17-letnia Kylie Jenner chwali się garderobą (FOTO)
Garderoby w życiu gwiazd odgrywają niezwykle ważną rolę. W końcu to komnata próżności, w której panie przechowują dorobek swojego życia. Tori Spelling wychowywała się w willi, w której cale piętro (!) było przeznaczone na trzymanie ubrań. Za to Kim Kardashian (34 l.) pokłóciła się ze swoim mężem, Kanye Westem, o to, które z nich ma zająć większą garderobą w ich nowym domu.
Kylie Jenner (17 l.) w lutym kupiła willę za 3 miliony dolarów. Nastolatka mieszka w niej ze swoim chłopakiem, Tygą (25 l.). Wygląda na to, że gwiazdka ma jeszcze trochę miejsca w swojej garderobie. Wczoraj Kylie pochwaliła się swoja komnatą próżności na Snapie.
Przypomnijmy, dziewczyna twierdzi, że wszystkie swoje ubrania kupuje za samodzielnie zarobioną gotówkę.
Mama odcięła mnie od finansów trzy lata temu. Od tego momentu płacę za wszystko – za samochody, za paliwo, za jedzenie i za ubrania – zapewnia Kylie.
Czekamy teraz na fotki zapełnionej garderoby nastolatki.


Jaki ten świat jest nie sprawiedliwy !!
PODAJCIE SNAPA KYLIE JENNER PLIS
Och ochhhh! Niech mnie ktos zerznie dzis, bo juz mam dosyć robienia sobie dobrze samej
Na kozaczku jak widać siedzą same klepsydry i do tego milionerki. Dobrze, że marzenia nic nie kosztują bo byłby dramat.
[b]gość, 22-06-15, 14:44 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 22-06-15, 13:33 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 22-06-15, 01:42 napisał(a):[/b]A ja mam 100 par butów, a stać mnie na nie, bo umawiam sie z facetami za kasę i za spotkanie 2 godzinne biorę tysiaka :*Taka tania jestes? Ja mam normalna prace i lepiej zarabiam![/quote]Ile zarabiasz? 1600? 2200? A co to jest?? I jeszcze musisz na te grosze pracować cały miesiąc, a ja mam w 2 godziny 1000. A miesięcznie zarabiam 6-7 tys :)[/quote]Ale za to twoja p o c h . w . a jest wielkości otworu gębowego wieloryba 😀
Kto mi wyliże szparaga? Jacyś chętni?
Jaka to gwiazda
[b]gość, 22-06-15, 01:42 napisał(a):[/b]A ja mam 100 par butów, a stać mnie na nie, bo umawiam sie z facetami za kasę i za spotkanie 2 godzinne biorę tysiaka :*Taka tania jestes? Ja mam normalna prace i lepiej zarabiam!
Możecie mi wszyscy wylizać d.u.p.e!!!! Lizać mi wszystko, ale juz!!!
[b]gość, 22-06-15, 13:33 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 22-06-15, 01:42 napisał(a):[/b]A ja mam 100 par butów, a stać mnie na nie, bo umawiam sie z facetami za kasę i za spotkanie 2 godzinne biorę tysiaka :*Taka tania jestes? Ja mam normalna prace i lepiej zarabiam![/quote]Ile zarabiasz? 1600? 2200? A co to jest?? I jeszcze musisz na te grosze pracować cały miesiąc, a ja mam w 2 godziny 1000. A miesięcznie zarabiam 6-7 tys 🙂
Lubie smak swojego kału. Jak robię kupę, to zawsze wkładam sobie paluszek w odbyt i zbieram kał. Uzależniłam sie…
Sram na was wszystkich głupie miernoty!!!!!!!!
A ja mam 100 par butów, a stać mnie na nie, bo umawiam sie z facetami za kasę i za spotkanie 2 godzinne biorę tysiaka :*
[b]gość, 21-06-15, 19:36 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 21-06-15, 19:28 napisał(a):[/b]No właśnie, kupił jej Laboutiny. Tak, jak mój sąsiad ostatnio kupił sobie Adidosy,a jego syn Nake :).Ostatnio Kim Kardashian popełniła błąd w imieniu Armaniego, więc, jak widać, zdarzyć może się to każdemu.[/quote]Zwlaszcza ignorantom.
Ooooooooo tak… Wlasnie doszedłem i spuściłem sie na ekran… Aaaaaa…. Błogo…
[b]gość, 21-06-15, 21:47 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 21-06-15, 21:32 napisał(a):[/b]Ssijcie mi wszystkie kutasssaOkey. Chętnie spiję nektar życia z twojego kutasa. Mam nadzieję, że masz ogromnego :*[/quote]Gimbazo wypad, to nie forum erotyczne, a jak chcecie dymania to się umówcie gdzie indziej!
Ssijcie mi wszystkie kutasssa
Co za puste i wulgarne babska się tu wypowiadają, szok.
Uwielbiam lustrzane meble, są niesamowite. U nas to chyba Inspirodesign takie ma komody. Kurde zazdroszczę jej takiej garderoby.
[b]gość, 22-06-15, 01:39 napisał(a):[/b]Ooooooooo tak… Wlasnie doszedłem i spuściłem sie na ekran… Aaaaaa…. Błogo…Chętnie bym zlizala….
[b]gość, 21-06-15, 21:32 napisał(a):[/b]Ssijcie mi wszystkie kutasssaOkey. Chętnie spiję nektar życia z twojego kutasa. Mam nadzieję, że masz ogromnego :*
[b]gość, 21-06-15, 20:35 napisał(a):[/b]21-06-15, 19:29,Laboutiny nie są wygodne? one są znane z właśnie z tego, że pomimo wysokich obcasów są bardzo wygodne. nie ośmieszaj się już..Pakuj tornister, jutro szkoła.Z całą odpowiedzialnością mogę stwierdzić, że u mnie się one nie sprawdziły, są po prostu niewygodne. Być może miał na to wpływ fakt, że dostałam je w prezencie, nie mierzyłam ich w sklepie, może powinnam wziąć o połowę większy rozmiar. W każdym bądź razie, jestem w stanie wytrzymać w nich jedynie kilka godzin. O przechodzeniu całego dnia w tych szpilkach mogę tylko pomarzyć. Ubieram je tylko na specjalne okazje, ze względu na męża i głownie dla niego. Może kiedyś się do nich przekonam, musiałabym osobiście wybierać je w sklepie i dobrać odpowiedni model oraz rozmiar i wysokość szpilki.
[b]gość, 21-06-15, 20:16 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 21-06-15, 19:45 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 21-06-15, 19:31 napisał(a).Nie wydaje ci się, że czasami każdy potrzebuje oderwania się od wszystkich poważnych spraw, wyłożenia się na sofie z kieliszkiem dobrego wina? Tym bardziej, gdy się zostaje samemu w domu, w niedzielę. Lubię poczytać, co się w świecie dzieje, nie tylko świecie finansów i biznesu. I wbrew pozorom, od czasu do czasu, kupię kilka babskich gazet w Empiku, bo mimo bycia bizneswoman, jestem także kobietą.[/quote]Nie wydaje mi się. I sama dobrze wiesz, dlaczego. Ludzie prowadzący dochodowąfirmę, nie mają czasu, kiedy się po nosie podrapać, o kobiecej prasie nie wspomnę. No, chyba, że Twoja firma, to mały biznesik, wtedy te rzekome wyjazdy służbowe i lunche to właśnie wyjazd na kanapę i lampka wina.[/quote]w kobiecą prasę jestem w stanie uwierzyć (zwłaszcza, jeżeli laska prowadzi studio paznokci;), ale nie siedzenie przez pół dnia na kozaczku;)
[b]gość, 21-06-15, 19:48 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 21-06-15, 19:45 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 21-06-15, 19:31 napisał(a):[/b]Wierzcie mi, że ktoś prowadzący własną firmę, generującą tak ogromne dochody, nie spędza wolnego czasu na Kozaczku. Jeśli już go ma, to pożytkuje zgoła inaczej, nie tak pospolicie.Nie wydaje ci się, że czasami każdy potrzebuje oderwania się od wszystkich poważnych spraw, wyłożenia się na sofie z kieliszkiem dobrego wina? Tym bardziej, gdy się zostaje samemu w domu, w niedzielę. Lubię poczytać, co się w świecie dzieje, nie tylko świecie finansów i biznesu. I wbrew pozorom, od czasu do czasu, kupię kilka babskich gazet w Empiku, bo mimo bycia bizneswoman, jestem także kobietą.[/quote]Wino to ty będziesz piła gimbusie jak dorośniesz…[/quote] no to wyobrazcie sobie ze na kozaka oprocz biznezwoman, w co calkowicie wierze, takze nauczycielki D: kazdy chce odpoczac grajac inna role.
[b]gość, 21-06-15, 20:35 napisał(a):[/b]21-06-15, 19:29,Laboutiny nie są wygodne? one są znane z właśnie z tego, że pomimo wysokich obcasów są bardzo wygodne. nie ośmieszaj się już..Pakuj tornister, jutro szkoła.Wiesz co ja mam jedna pare i strasznie mnie cisna nie czuc ze wysoki obcas itd ale co z tego jak po zdjeciu mam czerwone stopy przez nastepne kilka godzin
[b]gość, 21-06-15, 19:48 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 21-06-15, 19:45 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 21-06-15, 19:31 napisał(a):[/b]Wierzcie mi, że ktoś prowadzący własną firmę, generującą tak ogromne dochody, nie spędza wolnego czasu na Kozaczku. Jeśli już go ma, to pożytkuje zgoła inaczej, nie tak pospolicie.Nie wydaje ci się, że czasami każdy potrzebuje oderwania się od wszystkich poważnych spraw, wyłożenia się na sofie z kieliszkiem dobrego wina? Tym bardziej, gdy się zostaje samemu w domu, w niedzielę. Lubię poczytać, co się w świecie dzieje, nie tylko świecie finansów i biznesu. I wbrew pozorom, od czasu do czasu, kupię kilka babskich gazet w Empiku, bo mimo bycia bizneswoman, jestem także kobietą.[/quote]Wino to ty będziesz piła gimbusie jak dorośniesz…[/quote]heh, dokładnie. owszem, kozaka/pudla czytają tzw poważni ludzie (bo sama kieruję kilkuosobowym zespołem i ludzie z pracy by padli, jakby wiedzieli, co porabiam w niedzielę:) – ale komentarz powyżej jest po prostu mega niewiarygodny. “wyłożenie na sofie z kieliszkiem dobrego wina…” jasne, a lokaj zaraz poda trufle…Ps. w jakiej branży zbiłaś takie kokosy, że lokujesz w nieruchomości? jesteś ireną eris, czy soszyńską, czy może przetakiewicz? Jak już bajdurzysz, to rób to z głową..
21-06-15, 19:29,Laboutiny nie są wygodne? one są znane z właśnie z tego, że pomimo wysokich obcasów są bardzo wygodne. nie ośmieszaj się już..Pakuj tornister, jutro szkoła.
[b]gość, 21-06-15, 19:45 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 21-06-15, 19:31 napisał(a).Nie wydaje ci się, że czasami każdy potrzebuje oderwania się od wszystkich poważnych spraw, wyłożenia się na sofie z kieliszkiem dobrego wina? Tym bardziej, gdy się zostaje samemu w domu, w niedzielę. Lubię poczytać, co się w świecie dzieje, nie tylko świecie finansów i biznesu. I wbrew pozorom, od czasu do czasu, kupię kilka babskich gazet w Empiku, bo mimo bycia bizneswoman, jestem także kobietą.[/quote]Nie wydaje mi się. I sama dobrze wiesz, dlaczego. Ludzie prowadzący dochodowąfirmę, nie mają czasu, kiedy się po nosie podrapać, o kobiecej prasie nie wspomnę. No, chyba, że Twoja firma, to mały biznesik, wtedy te rzekome wyjazdy służbowe i lunche to właśnie wyjazd na kanapę i lampka wina.
[b]gość, 21-06-15, 19:31 napisał(a):[/b]Wierzcie mi, że ktoś prowadzący własną firmę, generującą tak ogromne dochody, nie spędza wolnego czasu na Kozaczku. Jeśli już go ma, to pożytkuje zgoła inaczej, nie tak pospolicie.Nie wydaje ci się, że czasami każdy potrzebuje oderwania się od wszystkich poważnych spraw, wyłożenia się na sofie z kieliszkiem dobrego wina? Tym bardziej, gdy się zostaje samemu w domu, w niedzielę. Lubię poczytać, co się w świecie dzieje, nie tylko świecie finansów i biznesu. I wbrew pozorom, od czasu do czasu, kupię kilka babskich gazet w Empiku, bo mimo bycia bizneswoman, jestem także kobietą.
[b]gość, 21-06-15, 19:45 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 21-06-15, 19:31 napisał(a):[/b]Wierzcie mi, że ktoś prowadzący własną firmę, generującą tak ogromne dochody, nie spędza wolnego czasu na Kozaczku. Jeśli już go ma, to pożytkuje zgoła inaczej, nie tak pospolicie.Nie wydaje ci się, że czasami każdy potrzebuje oderwania się od wszystkich poważnych spraw, wyłożenia się na sofie z kieliszkiem dobrego wina? Tym bardziej, gdy się zostaje samemu w domu, w niedzielę. Lubię poczytać, co się w świecie dzieje, nie tylko świecie finansów i biznesu. I wbrew pozorom, od czasu do czasu, kupię kilka babskich gazet w Empiku, bo mimo bycia bizneswoman, jestem także kobietą.[/quote]Wino to ty będziesz piła gimbusie jak dorośniesz…
[b]gość, 21-06-15, 14:55 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 21-06-15, 14:40 napisał(a):[/b]Zatkalo mnie, w swoim imieniu przepraszam te madra kobiete, ktora zamiast przechwalac sie garderoba tak jak reszta tych prostaczek, dba o dziecko po stracie meza, kochana nie przejmuj sie tymi prymitywami, jak widzisz, wies to stan umyslu, czlowiek ze wsi wyjdzie, ale wies z czlowieka nigdy, bo widac jak im sloma z butow wystaje, takie “bogaczki” za kase mezow ehhh, trzymaj sie moja droga i nie bierz ostatniego komentarza na powaznie, to pisal jakis troll na bank. Jestes silna i bede trzymala za Ciebie kciuki :* :)Skąd wiesz ze te bogate panienki sa z wioski? A może ta laska z dzieckiem chciała wyłudzić kasę ckliwa historyjka! Mało to takich![/quote]Jezu niekoniecznie musialy sie wywodzic z wioski, mowilam ogolnie ze wies to STAN umyslu nie ublizajac mieszkancom wsi, bo takie przechwalanie sie a potem wyzywanie biedniejszej kobiety sa ponizej poziomu! A nie że ze wsi pochodza, poza tym watpie by byla to ckliwa historyjka malo to biednych kobiet z dziecmi, ktorym maz zmarl i musza jakos wiazac koniec z koncem? Juz predzej nie wierze tym pozal sie Boze chamskim bogaczkom co im sloma z butow wystaje i musza obrazac te biedniejsze
[b]gość, 21-06-15, 19:17 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 21-06-15, 19:14 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 21-06-15, 10:16 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 21-06-15, 09:59 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 21-06-15, 09:53 napisał(a):[/b]Ja mam poważny problem z kupowaniem butów i torebek. Mam już ponad 50 par butów,torebek kolo 70 i to dla mnie ciągle za mało. Zastanawiam się czy nie jestem zakupocholiczką.Ja mam około 300 par butów i może o połowę mniej torebek. Mąż chce mnie posłać na terapię po tym, jak nie mogłam się zdecydować, który kolor szpilek wybrać i wzięłam wszystkie dostępne. A zaczęło się niewinnie od tego, że na rocznicę ślubu kupił mi Laboutiny. Nie mam dzieci i swoje buty tak trochę traktuję jak dzieci, ale jest mi z tym dobrze.[/quote]Laboutiny powiadasz ze mąż ci kupił? A to ciekawe ale skoro już wydajesz tyle pieniążki na buty i ciuszki to kup sobie również lekcje pisania poprawnie nazw twoich ukochany projektantów haha. Szkoda mi was dziewuszyska bo LOUBOUTINY to wy widzialyscie jedynie w internecie. So sad.[/quote]Przyznaję, mój błąd. Mogę się usprawiedliwić jedynie tym, że piszę z telefonu, poza tym buty są na tyle niewygodne, że wcale nie żałuję błędu popełnionego w ich nazwie.
Wierzcie mi, że ktoś prowadzący własną firmę, generującą tak ogromne dochody, nie spędza wolnego czasu na Kozaczku. Jeśli już go ma, to pożytkuje zgoła inaczej, nie tak pospolicie.
[b]gość, 21-06-15, 19:28 napisał(a):[/b]No właśnie, kupił jej Laboutiny. Tak, jak mój sąsiad ostatnio kupił sobie Adidosy,a jego syn Nake :).Ostatnio Kim Kardashian popełniła błąd w imieniu Armaniego, więc, jak widać, zdarzyć może się to każdemu.
[b]gość, 21-06-15, 10:16 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 21-06-15, 09:59 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 21-06-15, 09:53 napisał(a):[/b]Ja mam poważny problem z kupowaniem butów i torebek. Mam już ponad 50 par butów,torebek kolo 70 i to dla mnie ciągle za mało. Zastanawiam się czy nie jestem zakupocholiczką.Ja mam około 300 par butów i może o połowę mniej torebek. Mąż chce mnie posłać na terapię po tym, jak nie mogłam się zdecydować, który kolor szpilek wybrać i wzięłam wszystkie dostępne. A zaczęło się niewinnie od tego, że na rocznicę ślubu kupił mi Laboutiny. Nie mam dzieci i swoje buty tak trochę traktuję jak dzieci, ale jest mi z tym dobrze.[/quote][/quote]Laboutiny powiadasz ze mąż ci kupił? A to ciekawe ale skoro
[b]gość, 21-06-15, 19:01 napisał(a):[/b]Zara w Polsce ma kur…o drogie ciuchy. Przeciętnego zjadacza chleba nie stać na szmatki z tej sieciówki także nie piernicz głupot nadęta pseudo milionerko od siedmu boleści :-)Zara nie wypada jakoś szczególnie drogo w porównaniu do innych sieciówek, biorąc pod uwagę, z jakich materiałów zrobione są ubrania czy dodatki (prawdziwa skóra, naturalne tkaniny). Za jakość trzeba płacić, istnieją także przeceny. Nie uważam, żeby to był wybitnie drogi sklep, sukienki można kupić nawet za mniej niż 200 zł, a wyglądają często jak dzieła drogich projektantów.
Zara w Polsce ma kur…o drogie ciuchy. Przeciętnego zjadacza chleba nie stać na szmatki z tej sieciówki także nie piernicz głupot nadęta pseudo milionerko od siedmu boleści 🙂
Strasznie głupia wymówka. Serio.
[b]gość, 21-06-15, 19:14 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 21-06-15, 10:16 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 21-06-15, 09:59 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 21-06-15, 09:53 napisał(a):[/b]Ja mam poważny problem z kupowaniem butów i torebek. Mam już ponad 50 par butów,torebek kolo 70 i to dla mnie ciągle za mało. Zastanawiam się czy nie jestem zakupocholiczką.Ja mam około 300 par butów i może o połowę mniej torebek. Mąż chce mnie posłać na terapię po tym, jak nie mogłam się zdecydować, który kolor szpilek wybrać i wzięłam wszystkie dostępne. A zaczęło się niewinnie od tego, że na rocznicę ślubu kupił mi Laboutiny. Nie mam dzieci i swoje buty tak trochę traktuję jak dzieci, ale jest mi z tym dobrze.[/quote]Laboutiny powiadasz ze mąż ci kupił? A to ciekawe ale skoro już wydajesz tyle pieniążki na buty i ciuszki to kup sobie również lekcje pisania poprawnie nazw twoich ukochany projektantów haha. Szkoda mi was dziewuszyska bo LOUBOUTINY to wy widzialyscie jedynie w internecie. So sad.
No właśnie, kupił jej Laboutiny. Tak, jak mój sąsiad ostatnio kupił sobie Adidosy,a jego syn Nake :).
ona to zdjecie dodala juz jakis tydzien temu…
Co za dziwki wypisuja tutaj komentarze,haha.
[b]gość, 21-06-15, 17:09 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 21-06-15, 16:36 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 21-06-15, 15:29 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 21-06-15, 15:28 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 21-06-15, 15:27 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 21-06-15, 15:09 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 21-06-15, 15:03 napisał(a):[/b]Widze, ze same milionerki tutaj przesiadują, a nieee, poprawka – żony milionerów, które to korzystają z pieniędzy męża, a same często nie zarobiły ani złotówki.A co zazdrościsz mi, że znalazłam sobie bogatego męża? A ty ze swoim biednym Januszem klepiesz biede… Jak chcesz to ciebie zatrudnie jako babcie klozetowa w moim apartamencie.[/quote]Nadajesz sie tylko do dupczenia przez swojego brzydkiego i starego męża, zwykłego capa. Zostało ci cos na brodzie i to pewnie sperma po wczorajszym lodzie d-z-i-w-k-o.[/quote]Ooo tak, possij mi druta. Dobrze to robisz szmato… Ooooo tak[/quote]Moim tez sie zajmij zono milionera, wypieprze cie w usta[/quote]Prawiczku nawet bym na ciebie nie splunela. Ja jako burżuazja nie zadaje sie z klasą robotnicza i pospolstwem…[/quote]Wsadzę ci do gardła i nawet nie zdążysz powiedziec ani słowa[/quote]Masz takiego małego że pod lupa ledwo go widać haha
[b]gość, 21-06-15, 18:13 napisał(a):[/b]Ja wcale nie chwaliłam się ilością butów. Napisałam jedynie, ile ich mam, aby dać obraz swojego, jak by nie było, nałogu. Uważam, że chwalenie się polega na czymś innym. Czy jeśli znajoma zapyta mnie, gdzie kupiłam buty, a ja odpowiem jej, że to Gianvito Rossi czy Jimmy Choo, to jest to oznaką chwalenia się? Oczywiście, że nie. Trzeba potrafić odróżnić przekazywanie informacji od chwalenia się, które rownież i mnie irytuje. Poza tym, nie noszę jedynie rzeczy spod ręki projektantów. Zdarza mi się kupować w sieciówkach, bo czemu nie. Podoba mi się estetyka Zary, a cenowo nie są to drogie ubrania. Po prostu musi mi się coś spodobać, a niektóre projekty znanych designerów w ogóle do mnie nie przemawiają. Kupując cokolwiek, stawiam przede wszystkim na jakość materiałów, wykonanie, wygodę i wizualne aspekty, a co za tym idzie, przeważnie są to rzeczy z górnej półki.Ja też się nie chwalilam, napisałam ze mam 500 par butow tyle torebek i sukienek to od razu biedny plebs się rzuca i pluje jadem.
[b]gość, 21-06-15, 15:39 napisał(a):[/b]Istnieje coś takiego, jak wspólność majątkowa. Oboje z mężem prowadzimy różne firmy, działamy na wielu płaszczyznach, nawet za granicą, po części hobbistycznie, a po części zarobkowo zajmujemy się nieruchomościami. Nie jestem utrzymanką. Pieniądze zarabiam nawet siedząc w domu, ale jestem stale pod telefonem i laptopem w komplecie. Oczywiście, mam chwile wytchnienia, bo nie jestem niewolnikiem, ale ciąży na mnie wielka odpowiedzialność za dużą grupę ludzi. Mąż-milioner dobrze brzmi, ale weźcie pod uwagę, że w takim wypadku, ja dla niego jestem żoną-milionerką. mysle ze nikt nie czepia sie kobiet zyjacych w takim ukladzie o jakim mowisz, a dorobkiewiczowny od “babci klozetowej”. Przyznasz chyba, ze ludzie z takim podejsciem do pracy i innych ludzi nie prezentuja wysokiego poziomu.
Nie znam osoby, ktora chwalilaby sie ze ma az tyle par butow I to od najdrozszych projektantow ktora NAPRAWDE MA DUZE PIENIADZE.Mieszkam i pracuje w Stanach, pracuje w branzy gdzie klientami firmy sa ludzie o zarobkach kilku mln $ Rocznie min. Sa to normalni, w wiekszosci bardzo sympatyczni ludzie. Kobiety wcale nie sa napompowane i sztuczne i na codzien chodza ubrane albo w stroj na fitness lub w jakies sieciowkowe ubrania. Ze maja kase to Poznac po domu w jakim mieszkaja i po pierscionku zareczynowym. Jesli sie ubieraja w designerskie ubrania to tylko na wzzelkie bankiety, charytatywne Imprezy I fundraiser.
[b]gość, 21-06-15, 12:08 napisał(a):[/b]500 par butów? Masakra kobieto tez jestem bogata i mam bogatego meza ale ze aż 500? Ja jak potrzebuje jakis to kupuje i mam. Wole sobie kupować domy i apartamety a nie 500 par butów. Odrazu widać ze zmyślasz bo nie wiesz jak to jest jak jest sie bogatym. A potem ci ze jest zupełnie innaczej. Chyba ze maz cie utrzymuje a sama tylko buty kupujesz codziennie po 10 par. Ja sama prowadzę firmę i non stop mam konferencje wyjazdy itpSama prowadzisz firmę, z zysków której kupujesz domy i apartamenty? Haha, nie wiedziałam, że na jednoosobowej działalności gospodarczej można zbić takie kokosy;) Jakbyś chociaż raz w życiu obok bogatego stała, to byś wymyśliła bardziej wiarygodną historię.
Ja wcale nie chwaliłam się ilością butów. Napisałam jedynie, ile ich mam, aby dać obraz swojego, jak by nie było, nałogu. Uważam, że chwalenie się polega na czymś innym. Czy jeśli znajoma zapyta mnie, gdzie kupiłam buty, a ja odpowiem jej, że to Gianvito Rossi czy Jimmy Choo, to jest to oznaką chwalenia się? Oczywiście, że nie. Trzeba potrafić odróżnić przekazywanie informacji od chwalenia się, które rownież i mnie irytuje. Poza tym, nie noszę jedynie rzeczy spod ręki projektantów. Zdarza mi się kupować w sieciówkach, bo czemu nie. Podoba mi się estetyka Zary, a cenowo nie są to drogie ubrania. Po prostu musi mi się coś spodobać, a niektóre projekty znanych designerów w ogóle do mnie nie przemawiają. Kupując cokolwiek, stawiam przede wszystkim na jakość materiałów, wykonanie, wygodę i wizualne aspekty, a co za tym idzie, przeważnie są to rzeczy z górnej półki.
[b]gość, 21-06-15, 15:46 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 21-06-15, 15:39 napisał(a):[/b]Istnieje coś takiego, jak wspólność majątkowa. Oboje z mężem prowadzimy różne firmy, działamy na wielu płaszczyznach, nawet za granicą, po części hobbistycznie, a po części zarobkowo zajmujemy się nieruchomościami. Nie jestem utrzymanką. Pieniądze zarabiam nawet siedząc w domu, ale jestem stale pod telefonem i laptopem w komplecie. Oczywiście, mam chwile wytchnienia, bo nie jestem niewolnikiem, ale ciąży na mnie wielka odpowiedzialność za dużą grupę ludzi. Mąż-milioner dobrze brzmi, ale weźcie pod uwagę, że w takim wypadku, ja dla niego jestem żoną-milionerką. mysle ze nikt nie czepia sie kobiet zyjacych w takim ukladzie o jakim mowisz, a dorobkiewiczowny od “babci klozetowej”. Przyznasz chyba, ze ludzie z takim podejsciem do pracy i innych ludzi nie prezentuja wysokiego poziomu.[/quote]Zgadzam się z Tobą. Niżej pisałam o jej zachowaniu. Może to jakaś prowokacja, bo nie znam osób, które wypowiadają się w taki sposób publicznie, a jednocześnie odnoszą jakieś sukcesy osobiste i zawodowe. Szacunek to podstawa współpracy.
Natalia Siwiec, Julia Dybowska, Monika Pietrasinska, Angelika Fajcht i Natalia Moszynska jeździły i nadal jeżdżą do Dubaju! Tępić kurestwo!