Stenka nie wyklucza operacji plastycznej

przejdź do komentarzy

Żeby było łatwiej charakteryzatorom.

danuta stenka danuta stenka/ © KAPiF
Kariera aktorek jest nieporównywalnie krótsza, niż ich kolegów po fachu. W pewnym momencie skazane są już tylko na role babć, teściowych, kobiet steranych życiem... A przecież na ekranie lepiej prezentują się młodsze i bardziej atrakcyjne panie.

Danuta Stenka chyba zdaje sobie z tego sprawę i zamierza wyglądać młodo tak długo, jak to możliwe - zapytana, czy ma w planach operację plastyczną, odparła:

- Nie odrzucam tego. Drobne poprawki, czemu nie? I charakteryzatorkom będzie łatwiej malować - powiedziała w rozmowie z Galą (cały wywiad tutaj).

- Nie uważam, żebym jakoś szczególnie wyglądała. Myślę, że jestem przeciętna - dodaje, jakby na uzasadnienie wcześniejszego stwierdzenia. - Po latach, kiedy już powinnam dodawać sobie urody, nie jestem w stanie się to tego zmusić. (...) Na nogi chętnie wymieniłabym się z Kayah, Violą Śpiechowicz albo moją mamą. No właśnie czemu nie odziedziczyłam nóg po mamie?!

Wyliczanka trwa dalej:

- Talię poproszę mojej starszej córeczki albo mojej mamy. Włosy długie, bujne, grube, upinałabym w hiszpański kok na karku. W dzieciństwie złamałam nos. (...) Moja rodzina od czasu do czasu dowcipkuje sobie z maminego kulfona. Ostatnio spojrzałam na mój nos w lustrze teatralnym z profilu, i zaczęłam się głośno zastanawiać, jak bym wyglądała z wyprostowanym. Doszłam do wniosku, że chyba nie byłabym do siebie podobna. Przyjaciółka charakteryzatorka stwierdziła: Daj spokój, straciłabyś charakter.

Jak to dobrze, że ktoś ma takie dobre, rozstądne przyjaciółki. Brak głosu rozsądku (czasem też z zewnątrz) może skończyć się na przykład tak:

Polecane wideo


Skomentuj Staraj się pisać bez błędów

dodasz komentarz jako gość - jeżeli chcesz zarejestrować nicka - załóż konto z avatarami!

Jeszcze nikt tego nie skomentował. Bądź pierwsza!