Sandra Bullock o swoim synu: To moje małe ciasteczko

przejdź do komentarzy

Są fragmenty długo oczekiwanego wywiadu.

sandra bullock sandra bullock/Hello!
46-letnia Sandra Bullock udzieliła pierwszego wywiadu telewizyjnego od czasu głośnego rozstania z Jessem Jamesem i adopcji 7-miesięcznego synka Louisa.

- To małe ciasteczko - powiedziała o maluchu. - Nie sądziłam, że to będzie chłopiec. W mojejr rodzinie nie ma chłopców. Ależ każdy się cieszy! To nasz mały książę. W naszej rodzinie są same dziewczyny. To znaczy... Kuzyn z Niemiec ma synka. A tak poza tym żadnych chłopaków. Możesz sobie wyobrazić, jak nieszczęśliwy jest mój ojciec? Każdy zwierzak w domu był samicą. Tak więc hierarchia musiała zostać przełamana.

Bullock nie kryje radości. Proces adopcyjny trwał aż cztery lata. Trudno było zorganizować to tak, by media o niczym się nie dowiedziały.

Zdaniem aktorki duża w tym zasługa znajomych, którzy nie pisnęli słowa prasie, oraz rodziny, która do końca dochowała tajemnicy.

- Potrzeba dobrych ludzi z poczuciem wspólnoty - wyrokuje gwiazda. - Potrzeba takich ludzi, którzy (...) nie sprzedają przyjaciół. Mam to szczęście, że mam wciąż tych samych przyjaciół, którzy byli przy mnie, zanim sprawy nabrały niezwykłego obrotu.

Tak więc aktorka nie ma męża, ale mimo to ma szczęśliwą rodzinę i przyjaciół, którzy już się sprawdzili.

I twierdzi, że to daje jej poczucie spełnienia. Jak widać nawet po zdradzie i rozwodzie można żyć z satysfakcją.
 




Polecane wideo

Skomentuj Staraj się pisać bez błędów

dodasz komentarz jako gość - jeżeli chcesz zarejestrować nicka - załóż konto z avatarami!

Jeszcze nikt tego nie skomentował. Bądź pierwsza!