Są wyniki badań DNA zwłok wyłowionych z Warty. Czy ciało należy do Ewy Tylman?

przejdź do komentarzy

Eksperci nie mają wątpliwości, że...

ewa tylman ewa tylman/© Facebook
W ubiegłym tygodniu wyłowiono z Warty zwłoki młodej kobiety.

Zobacz też: Mężczyzna, który znalazł ciało Ewy Tylman, był w szoku

Od razu zaczęto sugerować, że z dużą dozą prawdopodobieństwa jest to zaginiona w zeszłym roku Ewa Tylman.

Specjaliści przekazali informację o wynikach badań.

Informację, która rozwiewa wszelkie wątpliwości, przekazał p.o. zastępca prokuratora okręgowego w Poznaniu prokurator Łukasz Biela.

W rozmowie z Polsat News powiedział, że:

Z graniczącym z pewnością prawdopodobieństwem odnalezione zwłoki należą do Ewy Tylman.


Zobacz też: Mężczyzna, który znalazł ciało Ewy Tylman, był w szoku

Dodatkowo poinformował, że ciało w najbliższym czasie zostanie przekazane najbliższej rodzinie.

Tylman była widziana po raz ostatni w nocy z 22 na 23 listopada 2015 roku w okolicach ulicy Mostowej tuż obok mostu Rocha w Poznaniu.

Kobiecie towarzyszył Adam Z., który później został oskarżony o zabójstwo.

Prokuratura zarzuca mu zabójstwo z zamiarem ewentualnym. Grozi mu 25 lat więzienia.

Ciało dwudziestosześciolatki odnalezino w zeszłym tygodniu w Czerwonaku (Wielkopolskie).

Niestety nie można obecnie jednoznacznie stwierdzić, jakie były przyczyny śmierci kobiety.

Zobacz też: Zabójstwo usprawiedliwione

Wszystko dlatego, że:

Wymiar procesowy tej sprawy jest taki, że wciąż czekamy na wyniki badań histopatologicznych, które mogą nam odpowiedzieć na pytanie dotyczące prawdopodobnego mechanizmu śmierci. Spodziewamy się, że te wyniki powinny być znane w ciągu najbliższych dni. - Stwierdził pełnomocnik rodziny kobiety mec. Mariusz Paplaczyk


Zarzuty postawiono również pracownikom domu pogrzebowego, w którym przebywało ciało Tylman. Wszystko dlatego, że mężczyźni... robili sobie zdjęcia ze zwłokami kobiety.

Zobacz też: Szokujące doniesienia: Co robili z ciałem Ewy Tylman w domu pogrzebowym?

Sprawa jest rozwojowa.


Są wyniki badań DNA zwłok wyłowionych z Warty. Czy ciało należy do Ewy Tylman?

Są wyniki badań DNA zwłok wyłowionych z Warty. Czy ciało należy do Ewy Tylman?

Polecane wideo


Skomentuj Staraj się pisać bez błędów

dodasz komentarz jako gość - jeżeli chcesz zarejestrować nicka - załóż konto z avatarami!

Wasze komentarze (29): sortuj
  • avatar kozaczek
    gość 02-08-16, 16:08 cytuj
    gość, 02-08-16, 10:36 napisał(a):
    gość, 02-08-16, 09:29 napisał(a):
    gość, 01-08-16, 21:50 napisał(a):
    szkoda, co za ch*j z tego typa, ze tak ją zabił zwyczajnie, zaprowadził z premedytacją i zrobił jej krzywdę. Miał sporo czasu jak ją prowadził aby się opamiętać. ona widocznie coś powiedziała po pijanemu na jego temat i o to poszło..

    a może sama sie wpieprzyła do rzeki? przecież na nagraniach widać, że była nawalona jak bela. najłatwiej jest osądzać bez dowodów

    Po pierwsze widocznie prokuratura ma coś na niego, skoro jest w areszcie. Mówiono o tym, że narazie nie zostaną ujawnione, bo śledztwo trwa. Po drugie chłopak od początku kłamał, co chwile podawał inną wersję wydarzeń. Najpierw twierdził, że się z nią rozstał zaraz przed mostem, że nic nie wie, jak go przycisnęli to twierdził, że się pokłócili i poszarpali (koleś miał ślady zadrapań itd) a później, że jednak ona się potknęła i wpadła do rzeki, zaczęła się topić, a on się wystraszył więc poszedł do domu... Litości!

    dokladnie! koles klamie od samego poczatku i kreci. maja dowody skoro go trzymaja zamknietego. nikt normalny na widok ze ktos sie topi nie idzie sobie do domu jak gdyby nigdy nic, koles klamie! moim zdaniem coś jej zrobil, moze sie przystawial a ona odmowila, moze ja probowal zgwalcic albo i nawet to zrobil, mozliwe ze juz nie zywa wrzucil do rzeki. nie zapominajcie ze od poczatku klamie, cos ukrywa i podaje rozne skrajne wersje zdarzen, ma sporo na sumieniu.
    Nie masz konta? Zarejestruj się!
  • avatar kozaczek
    gość 02-08-16, 14:36 cytuj
    Młoda kobieta robi rajd po barach w środku nocy kompletnie pijaniuteńka. Rozumiem, że chcesz się napić, zabawić, ale wyczołgując się z lokalu nad ranem zadzwoń po TAXI i bezpiecznie wróć do mieszkania, a nie ciągnij nogi za sobą w męskim towarzystwie pustymi ulicami pół przytomna z upojenia.
    Nie masz konta? Zarejestruj się!
  • avatar kozaczek
    gość 02-08-16, 13:30 cytuj
    moim zdaniem on ja tam zaprowadził, ona nie chciała tam pójść dlatego stoją na tej ulicy ona pcha go w inną stronę, ale rozmawiają on ją przytrzymuje i idą jednak razem w tym kierunku w którym on chce. Na filmie zanim się przewrócili co się stało? Czy on się nad nią nachylił i dlatego się wygięła do tyłu, a żeby nie upaść objęła go za szyję i on z nią poleciał... Jak poleciał to prosto na nią i znowu schylił się do jej twarzy czy on ją pocałował?
    Nie masz konta? Zarejestruj się!
  • avatar kozaczek
    gość 02-08-16, 10:49 cytuj
    byla tak naje**na,ze sama sie pewnie wje**la do rzeki. a adam spanikowal,bo tez byl naje**ny moze nacpany.teraz pytanie czyja to wina i czy aby chlopaczek ewki nie mial nic z tym wspolnego.
    Nie masz konta? Zarejestruj się!
  • avatar kozaczek
    gość 02-08-16, 10:46 cytuj
    gość, 02-08-16, 10:36 napisał(a):
    gość, 02-08-16, 09:29 napisał(a):
    gość, 01-08-16, 21:50 napisał(a): szkoda, co za ch*j z tego typa, ze tak ją zabił zwyczajnie, zaprowadził z premedytacją i zrobił jej krzywdę. Miał sporo czasu jak ją prowadził aby się opamiętać. ona widocznie coś powiedziała po pijanemu na jego temat i o to poszło..
    a może sama sie wpieprzyła do rzeki? przecież na nagraniach widać, że była nawalona jak bela. najłatwiej jest osądzać bez dowodów
    Po pierwsze widocznie prokuratura ma coś na niego, skoro jest w areszcie. Mówiono o tym, że narazie nie zostaną ujawnione, bo śledztwo trwa. Po drugie chłopak od początku kłamał, co chwile podawał inną wersję wydarzeń. Najpierw twierdził, że się z nią rozstał zaraz przed mostem, że nic nie wie, jak go przycisnęli to twierdził, że się pokłócili i poszarpali (koleś miał ślady zadrapań itd) a później, że jednak ona się potknęła i wpadła do rzeki, zaczęła się topić, a on się wystraszył więc poszedł do domu... Litości!
    Dokładnie! To jest chore. Nie ma Was współczucia dla ofiary,zawsze za gwałt obwiniacie kobiety itd itd. Masakra.
    Nie masz konta? Zarejestruj się!
  • avatar kozaczek
    gość 02-08-16, 10:36 cytuj
    gość, 02-08-16, 09:29 napisał(a):
    gość, 01-08-16, 21:50 napisał(a): szkoda, co za ch*j z tego typa, ze tak ją zabił zwyczajnie, zaprowadził z premedytacją i zrobił jej krzywdę. Miał sporo czasu jak ją prowadził aby się opamiętać. ona widocznie coś powiedziała po pijanemu na jego temat i o to poszło..
    a może sama sie wpieprzyła do rzeki? przecież na nagraniach widać, że była nawalona jak bela. najłatwiej jest osądzać bez dowodów
    Po pierwsze widocznie prokuratura ma coś na niego, skoro jest w areszcie. Mówiono o tym, że narazie nie zostaną ujawnione, bo śledztwo trwa. Po drugie chłopak od początku kłamał, co chwile podawał inną wersję wydarzeń. Najpierw twierdził, że się z nią rozstał zaraz przed mostem, że nic nie wie, jak go przycisnęli to twierdził, że się pokłócili i poszarpali (koleś miał ślady zadrapań itd) a później, że jednak ona się potknęła i wpadła do rzeki, zaczęła się topić, a on się wystraszył więc poszedł do domu... Litości!
    Nie masz konta? Zarejestruj się!
  • avatar kozaczek
    gość 02-08-16, 10:18 cytuj
    Sorry, ale ile cial moze ktos miec?

    Nie cialo nalezy, do XX a to jest cialo XX
    Nie masz konta? Zarejestruj się!
  • avatar kozaczek
    gość 02-08-16, 09:29 cytuj
    gość, 01-08-16, 21:50 napisał(a):
    szkoda, co za ch*j z tego typa, ze tak ją zabił zwyczajnie, zaprowadził z premedytacją i zrobił jej krzywdę. Miał sporo czasu jak ją prowadził aby się opamiętać. ona widocznie coś powiedziała po pijanemu na jego temat i o to poszło..

    a może sama sie wpieprzyła do rzeki? przecież na nagraniach widać, że była nawalona jak bela. najłatwiej jest osądzać bez dowodów
    Nie masz konta? Zarejestruj się!
  • avatar kozaczek
    gość 02-08-16, 07:39 cytuj
    gość, 02-08-16, 01:57 napisał(a):
    gość, 01-08-16, 23:36 napisał(a): 6 lat temu w moim rodzinnym miasteczku,gdzie niemal wszyscy sie znaja zostala zamordomana dziewczyna Sian ,oprawca byl ojciec jej przyjaciolki,taksowkarz Chris . zaproponowal ,ze ja podwiezie do domu po tym jak wyszla z klubu nocnego. Cale Swindon jej szukalo pare dni . Znalezli cialo. Jak sie okazalo kilkanascie lat temu zamordowal inna dziewczyne Becky I przez tyle lat uszedl bez kary.
    Rodzinne miastczko Swindon :D XD
    Hehe :-)
    Nie masz konta? Zarejestruj się!
  • avatar kozaczek
    gość 02-08-16, 07:38 cytuj
    gość, 01-08-16, 23:25 napisał(a):
    gość, 01-08-16, 22:35 napisał(a):
    gość, 01-08-16, 21:52 napisał(a):
    gość, 01-08-16, 21:39 napisał(a): Bardzo smutna historia, ktora powinna służyć jako przestroga, dla wszystkich tych, którym wydaje sie, ze kroniki kryminalne ich nie dotyczą. Nie mało w zyciu imprezowalam i nie raz zdarzało mi sie próbować odłączać od znajomych, a bo to sie obraziłam, a bo mi sie nie podobało... Zawsze jednak ktoś ze mną szedł, ktoś bliski i naprawde zaufany. Jeśli ten facet rzeczywiście był dla niej kimś, kogo dobrze znała, to cała historia jest wg mnie makabryczna. Co sie dzieje z ludźmi?!
    wśród "znajomych" też są kanalie. Kiedyś po imprezie rozwoził nas kolega do domów, moja kolej była ostatnia. Zjechał na chodnik i próbował się do mnie dobierać, zareagowałam bardzo gwałtownie radykalnie i agresywnie tak, że się wystraszył i w tym czasie uciekłam. Wiałam tak, że pobiłam życiowy rekord. Uważajcie na siebie, licho nie śpi
    Zdecydowanie trzeba na siebie uważać, a juz na kolegów wszelkiej maści tym bardziej. Z tego co sie orientuje gwalciciele to najczęściej osoby, które kobiety znają! Rzadka zdarza sie obcy typ wciągający w krzaki w parku. Zwykle to kolega, znajomy, nawet ktos z rodziny.
    Wrocila zalana, ojciec ja zobaczyl, rodzinna awantura zakonczona rekoczynem, ojciec wywozi ja 10km nad Warte, zakopuje w piasku przy wodzie. Cos sie nie zgadza?
    Twoja glupota.
    Nie masz konta? Zarejestruj się!
  • avatar kozaczek
    gość 02-08-16, 01:57 cytuj
    gość, 01-08-16, 23:36 napisał(a):
    6 lat temu w moim rodzinnym miasteczku,gdzie niemal wszyscy sie znaja zostala zamordomana dziewczyna Sian ,oprawca byl ojciec jej przyjaciolki,taksowkarz Chris . zaproponowal ,ze ja podwiezie do domu po tym jak wyszla z klubu nocnego. Cale Swindon jej szukalo pare dni . Znalezli cialo. Jak sie okazalo kilkanascie lat temu zamordowal inna dziewczyne Becky I przez tyle lat uszedl bez kary.



    Rodzinne miastczko Swindon :D XD
    Nie masz konta? Zarejestruj się!
  • avatar kozaczek
    gość 01-08-16, 23:37 cytuj
    gość, 01-08-16, 23:25 napisał(a):
    gość, 01-08-16, 22:35 napisał(a):
    gość, 01-08-16, 21:52 napisał(a):
    gość, 01-08-16, 21:39 napisał(a): Bardzo smutna historia, ktora powinna służyć jako przestroga, dla wszystkich tych, którym wydaje sie, ze kroniki kryminalne ich nie dotyczą. Nie mało w zyciu imprezowalam i nie raz zdarzało mi sie próbować odłączać od znajomych, a bo to sie obraziłam, a bo mi sie nie podobało... Zawsze jednak ktoś ze mną szedł, ktoś bliski i naprawde zaufany. Jeśli ten facet rzeczywiście był dla niej kimś, kogo dobrze znała, to cała historia jest wg mnie makabryczna. Co sie dzieje z ludźmi?!
    wśród "znajomych" też są kanalie. Kiedyś po imprezie rozwoził nas kolega do domów, moja kolej była ostatnia. Zjechał na chodnik i próbował się do mnie dobierać, zareagowałam bardzo gwałtownie radykalnie i agresywnie tak, że się wystraszył i w tym czasie uciekłam. Wiałam tak, że pobiłam życiowy rekord. Uważajcie na siebie, licho nie śpi
    Zdecydowanie trzeba na siebie uważać, a juz na kolegów wszelkiej maści tym bardziej. Z tego co sie orientuje gwalciciele to najczęściej osoby, które kobiety znają! Rzadka zdarza sie obcy typ wciągający w krzaki w parku. Zwykle to kolega, znajomy, nawet ktos z rodziny.
    Wrocila zalana, ojciec ja zobaczyl, rodzinna awantura zakonczona rekoczynem, ojciec wywozi ja 10km nad Warte, zakopuje w piasku przy wodzie. Cos sie nie zgadza?
    Nie, pewnie każdy ojciec rekoczynem wita swoją ponad dwudziestoletni córkę, która wraca po alkoholu z imprezy. Weź skończ.
    Nie masz konta? Zarejestruj się!
  • avatar kozaczek
    gość 01-08-16, 23:36 cytuj
    6 lat temu w moim rodzinnym miasteczku,gdzie niemal wszyscy sie znaja zostala zamordomana dziewczyna Sian ,oprawca byl ojciec jej przyjaciolki,taksowkarz Chris . zaproponowal ,ze ja podwiezie do domu po tym jak wyszla z klubu nocnego. Cale Swindon jej szukalo pare dni . Znalezli cialo. Jak sie okazalo kilkanascie lat temu zamordowal inna dziewczyne Becky I przez tyle lat uszedl bez kary.
    Nie masz konta? Zarejestruj się!
  • avatar kozaczek
    gość 01-08-16, 23:25 cytuj
    gość, 01-08-16, 22:35 napisał(a):
    gość, 01-08-16, 21:52 napisał(a):
    gość, 01-08-16, 21:39 napisał(a): Bardzo smutna historia, ktora powinna służyć jako przestroga, dla wszystkich tych, którym wydaje sie, ze kroniki kryminalne ich nie dotyczą. Nie mało w zyciu imprezowalam i nie raz zdarzało mi sie próbować odłączać od znajomych, a bo to sie obraziłam, a bo mi sie nie podobało... Zawsze jednak ktoś ze mną szedł, ktoś bliski i naprawde zaufany. Jeśli ten facet rzeczywiście był dla niej kimś, kogo dobrze znała, to cała historia jest wg mnie makabryczna. Co sie dzieje z ludźmi?!
    wśród "znajomych" też są kanalie. Kiedyś po imprezie rozwoził nas kolega do domów, moja kolej była ostatnia. Zjechał na chodnik i próbował się do mnie dobierać, zareagowałam bardzo gwałtownie radykalnie i agresywnie tak, że się wystraszył i w tym czasie uciekłam. Wiałam tak, że pobiłam życiowy rekord. Uważajcie na siebie, licho nie śpi
    Zdecydowanie trzeba na siebie uważać, a juz na kolegów wszelkiej maści tym bardziej. Z tego co sie orientuje gwalciciele to najczęściej osoby, które kobiety znają! Rzadka zdarza sie obcy typ wciągający w krzaki w parku. Zwykle to kolega, znajomy, nawet ktos z rodziny.
    Wrocila zalana, ojciec ja zobaczyl, rodzinna awantura zakonczona rekoczynem, ojciec wywozi ja 10km nad Warte, zakopuje w piasku przy wodzie. Cos sie nie zgadza?
    Nie masz konta? Zarejestruj się!
  • avatar kozaczek
    gość 01-08-16, 22:35 cytuj
    gość, 01-08-16, 21:52 napisał(a):
    gość, 01-08-16, 21:39 napisał(a): Bardzo smutna historia, ktora powinna służyć jako przestroga, dla wszystkich tych, którym wydaje sie, ze kroniki kryminalne ich nie dotyczą. Nie mało w zyciu imprezowalam i nie raz zdarzało mi sie próbować odłączać od znajomych, a bo to sie obraziłam, a bo mi sie nie podobało... Zawsze jednak ktoś ze mną szedł, ktoś bliski i naprawde zaufany. Jeśli ten facet rzeczywiście był dla niej kimś, kogo dobrze znała, to cała historia jest wg mnie makabryczna. Co sie dzieje z ludźmi?!
    wśród "znajomych" też są kanalie. Kiedyś po imprezie rozwoził nas kolega do domów, moja kolej była ostatnia. Zjechał na chodnik i próbował się do mnie dobierać, zareagowałam bardzo gwałtownie radykalnie i agresywnie tak, że się wystraszył i w tym czasie uciekłam. Wiałam tak, że pobiłam życiowy rekord. Uważajcie na siebie, licho nie śpi
    Zdecydowanie trzeba na siebie uważać, a juz na kolegów wszelkiej maści tym bardziej. Z tego co sie orientuje gwalciciele to najczęściej osoby, które kobiety znają! Rzadka zdarza sie obcy typ wciągający w krzaki w parku. Zwykle to kolega, znajomy, nawet ktos z rodziny.
    Nie masz konta? Zarejestruj się!
  • avatar kozaczek
    gość 01-08-16, 21:57 cytuj
    Uważajcie dziewczyny na siebie. Zawsze noszę odbezpieczony paralizator w kieszeni kurtki albo wieczorem trzymam na nim rękę w torebce. Atak wariata to sekundy, żeby was wciągnąć w krzaki
    Nie masz konta? Zarejestruj się!
  • avatar kozaczek
    gość 01-08-16, 21:54 cytuj
    Ona tańczyła przy rurce
    Nie masz konta? Zarejestruj się!
  • avatar kozaczek
    gość 01-08-16, 21:52 cytuj
    gość, 01-08-16, 21:39 napisał(a):
    Bardzo smutna historia, ktora powinna służyć jako przestroga, dla wszystkich tych, którym wydaje sie, ze kroniki kryminalne ich nie dotyczą. Nie mało w zyciu imprezowalam i nie raz zdarzało mi sie próbować odłączać od znajomych, a bo to sie obraziłam, a bo mi sie nie podobało... Zawsze jednak ktoś ze mną szedł, ktoś bliski i naprawde zaufany. Jeśli ten facet rzeczywiście był dla niej kimś, kogo dobrze znała, to cała historia jest wg mnie makabryczna. Co sie dzieje z ludźmi?!

    wśród "znajomych" też są kanalie. Kiedyś po imprezie rozwoził nas kolega do domów, moja kolej była ostatnia. Zjechał na chodnik i próbował się do mnie dobierać, zareagowałam bardzo gwałtownie radykalnie i agresywnie tak, że się wystraszył i w tym czasie uciekłam. Wiałam tak, że pobiłam życiowy rekord. Uważajcie na siebie, licho nie śpi
    Nie masz konta? Zarejestruj się!
  • avatar kozaczek
    gość 01-08-16, 21:50 cytuj
    szkoda, co za ch*j z tego typa, ze tak ją zabił zwyczajnie, zaprowadził z premedytacją i zrobił jej krzywdę. Miał sporo czasu jak ją prowadził aby się opamiętać. ona widocznie coś powiedziała po pijanemu na jego temat i o to poszło..
    Nie masz konta? Zarejestruj się!
  • avatar kozaczek
    gość 01-08-16, 21:43 cytuj
    Ale butthurt hehe :)
    Nie masz konta? Zarejestruj się!