Plotka dodana przez użytkownika pussy_with_honey

(redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść newsów dodawanych przez użytkowników portalu)

Raperzy, którzy odeszli... Część 1

niedziela 03-06-07, czytany: 23230 razy       big l   big pun   eazy-e  

Nie tylko 2Pac i Notorious

Big LBig L / Poster Mix
Wprawdzie do 1 listopada jeszcze daleko, ale zbliżają się urodziny tego największego, który odszedł – 16 czerwca, gdyby nie dosięgły go kule zamachowca, 36 lat skończyłby 2Pac Shakur. Jego historię zostawię jednak na później.

Śmierć jest naturalną koleją rzeczy, jednak w hip hopowym światku pojawia się ona nader często, nagle i niespodziewanie, pozostawiając krew, gorycz, łzy w oczach fanów i kolejną łamigłówkę dla policji.

Rap jest muzyką stosunkową młodą, jednak w ciągu jego krótkiej historii wiele legendarnych postaci odeszło w tragicznych okolicznościach, czasami legendami stając się właśnie przez to. Raperzy, których nagle zabrakło, są traktowani niczym święci, czasem słusznie, ale nieraz zdaje się to być jedną wielką pomyłką. Poniżej przygotowałam dla Was krótkie zarysy kilku takich postaci. Z racji na to, że materiał jest obszerny, postaram się zamieścić go w dwóch lub trzech częściach.

Eric „Eazy-E” Wright żył w latach 1963 (urodził się 7 września) – 1995 (zm. 26 marca). Był raperem, producentem muzycznym oraz właścicielem legendarnej wytwórni Ruthless Records (zainteresowanym polecam składankę Ruthless Bastardz). Uważany jest za ojca chrzestnego nurtu gangsta (za ojca uważa się Ice-T – Coco na pewno jest dumna).

Ciężko nazwać go postacią pozytywną, choć za Oceanem jest to postać gloryfikowana do granic możliwości. Jego dorobek muzyczny nie należy do imponujących zarówno pod względem ilości nagranych płyt jak i ich jakości. Pomijając fakt, że Eazy czerpał pełnymi garściami z ghostwritingu, w jego tekstach dominowała przemoc, seks, narkotyki i chorobliwa nienawiść do policji. Choć miał umiarkowanie dobry flow, to śmieszył wielu słuchaczy jego wysoki, charakterystyczny głos.

Eazy dorobił się handlując narkotykami – i to dorobił się nieźle, bo z zaoszczędzonych w ten sposób pieniędzy założył wspomnianą już Ruthless Records. Sam był uzależniony, jednak fakt ten wypłynął dopiero później.

Kiedy Ruthless Records w zasadzie jeszcze raczkowało, przyłączyli się doń artyści dziś uznawani za niemal bogów w świecie hip hopu – Dr Dre i Ice Cube. Poza nimi dołączyli też MC Ren, Dj Yella i Arabian Prince. Wtedy to powstała legendarna grupa N.W.A. (Niggaz With Attitude – lepiej nie będę tlumaczyć). W 1987 roku zespół wypuścił swą pierwszą płytę (N.W.A. And The Posse) , która sprzedała się zaskakująco dobrze jak na album undergroundowy. W następnych latach grupa wydała dwie kolejne płyty, które weszły do kanonu gangsta-rapowych krążków. Ice Cube zajmował się stroną tekstową, a Dr Dre i DJ Yella odpowiedzialni byli za brzmienie.

Eazy-E sprytnie wykorzystał popularność swojego zespołu i wydał pierwszy solowy longplay „Eazy-Duz-It”. Kiedy wyszło na jaw, że nieuczciwie zagarnia dla siebie większość zarobionych przez N.W.A pieniędzy, grupę opuścił najpierw Ice Cube, a dwa lata później Dr Dre.

Jak to już w świecie hip hopu bywa, po tych zdarzeniach między raperami wywiązał się ostry beef, który jednak został zakończony tuż przed śmiercią Erica.

Wright pracował nad dwupłytowym albumem, który nigdy się nie ukazał. W marcu 1995 roku trafił do szpitala. Podejrzewano u niego astmę, badania wykazały jednak zupełnie co innego. Eazy-E był mianowicie chory na AIDS. Wkrótce po tych szokujących wynikach zmarł, osierocając dziewięcioro dzieci, które notabene, miał z 7 różnymi kobietami.

Na łożu śmierci zawarł związek małżeński z Tomicą Woods, która odziedziczyła po nim Ruthless Records.

Mimo wszystko Eazy'emu zawdzięczamy wypromowanie tak doskonałej grupy jak Bone Thugs-N-Harmony.

Co ciekawe, w Compton, z którym raper był związany, co roku w dzień jego urodzin obchodzone jest święto ku jego pamięci. Eazy bardzo czynnie udzielał się charytatywnie i przekazywał krociowe sumy na cele dobroczynne.


30 maja 1974 – 15 luty 1999 - te dwie daty zawierają między sobą całą historię życia jednego z najbardziej utalentowanych raperów. Lamont Coleman czyli po prostu Big L pochodził z nowojorskiego Harlemu, z którym nie rozstał się przez całe życie.

Zasłynął dzięki swoim nieprzeciętnym umiejętnościom freestyle'owym. W 1995 roku zaliczył bardzo udany debiut za sprawą płyty "Lifestylez Ov Da Poor & Dangerous". Trzy lata później nagrał najbardziej znany utwór w całej swojej karierze - ”Ebonics”. Singiel ten zawierał w sobie definicje slangowych terminów, był niezaprzeczalnie pisarskim arcydziełem. Do dziś jest chętnie wykorzystywany na wielu mixtape'ach, w tym także polskich Dj-ów.

Big L założył najpierw grupę Children of the Corn”, w której występowali artyści robiący dziś oszamiające światowe kariery - Ma$e, Cam'Ron, Bloodshed. Później przyłączył się do zespołu D.I.T.C. Fama głosiła, że jego działalność w tej grupie zwróciła na niego uwagę samego Jaya-Z, co zaowocowało podpisaniem kontraktu z Roc-A-Fella. Plotki te były kwestionowane, gdyż Big L był właścicielem wytwórni "Flamboyant”

15 lutego 1999 roku, wieczorem, kiedy wracał do swojego mieszkania na Harlemie, Big L został siedmiokrotnie postrzelony. Kule trafiły w głowę i klatkę piersiową, co spowodowało natychmiastową śmierć.

Zagadka śmierci rapera jest jedną z niewielu rozwiązanych. Okazało się, że został zamordowany z winy długów swojego brata, Lee, który przebywał w więzieniu. 13 maja 1999 roku policja ujęła zabójcę – był nim Gerard Woodley.

1 sierpnia 2000 roku ukazał się jedyny pośmiertny album Big L ”The Big Picture”.

Big Punisher, naprawdę nazywał się Christopher Rios. Urodził się na Bronxie 9 listopada 1977 roku. Miał latynoskie korzenie, z pochodzenia był portorykańczykiem.

Podobnie jak inny zmarły raper – 2Pac – Big Punisher wcześnie porzucił dom rodzinny i zaczął życie na własny rachunek. I podobnie jak 2Pac był samoukiem.

Wkrótce po opuszczeniu domu założył rodzinę, a zanim skończył 20 lat został ojcem. Niebawem na świat przyszło jeszcze dwoje jego dzieci.

Big Pun zaczynał pod pseudonimem Big Moon Dog, udzielając się gościnnie na cudzych projektach. Wystąpił między innymi u boku Fat Joe i B-Reala. Odniósł wielki sukces, jak na rapera, który nigdy nie nagrał nic na własne konto. Nadszedł więc odpowiedni czas, aby nagrać pierwszy album.

Płyta nosiła tytuł „Capital Punishment” i ukazała się w 1998 roku. Album przerósł wszelkie oczekiwania – był genialny w każdym znaczeniu tego słowa, przerósł prawdopodobnie wszystkie produkcje, jakie ukazały się w tym czasie. A przecież był to debiut. Big Punishera charakteryzowała niesamowita kontrola oddechu, co dziwiło ze względu na jego problemy z otyłością.

Dwa lata później światło dzienne ujrzał krążek „Yeeeah Baby”. Dwa miesiące przed wydaniem longplaya serce rapera nie wytrzymało – zmarł na zawał 7 lutego 2000 roku.

Rok później ukazała się pośmiertna płyta ”Endangered Species”, na której udzielały się gościnnie... Dzieci rapera. Album odniósł oczywiście sukces, ale przede wszystkim wzruszał. Big Pun pozostaje jedną z najbardziej nieodżałowanych strat w historii hip hopu.
 












pussy_with_honey

Czytaj dalej: Scratch - Krótka historia.

 
  Ostatnio dodane fotki Big L:zobacz całą galerię »
Aleksandra Hamkało
Aleksandra Hamkało
Aleksandra Hamkało
Aleksandra Hamkało
Aleksandra Hamkało
Aleksandra Hamkało
Hamkało i Pawlicki
Hamkało i Pawlicki
  Czytaj inne moje newsy:  
więcej moich newsów »
  Czytaj pozostałe plotki dodane przez użytkowników:  
więcej newsów użytkowników »
zobacz również:

skomentuj: (dodasz komentarz jako )


Wasze komentarze (10): sortuj ↓  

gość15-04-13, 19:51   cytuj

gość, 07-11-12, 18:07 napisał(a):

A Magik to co??

Nie był wielkim raperem...

Największy Polski Raper - Magik...



Co Ty w ogóle porównujesz??!! Wez się zastanów...

gość07-11-12, 18:07   cytuj

A Magik to co??
Nie był wielkim raperem...
Największy Polski Raper - Magik...

kuna22-06-07, 11:27   cytuj | zobacz moje komentarze i profil

Pussy respect dla ciebie za tego newsa. Uwielbiam czytac twoje artykuly o hip hopie, bo widac, ze znasz sie na tym, o czym piszesz i kochasz to.

pussy_with_honey03-06-07, 20:23   cytuj | zobacz moje komentarze i profil

gość03-06-07, 20:03 ----> no cóż, nie da rady wszystkim dogodzić, a do czytania nikt nie zmusza :]

gość03-06-07, 20:13 ----> już dałam mniejsze foto, tamto faktycznie było za bycze =P

gość03-06-07, 20:14 ----> dzięki =D

----------------------------------------------------------------------------------------------------------
czytaj mojego ostatniego newsa: MC Guru nie żyje!

gość03-06-07, 20:22   cytuj

kitty wiem sorry :P przypadkiem ... to jest najczęstrzy błąd który popełniam ... naprawde mi wstyd ..
Emi

kitty_kat03-06-07, 20:20   cytuj | zobacz moje komentarze i profil

artykół ?? bosheeee Emi!!!!!!!!!!

----------------------------------------------------------------------------------------------------------
czytaj mojego ostatniego newsa: Jak pachną gwiazdy ...

gość03-06-07, 20:16   cytuj

oczewiście miało być artykuł ale klapa co za błąd . sorry :P

gość03-06-07, 20:14   cytuj

Respect widze że lubisz pisywac o HH :) a ja lubie czytac swietny artykół :) Pozdrawiam


niezalogowana emi

gość03-06-07, 20:13   cytuj

za duze zdjecia rozciagaja mi monitor

gość03-06-07, 20:03   cytuj

nudy nie mamochoty czytac calego... napisz cos fajnego... :| :)

strony
1

Reklama


Reklama

Reklama

Mobilny Kozaczek

Kozaczek na iPhone'a Kozaczek na Androida