Mischa Barton pomyliła czerwone dywany

przejdź do komentarzy

Ach ten Nowy Jork!

mischa barton mischa barton/© PR Photos
Mischa Barton jest chyba trochę rozkojarzona. Jej ostatni "wyskok" stał się powodem do drwin na temat samopoczucia aktorki. A co się stało?

Mischa ubrała się ładnie, uczesała i pojechała na premierę opery Tosca. Nie wiemy, jak to możliwe, ale stało się: zamiast przed gmachem opery, aktorka wylądowała po drugiej stronie ulicy, na premierze filmu Michaela Moore'a

- Zaczęła chodzić po czerwonym dywanie, kiedy zauważyła logo sponsora imprezy - wydawcę magazynu dla mężczyzn - opowiadają świadkowie. - Obróciła się dookoła, jeszcze raz zerknęła na otoczenie i zdała sobie sprawę, że jest w złym miejscu.

Ostatecznie Barton przebiegła na drugą stronę ulicy i pognała w stronę opery.

Polecane wideo


Skomentuj Staraj się pisać bez błędów

dodasz komentarz jako gość - jeżeli chcesz zarejestrować nicka - załóż konto z avatarami!

Jeszcze nikt tego nie skomentował. Bądź pierwsza!