

Poniżej przypomnienie innego incydentu z Lindsay Lohan w roli głównej - wówczas nazwała Paris Hilton... no właśnie, jak? Obejrzyjcie filmik, a przekonacie się. Łatwo się domyślić, że komplement to nie był.

Polecane wideo


Skomentuj Staraj się pisać bez błędów

dodasz komentarz jako gość - jeżeli chcesz zarejestrować nicka - załóż konto z avatarami!

Jeszcze nikt tego nie skomentował. Bądź pierwsza!