Sylwester według Dody

przejdź do komentarzy

Jej piosenka była ważniejsza...

doda doda/ © KAPiF
Sylwester we Wrocławiu miał być wyjątkowy. I był. Jak można się było spodziewać dzięki Dodzie, która skróciła Nowy Rok o kilkanaście sekund.

Może pomyślała, że jej piosenka jest ważniejsza od sylwestrowego odliczania? Kiedy o północy tysiące osób mogły podziwiać niebo ozdobione fajerwerkami, Doda ani myślała przerwać. Śpiewała do końca. Jak twierdzi Gazeta Wyborcza, z playbacku.

Władze miasta kontynuowały imprezę, jakby nic się nie stało - prezydent miasta zawołał "Niech żyje Wrocław!"... po północy.

Nic dziwnego, że każdy robił dobrą minę do złej gry... W końcu występ piosenkarki kosztował 80 tys. złotych.

Polecane wideo

Skomentuj Staraj się pisać bez błędów

dodasz komentarz jako gość - jeżeli chcesz zarejestrować nicka - załóż konto z avatarami!

Jeszcze nikt tego nie skomentował. Bądź pierwsza!