Maleńczuk, Panasewicz i s-ka

przejdź do komentarzy

Piją, rzucają butelkami i przeklinają.

maciej maleńczuk maciej maleńczuk/© KAPiF


Fakt twierdzi, że nasze rodzime gwiazdy (czyt. Maciej Maleńczuk i Janusz Panasewicz) nie szanują fanów. Są wulgarni, piją alkohol, który można by mierzyć w hektolitrach. Oto ikony polskiej sceny muzycznej. Legendy.

Prawdziwy koszmar zgotował jednej z młodych wielbicielek zespołu Lady Pank jego lider Janusz Panasewicz - pisze dziennik. - Muzyk szalejąc i zachowując się wulgarnie podczas koncertu w Pruszczu Gdańskim, w pewnym momencie z całej siły rzucił w stronę widowni szklaną butelką. Lecący przedmiot trafił w oko Monikę, studentkę i pracownicę tamtejszego domu kultury.

Dziewczyna jest "psychicznie zdruzgotana". Złożyła skargę na policji i ma zamiar ubiegać się o odszkodowanie.

Panasewiczowi grozi w najlepszym wypadku grzywna.

Maleńczuk też dał "popis" - w Sopocie, podczas festiwali TOPtrendy, pijany na umór nakrzyczał na fankę, która nie znała jego imienia i śmiała prosić go o autograf. Następnie, zmęczony, oparł się o ścianę oznajmiając światu na całe gardło, że "chce mu się lać". Po czym stwierdził, że nie zamierza szukać toalety i załatwił potrzebę na miejscu.

Ku zniesmaczeniu mam i zdziwieniu dzieci.

Polecane wideo

Skomentuj Staraj się pisać bez błędów

dodasz komentarz jako gość - jeżeli chcesz zarejestrować nicka - załóż konto z avatarami!

Jeszcze nikt tego nie skomentował. Bądź pierwsza!