Rubik jada jak panienka

przejdź do komentarzy

Bez kolacji, bez kalorii - muzyk uważa, bo boi się kilogramów jak ognia.

piotr rubik piotr rubik/ © KAPiF
Mężczyźni słyną z tego, że o dietę martwią się co najmniej o połowę mniej, niż panie.

Nie Piotr Rubik z - jak to określił Piotr Najsztub - syndromem grubasa.

Muzyk powiedział magazynowi Świat i ludzie, że stale kontroluje to, co je:

- Piję colę light, bo inna tuczy. Nie tykam alkoholu, bo to kalorie. Codziennie ćwiczę, żeby nie przytyć. Nie jem kolacji...

Wszystko to po to, by przypadkiem nie przytyć, bo jako grubasek Rubik "był nieszczęśliwy".

Proponujemy własny poradnik dietetyczny. Jako gratis można by dodawać blond perukę.

Polecane wideo

Skomentuj Staraj się pisać bez błędów

dodasz komentarz jako gość - jeżeli chcesz zarejestrować nicka - załóż konto z avatarami!

Jeszcze nikt tego nie skomentował. Bądź pierwsza!