Ups! Andrzej Piaseczny dogryzł Edycie Górniak

przejdź do komentarzy

Poszło o jej chorobę.

andrzej piaseczny andrzej piaseczny/KAPiF
Jedni wolą tworzyć muzykę w domowym zaciszu i tylko ją pokazywać światu. Pamiętacie, jak Marika mówiła, że nie chce być już kojarzona z warkoczykami, bo wolałaby, żeby mówiono o jej twórczości? Natalia Kukulska ostatnio niemal nie bywa na ściankach. Edyta Górniak z kolei nie stroni od bywania w programach śniadaniowych, wywiadów, zdjęć. Andrzej Piaseczny nie chciałby być na jej miejscu.

Piasek wyznał w rozmowie z Show, że "sodóweczka" się zdarzała, ale celebrytką nigdy nie był:

Był moment, kiedy faktycznie nawet moje otoczenie uważało, że uderzyła mi sodóweczka. Wynikało to jednak z tego, że od zawsze byłem bardzo wymagający. Do dziś zresztą na każdym etapie pracy wymagam od wszystkich maksymalnego poziomu zaangażowania. Kiedyś bezkompromisowo. Być może byłem przez to trudny we współpracy (…). Ale celebrytą nigdy nie byłem. To nie leży w mojej naturze. Owszem, popularność przekładała się u mnie na dużą rozpoznawalność, ale nigdy na bycie pawiem. Ten rodzaj popularności, który mam teraz, odpowiada mi najbardziej. Dziś rano przeglądałem wiadomości. Jedną z pierwszych było to, że Edyta Górniak wylądowała w szpitalu. Matko Boska! Przecież ja też choruję. I dzięki Bogu nikt o tym nie pisze.


Edyta się nie pogniewa?

 


Ups! Andrzej Piaseczny dogryzł Edycie Górniak

Ups! Andrzej Piaseczny dogryzł Edycie Górniak

Ups! Andrzej Piaseczny dogryzł Edycie Górniak

Polecane wideo

Skomentuj Staraj się pisać bez błędów

dodasz komentarz jako gość - jeżeli chcesz zarejestrować nicka - załóż konto z avatarami!

Jeszcze nikt tego nie skomentował. Bądź pierwsza!