Patrzcie, jak się lubimy!

przejdź do komentarzy

Edyta Herbuś i Maria Wiktoria Wałęsa "psiapsiółkami". Wszystko dobre w imieniu autopromocji.

edyta hebuś edyta hebuś/© KAPiF
Lubią się, a przynajmniej sprawiają takie pozory. Nic dziwnego, mają wspólny cel - bywanie.

Bywanie to sztuka typowa dla gwiazdek sezonowych, które w jakiś sposób muszą utrzymać gasnącą popularność. Mimo, że aktualnie mogą "robić nic" w showbiznesie, uparcie pojawiają się na okładkach magazynów, czy też w ich środku.

I - przyznać trzeba - trochę to irytujące, bo tak naprawdę nie ma o czym pisać. Bo czy warto wspominać, że Edyta Herbuś maluje Marii Wiktorii Wałęsie usta błyszczykiem? Że tuli się do niej, jakby się razem wychowały?

Polecane wideo


Nie, nie warto.

Za to czujemy się w obowiązku zaprezentować Wam zdjęcia. One mówią wystarczająco dużo.

[Zdjęcia wykonane na pierwszych urodzinach Papaya films.]






Skomentuj Staraj się pisać bez błędów

dodasz komentarz jako gość - jeżeli chcesz zarejestrować nicka - załóż konto z avatarami!

Jeszcze nikt tego nie skomentował. Bądź pierwsza!