Lewandowska: Jestem Anną Lewandowską i o tym się zapomina!

przejdź do komentarzy

Żona "Lewego" czuje się pokrzywdzona?

anna lewandowska anna lewandowska/Instagram
Odkąd o blogu Anny Lewandowskiej zrobiło się głośno, w mediach pojawiła się fala zachwytu. Mariola Bojarska-Ferenc zdradziła nawet ostatnio, że jej zdaniem, żona Roberta Lewandowskiego przejmie po niej pałeczkę. Nie milkną też porównania do Ewy Chodakowskiej. Od tych ostatnich sportsmenka wciąż próbuje się odciąć.

Kiedy Ania zasiadała jakiś czas temu na kanapie u Kuby Wojewódzkiego, powiedziała, że ona i trenerka-killerka mają ze sobą niewiele wspólnego. Teraz wyraziła się w bardziej dobitnych słowach:

- Nie lubię tych porównań. Ja trzymam za Ewę kciuki, ale zawsze mówię: Ile jest włoskich restauracji w Warszawie? Każda proponuje coś innego. Ja ze sportem jestem związana od 15 lat. Nikt mi nie będzie zarzucał, że jestem drugą Ewą Chodakowską, bo jestem Anią Lewandowską i o tym się zapomina. Trenuje od 15 lat karate, jestem w kadrze Polski od 8 lat, mistrzynią świata... Jestem Anią Lewandowską i to, że prowadzą tak różne formy ruchu czy wyzwanie typu "Akcja Wakacje", gdzie łączymy się w grupy z dziewczynami do ćwiczeń to jest część mojego życia, mojej pracy - wyrzuciła z siebie w rozmowie z TVN.pl.


Też denerwowalibyście się na jej miejscu?

Anna Lewandowska: Nie jestem drugą Chodakowską, bo...

Anna Lewandowska: Nie jestem drugą Chodakowską, bo...

Polecane wideo

Skomentuj Staraj się pisać bez błędów

dodasz komentarz jako gość - jeżeli chcesz zarejestrować nicka - załóż konto z avatarami!

Jeszcze nikt tego nie skomentował. Bądź pierwsza!