Nie chcieli ugotować marchewki córce Anny Muchy!

przejdź do komentarzy

Z cyklu: problemy gwiazd.

anna mucha anna mucha/© KAPiF
Gwiazdy to też ludzie, czasem jednak ich problemy mogą nas nieco rozbawić.

Co na przykład powiecie o takim oto przeżyciu Anny Muchy: celebrytka była ostatnio w Nowym Jorku. Na swoim blogu podzielila się pewną anegdotą:

... po tygodniu jedzenia w restauracjach chciałam,
żeby moja Córka dla odmiany zjadła coś zdrowego, domowego.
a ponieważ uwielbia małe marcheweczki,
więc kupiłam takowe w sklepie ze zdrową żywnością
i udałam się do hotelu w którym mieszkaliśmy z prośbą, żeby je ugotowali


- sorry, ale nic z tego
usłyszałam w odpowiedzi
- ? dlaczego
- jeśli Twoja Córka poczułaby się gorzej, mogłabyś nas zaskarżyć...
- odparła osoba z obsługi hotelu.

Ania trochę się zdziwiła:

w Stanach wszyscy skarżą wszystkich, o wszystko
dzięki temu doczekali się kilku dobrych filmów i seriali, choćby Ally McBeal ;)
ale, żeby nie można było ugotować marchewki?!
(dla wyjątkowych legalistów dodam,
że marchewki były zapakowane w oryginalne opakowanie ;) )
czy nie uważacie, że to już absurd?
- pyta Mucha.


Nie chcieli ugotować marchewki córce Anny Muchy!

Polecane wideo


Skomentuj Staraj się pisać bez błędów

dodasz komentarz jako gość - jeżeli chcesz zarejestrować nicka - załóż konto z avatarami!

Jeszcze nikt tego nie skomentował. Bądź pierwsza!