Michael Douglas: Mój syn padł ofiarą antysemityzmu

przejdź do komentarzy

"Przeprowadziłem z tym mężczyzną rozmowę. Nie była przyjemna."

michael douglas michael douglas/© Fame/Flynet
Michael Douglas (70 l.), który z żoną Catheriną Zetą-Jones wychowuje dwoje dzieci, opowiedział ostatnio o przykrym doświadczeniu, które miało miejsce w ubiegłym roku, gdy gwiazdor razem z rodziną wypoczywał w Europie.

- Podczas naszego pobytu w hotelu, nasz syn Dylan (14 l.) poszedł na basen. Wkrótce potem wrócił zmartwiony do pokoju. Okazało się, że na basenie był mężczyzna, który zaczął wykrzykiwać pod adresem Dylana obraźliwe słowa - wspomina aktor.


- Gapiłem się na niego nie mogąc zrozumieć, o co chodzi. I nagle zdałem sobie sprawę, co było przyczyną całego zajścia. Dylan miał na sobie gwiazdę Dawida - mówi gwiazdor.


Douglas poszedł na basen. Odnalazł mężczyznę, który obrażał jego syna:

- Rozmawialiśmy. To nie była przyjemna pogawędka. Po wszystkim poszedłem do mojego syna i powiedziałem mu: "Dylan, po raz pierwszy miałeś okazję poczuć smak antysemityzmu.


Douglas, którego 98-letni ojciec, Kirk Douglas, jest Żydem, podkreśla, że na co dzień jego rodzina nie spotyka się z antysemickimi hasłami. Mówi, że w Stanach takie zjawisko nie jest zbyt częste. Dodaje jednak, że wolałby nigdy nie dawać podobnej lekcji synowi. I że ma nadzieję, że jego wnuk nie będzie musiał doświadczać tego, co Dylan.



Michael Douglas: Mój syn padł ofiarą antysemityzmu

Michael Douglas: Mój syn padł ofiarą antysemityzmu

Polecane wideo

Skomentuj Staraj się pisać bez błędów

dodasz komentarz jako gość - jeżeli chcesz zarejestrować nicka - załóż konto z avatarami!

Jeszcze nikt tego nie skomentował. Bądź pierwsza!