Lindsay Lohan - koniec Hollywood

przejdź do komentarzy

Tak twierdzi jej ojciec.

lindsay lohan lindsay lohan/© Solarpix / PR Photos
Michael Lohan medialną popularność wykorzystuje jak może. Trzeba dodać, że ta medialna popularność należy tylko i wyłącznie do jego córki, ale on tam stoi, gdzie miód kapie.

Za każdym razem, gdy spotka się z córką, zdaje szczegółową relację dziennikarzom. Ile w niej prawdy tylko on wie.

- Kiedy tylko przyjechałem, Lindsay podbiegła do mnie, wtuliła się z moje ramiona, a później usiadła mi skulona na kolanach i zaczęła płakać jak dziecko - powiedział o ostatniej wizycie złożonej swojej latorośli.

- Lindsay powiedziała: "Tatusiu, robiłam okropne rzeczy i byłam uzależniona od narkotyków, ale proszę, uwierz mi, nigdy ich już nie wezmę". Powiedziała też, że nie chce żyć w Hollywood, bo tu dzieją się złe rzeczy. Powiedziała: "Nienawidzę Hollywood i nie chcę tu pracować. Potrzebuję przerwy. Wyprowadzam się. Przestanę spotykać się z ludźmi, którzy mają na mnie zły wpływ".

Miała też stwierdzić, że całe zło, jakie jej się przydarzyło, miało jeden początek - rozwód rodziców.

- Ja tylko chciałam mieć z powrotem Mamusię i Tatusia - powiedziała rzekomo.

Po czym dodała, że modli się o Britney, aby razem z nią mogła wrócić na dobrą drogę.

I wcale nie żartuję.

Polecane wideo

Skomentuj Staraj się pisać bez błędów

dodasz komentarz jako gość - jeżeli chcesz zarejestrować nicka - załóż konto z avatarami!

Jeszcze nikt tego nie skomentował. Bądź pierwsza!