Nowicki o Bachledzie: To maskotka

przejdź do komentarzy

"Ładna dziewczyna, coś tam dzióbie na zachodzie".

jan nowicki jan nowicki/© KAPiF
Jan Nowicki nie podziela oburzenia wielu Polaków, którzy uznali, że Alicja Bachleda-Curuś nie powinna była zasiadać w jury festiwalu filmowego. Aktor jest zdania, że Alicja świetnie sprawdziła się w powierzonej jej roli... maskotki.

- To zawracanie głowy z robieniem afery z tego, że Alicja Bachleda-Curuś zasiadała w jury w Gdyni. W każdym jury za granicą jest taka maskotka. Zawsze się bierze jakąś popularną aktorkę piękną i młodą, by była taką ozdobą. Tam są przecież inni od tego, żeby decydować o poziomie filmów i rozmawiać merytorycznie. Nie upatruję w tym niczego nagannego. Nie ma tu żadnej sensacji - mówi Nowicki.

Aktor życzy Bachledzie jak najlepiej:

- Pani Bachleda w niczym mi nie przeszkadza. Niech sobie tam będzie. Ładna dziewczyna, coś tam dzióbie na zachodzie - mówi i dodaje: - Dobrze, że mamy jedną dziewczynę, która zdobyła znanego aktora. Nie należy z tego wyciągać zbyt daleko idących wniosków. Nie wiem, jaka to jest aktorka. W życiu jej nie widziałem na ekranie. Ale co to za różnica? Trzeba się cieszyć, a nie robić aferę.

Czytaj więcej: Szyc i Karolak piją w aucie




Polecane wideo


Skomentuj Staraj się pisać bez błędów

dodasz komentarz jako gość - jeżeli chcesz zarejestrować nicka - załóż konto z avatarami!

Jeszcze nikt tego nie skomentował. Bądź pierwsza!