Ten słodki chłopiec wyrósł na przystojnego aktora (FOTO)

przejdź do komentarzy

Poznajecie gwiazdora?

orlando bloom orlando bloom/YouTube
Dziś z dumą mówi o swoim synku Flynnie urodzonym kilka miesięcy temu.

Sam jednak był nie mniej rozkosznym bobasem.

Orlando Bloom w programie Ellen DeGeneres miał okazję pooglądać kilka fotografii ze swojego dzieciństwa. Wszystko dlatego, że niemal cały czas z przejęciem mówił o synku, żonie, Mirandzie Kerr i porodzie.

- Poród trwał 27 godzin - opowiadał. - Byłem tam cały czas. Sikałem do butelki. Mówię: "Kochanie, muszę do łazienki", a ona: "Niech ktoś da mu butelkę!". Przepraszam, to za dużo informacji, zwłaszcza w telewizji.

Miranda podczas porodu nie zdecydowała się na znieczulenie, bardzo popularne na Zachodzie.

- Była moją lwicą - przyznał Orlando. - Jest bardzo silna.

Chłopczyk jego zdaniem "ma coś z niego", bo odziedziczył brązowe oczy. Czy Flynn jest podobny do Orlando w wieku niemowlęcym? Całkiem możliwe.

Aktor zdradził też, w czym tkwi szybki powrót do formy Mirandy:

- Dużo karmi piersią.

Ot i cały sekret!
 














Polecane wideo

Skomentuj Staraj się pisać bez błędów

dodasz komentarz jako gość - jeżeli chcesz zarejestrować nicka - załóż konto z avatarami!

Jeszcze nikt tego nie skomentował. Bądź pierwsza!