Mężczyźni nie lubią Katarzyny Grocholi?

przejdź do komentarzy

"Boją się, że kobiety nagle zechcą żyć własnym życiem".

katarzyna grochola katarzyna grochola/© KAPiF
Chyba można już mówić o "syndromie Grocholi". O co chodzi? O pobudzenie do działania dojrzałych kobiet, które zobaczyły, że nawet po 40. można cieszyć się życiem i być sexy.

Występ Katarzyny Grocholi w Tańcu z gwiazdami uwolnił w wielu kobietach fantazję i marzenia.

- Dostaję mnóstwo listów, w których panie piszą, że skoro ja mogę tańczyć, to one mogą wychodzić z domu i robić to, o czym zawsze marzyły - mówi pisarka. - Wydaje mi się, że kobiety dzięki mnie zrozumiały, że nie są skazane na stracenie. Bo to nie jest tak, że po „40” już mamy się kłaść do grobu i czekać, aż ktoś nam przyniesie kwiatki.

Trochę inaczej na tę emancypację dojrzałych kobiet reagują mężczyźni:

- Niektórzy panowie wylewają na mnie swój jad. Jakiś mężczyzna napisał mi, że powinnam nakleić sobie plastry, zamiast tańczyć... Rozumiem, że chodziło mu o plastry antykoncepcyjne - śmieje się Grochola i dodaje: - Mężczyźni mogą czuć się zaniepokojeni, że ich żony będą chciały czegoś więcej, niż podawać im zimne piwo z lodówki. Oni po prostu boją się, że kobiety nagle zechcą żyć własnym życiem - uważa pisarka.

Czytaj więcej: Kinga Rusin wyda książkę. Zobacz kiedy



Polecane wideo


Skomentuj Staraj się pisać bez błędów

dodasz komentarz jako gość - jeżeli chcesz zarejestrować nicka - załóż konto z avatarami!

Jeszcze nikt tego nie skomentował. Bądź pierwsza!