Za dużo wina, Jess?

przejdź do komentarzy

Jessica Simpson wychodziła z klubu baardzo zmęczona.

jessica simpson jessica simpson/© PR Photos
Dobrze, że był przy niej narzeczony, Eric Johnson! Bez jego silnego ramienia Jessica Simpson mogłaby mieć problemy z opuszczeniem klubu Katsuya, w którym imprezowała dwie noce temu.

Gwiazda wyglądała na bardzo zmęczoną. Przymknięte oczy i zmierzwiony włos mówiły jedno - że Jessica bardzo chce odpocząć.

W każdym razie liczy się jedno - Simpson wreszcie znalazła chłopaka, przy którym może się zabawić bez obaw o to, że zostanie sama.

FOTO 1
FOTO 2
FOTO 3
FOTO 4

Polecane wideo


Skomentuj Staraj się pisać bez błędów

dodasz komentarz jako gość - jeżeli chcesz zarejestrować nicka - załóż konto z avatarami!

Jeszcze nikt tego nie skomentował. Bądź pierwsza!