Liroy w Sejmie: Chciałem k*rwa haczyk na czapkę i krzesło!

przejdź do komentarzy

Musicie zobaczyć ten wkręt Kuby Wojewódzkiego.

liroy liroy/KAPiF
Pierwsze dni w budynkach sejmu to dla nowych posłów nie lada wyzwanie. Już samo odnalezienie sali posiedzeń może nastręczać trudności, a instrukcji do przyswojenia jest wiele. No i wszędzie czają się pułapki w postaci dziennikarzy i kamer.

Ostatnio głośno jest między innymi o Liroyu, któremu udało się wejść do Sejmu. Muzyk słynie z ciętego języka i "luźnego stroju", w tym czapki z daszkiem.

Kuba Wojewódzki postanowił pożartować nieco z muzyka. Dziennikarze RockRadia podali się za niego i zadzwonili do Sejmu z pewną prośbą:

- Dzień dobry, Piotr Marzec, Liroy, witam. K*rwa, trzy razy zgłaszałem, że haczyka potrzebuję na czapkę no i, że krzesło obniżyć, bo za wysoko jest.
- Słucham?- rozmówca był nieco zdziwiony.
- No Liroy do ch*ja. Trzy razy zgłaszałem...


Ostatecznie rozmowę przełączono do sekretariatu. Pani sekretarka okazała się bardzo wyrozumiała:

- Ależ oczywiście panie pośle.


Śmiech na sali... sejmowej. Liroy wybaczy Kubie?


 




Liroy w Sejmie: Chciałem k*rwa haczyk na czapkę i krzesło!

Liroy w Sejmie: Chciałem k*rwa haczyk na czapkę i krzesło!

Polecane wideo


Skomentuj Staraj się pisać bez błędów

dodasz komentarz jako gość - jeżeli chcesz zarejestrować nicka - załóż konto z avatarami!

Jeszcze nikt tego nie skomentował. Bądź pierwsza!