Lis chciał ratować małżeństwo

przejdź do komentarzy

A nie było czego...

tomasz lis tomasz lis/ © KAPiF
Najgorętszej parze ostatniego czasu, Hannie i Tomaszowi Lisom, nie było łatwo.

Najbardziej ucierpiała prawdopodobniej prezenterka, która kiedyś była przecież świadkiem na ślubie obecnego męża i ówczesnej przyjaciółki, Kingi Rusin.

Kiedy gruchnęła wiadomość o ich romansie, pretensje kierowano głównie do Hanny.

Tymczasem jeden ze znajomych dziennikarza w rozmowie z Rewią pośrednio broni jej, mówiąc, że obydwoje sami bardzo bali się tego związku.

- Najbardziej bolesne było przyznanie się rodzicom do porażki - mówi. - Tomasz chciał ratować pierwsze małżeństwo. Nie było czego.

Polecane wideo


Skomentuj Staraj się pisać bez błędów

dodasz komentarz jako gość - jeżeli chcesz zarejestrować nicka - załóż konto z avatarami!

Jeszcze nikt tego nie skomentował. Bądź pierwsza!