Magda Frąckowiak: Zaszłam na szczyt

przejdź do komentarzy

Modelka w Pani opowiada o karierze i miłości.

magda frąckowiak magda frąckowiak/Pani, KAPiF
Wojtek pojawił się w moim życiu w chwili, gdy zatęskniłam za stabilizacją. Kiedy pakowałam cały swój dobytek na statek, byłam absolutnie przekonana, że do Stanów już nie wrócę - wspomina na łamach magazynu Pani swoją decyzję o przeprowadzce do Polski Magda Frąckowiak.

Światowej sławy modelka w swej branży zdobyła już wszystko. Sama tak mówi o pracy:

Dzisiaj mogę już powiedzieć, że zaszłam na szczyt. Potrafię być kobieca, subtelna, seksowna, zmysłowa, ostra, męska. Zagram wszystko. Znam swoje atuty, wiem, jak się ustawić przed obiektywem. Czasem, jak się maluję, wykorzystuję sztuczki, które podpatrzyłam u makijażystów. Myślę, że nawet sama zrobiłabym sobie zdjęcie (śmiech). To efekt dziesięciu lat pracy w tym zawodzie.

Teraz Frąckowiak więcej czasu poświęca swemu życiu. Choć kariera nie dobiegła końca, Magda czerpie z codziennych radości:

W Warszawie szybko poczułam się jak u siebie. Jestem szczęśliwa i spełniona. Mamy tutaj z Wojtkiem miejsca, do których lubimy chodzić, są to m.in. kino Kultura i Zachęta, a wieczorami spotykamy się z przyjaciółmi w Bejrucie - mówi modelka.

Frąckowiak zdradza też sekret swojej szczupłej figury. Przekonuje, że dieta to nie wszystko - cały wywiad z modelką przeczytacie TUTAJ.

Polecane wideo


Skomentuj Staraj się pisać bez błędów

dodasz komentarz jako gość - jeżeli chcesz zarejestrować nicka - załóż konto z avatarami!

Jeszcze nikt tego nie skomentował. Bądź pierwsza!