Krupa o Górniak: Zapewniłem jej wszystko, nie mam wyrzutów

przejdź do komentarzy

"Mam czyste sumienie".

dariusz krupa dariusz krupa/ © KAPiF
Dariusz Krupa był do tej pory tą stroną, która dumnie milczała w sprawie swojego rozstania z Edytą Górniak.

Długo nie mógł zdecydować się na wywiad - aż w końcu udzielił go Angorze. Możemy przeczytać tam, jaka jest jego wersja końca związku.

- Musi upłynąć sporo czasu towarzyszących mu przemyśleń mojej żony, żebyśmy mogli dojść do etapu, kiedy będziemy mogli normalnie rozmawiać - przyznaje.

Twierdzi, że "nie było ani uroczo, ani sielankowo", choć na rozprawie wyglądali jak para dobrych przyjaciół. Dla dobra wizerunku, być może?

O rzekomej "złotej klatce", w której miał trzymać Edytę, odpowiada:

- Nie zauważyłem w domu złotej klatki. Edyta zawsze robiła to, co chciała. W efekcie była wobec mnie nieuczciwa.

To tak, jakby przyznał, że sam ukręcił sobie bicz.

- Zapewniłem jej wszystko. Po koncercie czy trudnym dniu mogła wjechać za wysoką bramę i odciąć się od całego świata. Moja rodzina mieszkająca nieopodal, bardzo ją kochała. Byli gotowi wszystko dla niej zrobić. A ona bardzo źle ich potraktowała, złamała im serca.

Mimo to uważa, że ratował związek i ma w związku z tym "czyste sumienie". Wywiad w Vivie, jakiego udzieliła Górniak, dobitnie stwierdza jednak, że piosenkarka za wszelką cenę chciała "rozwinąć skrzydła".




Polecane wideo


Skomentuj Staraj się pisać bez błędów

dodasz komentarz jako gość - jeżeli chcesz zarejestrować nicka - załóż konto z avatarami!

Jeszcze nikt tego nie skomentował. Bądź pierwsza!