Paparazzi zatrzymani w posiadłości Angeliny i Brada

przejdź do komentarzy

Myśleli, że przebranie ich nie zdradzi.

angelina jolie angelina jolie/ © PR Photos

Kilku fotografów wpadło na "genialny" pomysł. Chcieli w przebraniu sfotografować całą francuską posiadłość Angeliny Jolie i Brada Pitta, a razem z nią nowo narodzone dzieci pary.

Nie zdążyli pstryknąć ani jednego zdjęcia, bo złapała ich ochrona i zaczęła się przepychanka. Wezwano policję, obie strony złożyły zeznania i doniesienia. Fotografowie - o pobicie, ochroniarze - o bezprawne wdarcie się na teren prywatny.

Wygra naturalnie strona Angie i Brada, bo "pstrykacze" mieli tylko kilka siniaków i zadrapań.

Jeden z paparazzich chciał zrobić mały cyrk, ale to też na niewiele się stało.

- Kompletnie mu odbiło. Kopał i bił ochroniarza, złamał mu nawet palec krzycząc, że ma zapalenie wątroby typu C - mówi informator.

Ochroniarze mieli ponoć zapowiedziane, by być dodatkowo ostrożnym. Jakiekolwiek wcześniejsze zdjęcia bliźniaków mogłyby naruszyć opiewający na kwotę 11-milionów kontrakt Angie i Brada, w którym zobowiązują się sprzedać zdjęcia maluchów.

Polecane wideo

Skomentuj Staraj się pisać bez błędów

dodasz komentarz jako gość - jeżeli chcesz zarejestrować nicka - załóż konto z avatarami!

Jeszcze nikt tego nie skomentował. Bądź pierwsza!