Nie zobaczymy już Popek na lodzie

przejdź do komentarzy

Zostały trzy pary.

anna popek anna popek/© KAPiF
W dzisiejszym odcinku programu Gwiazdy tańczą na lodzie mogliśmy oglądać poczynania na lodowisku w rytm rocka i przebojów lat 80.

Po głosach jurorów wyraźnie wysunęła się na prowadzenie Katarzyna Glinka. Telewidzowie zdecydowali jednak, że pomiędzy nią a Anną Popek rozegra się dogrywka. Ostatecznie pożegnaliśmy się właśnie z dziennikarką.

O trofeum "Diamentowej Pary" powalczą jeszcze: Rafał Mroczek, Olga Borys i Katarzyna Glinka. Jednak największą uwagę zwracała na siebie Doda, która z nogami przy brodzie komentowała poczynania uczestników.

O dziwo wszystkie występy bardzo jej się podobały, podkreślała, jak dużo pracy uczestnicy wkładają w to, co przygotowują. Obiecała nawet, że Mroczek może się do niej zgłosić, jeśli chodzi o różowe ubranka dla nienarodzonej siostrzenicy. Pokłóciła się natomiast z Igorem Kryszyłowiczem, który nie mógł uwierzyć, że Doda miała świadectwo z czerwonym paskiem.

Piosenkarka oburzyła się i zażądała wyjaśnień. Juror stwierdził, że Doda jest przecież taka niegrzeczna... Oczywiście Rabczewska odbiła oczywiście piłeczkę twierdząc, że to Kryszyłowicz jest niegrzeczny. Konflikt miał się wyjaśnić po programie...

Polecane wideo

Skomentuj Staraj się pisać bez błędów

dodasz komentarz jako gość - jeżeli chcesz zarejestrować nicka - załóż konto z avatarami!

Jeszcze nikt tego nie skomentował. Bądź pierwsza!