Natasza Urbańska narzeka na ZUS i niskie emerytury

przejdź do komentarzy

"Nigdy się z tym nie pogodzę."

natasza urbańska natasza urbańska/© KAPiF
Natasza Urbańska mieszka w Polsce wbrew swej woli. Artystka spotykająca się nieustannym niezrozumieniem i totalnym brakiem sympatii sama nie lubi kraju, w którym przyszło jej robić "karierę".

W rozmowie z magazynem Show opowiada o tym, jak "chciała uciec", przed czym - rzecz jasna - powstrzymał ją mąż, Janusz Józefowicz.

- Chciałam uciec z tego kraju - mówi Natasza. - Zabrać Janusza, Kalinkę i się wyprowadzić. Nawet nie tylko ze względu na ciągłe fale nienawiści. Nie podoba mi się to, na jakim poziomie jest w naszym kraju opieka zdrowotna, jakie śmieszne pensje dostają emeryci, nie podoba mi się ZUS, to, że jesteś zobligowany do oddawania im pieniędzy, mimo że niewiele dostajesz w zamian. Ta płaszczyzna podstawowa w naszym kraju kuleje. A już dziś trzeba o tym myśleć. Gdybym chciała dobrze wyedukować Kalinkę, powinnam pojechać za granicę.


- Kiedyś przestaniemy z Januszem występować i dostaniemy po 300 złotych emerytury. Niemieccy emeryci jeżdżą po całym świecie, bo ich na to stać. A nasi nie mają na leki. Szlag mnie trafia, kiedy na to patrzę.

Podejrzewamy, że "szlag" jest i tak mniejszy, gdy się tylko patrzy, a nie bezpośrednio odczuwa.

Natasza Urbańska narzeka na ZUS i niskie emerytury

Polecane wideo


Skomentuj Staraj się pisać bez błędów

dodasz komentarz jako gość - jeżeli chcesz zarejestrować nicka - załóż konto z avatarami!

Jeszcze nikt tego nie skomentował. Bądź pierwsza!