Sprośne show

przejdź do komentarzy

Prince ma co pokazać.

prince prince/© Janet Mayer / Photorazzi
Okazuje się, że to nie reklama z udziałem Kevina Federline'a wzbudziła największe emocje podczas finałów Super Bowl. Najwięcej uwagi przyciagnął Prince lub jak kto woli Artysta poprzednio znany jako Prince.

Piosenkarz dał ekspresyjny koncert i odśpiewał swój wielki hit Purple rain. Trochę tylko nie przemyślał scenografii. Aby spotęgować wrażenie artystyczne śpiewał za powiewającą kurtyną jedwabiu z wielką fioletową gitarą w ręku. Tyle tylko, że przez zasłonę wygladało to jak wielki fallus. Efekt spotęgowania udał się nad wyraz ... dorodnie.

Organizatorzy dostali po koncercie skargi z całego kraju. Ludzie uznali, że było to niesmaczne i sprośne. Dla Kozaczka raczej zabawne. W końcu nie każdemu musiało się to tak kojarzyć. Jak to mówią głodnemu chleb na myśli.

Zresztą zobaczcie sami jakie było show.


Polecane wideo

Skomentuj Staraj się pisać bez błędów

dodasz komentarz jako gość - jeżeli chcesz zarejestrować nicka - załóż konto z avatarami!

Jeszcze nikt tego nie skomentował. Bądź pierwsza!