Meller o Gosi Andrzejewicz i Edycie Górniak w Playboyu

przejdź do komentarzy

"Jakim trzeba być jełopem, żeby wymyślać takie historie?!"

marcin meller marcin meller/ © KAPiF
Gosia Andrzejewicz w Playboyu? Do sesji nie doszło, ale była taka plotka, jakkolwiek nieprawdopodobnie ona brzmi.

Inną sprawą były pogłoski o bajońskich sumach, które otrzymać miała Edyta Górniak za udział w rozbieranej sesji dla najpopularniejszego męskiego magazynu. Również nieprawda.

Marcin Meller wyjaśnił:

- [Agent Gosi Andrzejewicz] zadzwonił, proponował, a kiedy my powiedzieliśmy że nie, dziękujemy, nie mamy takich planów w tym roku, poszedł do... Chyba Faktu i opowiedział że właśnie negocjuje, podał cenę... Co on chciał osiągnąć?! To są w ogóle jakieś metody z piaskownicy.

Cóż, chciało by się rzec: jaka gwiazda, taki agent.

Na temat sesji Edzi Meller mówi:

- Tutaj są przekroczone pewne granice. Ja rozumiem, że fajnie się lansować Playboyem... Pamiętam ten dzień, jak zobaczyłem, że Super Express i Fakt napisali, że my będziemy płacić 400 tysięcy... My nic nie proponowaliśmy! Nie było w ogóle takiej propozycji!

- Ale mi chodzi o Edytę Górniak - zaznaczył Robert Patoleta.

- Mówię, nie było takiej propozycji! Nie było, po prostu nie było! Pewnie paru sprytnych agentów poleciało... Jakim trzeba być jełopem, żeby wymyślać takie historie? Ktoś powinien przyłożyć swoją czaszkę do ściany, walnąć parę razy i może mu coś się poprawi.

- Ja postanowiłem, że zdementuję te plotki o Gosi Andrzejewicz i Edycie Górniak, żeby sobie mordy nie wycierać Playboyem w nieskończoność! - rzuca na koniec.


Auć, mocne. Czy pani Edyta poczuła?




Tutaj zobaczysz wideo o pozowaniu Edyty Górniak do Playboya.




Polecane wideo

Skomentuj Staraj się pisać bez błędów

dodasz komentarz jako gość - jeżeli chcesz zarejestrować nicka - załóż konto z avatarami!

Jeszcze nikt tego nie skomentował. Bądź pierwsza!