Siennę Miller koń kopnął w twarz

przejdź do komentarzy

Pozostał ślad...

Sienna Miller, która gościła w programie Jay'a Leno, opowiedziała o mrożącym krew w żyłach zdarzeniu, które miało miejsce, gdy aktorka była dzieckiem.

Została wtedy kopnięta w twarz przez konia.

Ślad po tym wydarzeniu do dziś można zobaczyć na policzku Sienny. Oczywiście, gdy nie ma na sobie tony pudru.

- Makijażyści myślą, że to ślad po szmince - mówi Miller. - Zawsze starają się go zetrzeć.

Ciekawe czy takie traumatyczne wypadki nie zastawiają też śladów gdzie indziej.

Tu mam ślad...

Dokładnie w tym miejscu!

Polecane wideo

Skomentuj Staraj się pisać bez błędów

dodasz komentarz jako gość - jeżeli chcesz zarejestrować nicka - załóż konto z avatarami!

Jeszcze nikt tego nie skomentował. Bądź pierwsza!