2-letni syn Emily Deschanel jest weganinem!

6-R1 6-R1

Emily Deschanel jest zdeklarowaną weganką. Nawet będąc w ciąży nie zmieniła swoich nawyków żywieniowych, choć, jak podkreśla, o jej dietę dbali specjaliści.

Dzisiaj synek aktorki, Henry, ma 2 latka i jego mama karmi go produktami pochodzenia roślinnego, co budzi liczne kontrowersje. Podobnie jak dieta Gwyneth Paltrow i jej rodziny.

Emily mówi, że jej synek jest w 99% weganinem.

Henry jest w 99% weganinem, nie jest nim w 100% dlatego, że mój mąż, [David Horsby] nie jest nim w ogóle – mówi.

Co sądzicie o 2-latku nie spożywającym produktów pochodzenia zwierzęcego? Zdrowe czy niezdrowe?

I co będzie, gdy Henry w końcu pójdzie na pierwszego w życiu hamburgera – rozchoruje się?

&nbsp
2-letni syn Emily Deschanel jest weganinem!

2-letni syn Emily Deschanel jest weganinem!

2-letni syn Emily Deschanel jest weganinem!

2-letni syn Emily Deschanel jest weganinem!

   
66 Komentarze
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

Go Vegan !!!!

ja nie jem miesa bo mi nie sluzy, zle sie po nim czuje

Jej zycie idziecko- jej sprawa, ale musze przyznac, ze przepiekna z niej kobieta. Bardzo fotogeniczna o klasycznej urodzie.

[b]gość, 26-06-14, 19:21 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 26-06-14, 16:11 napisał(a):[/b]Niech robi co chce. Dziecko podrosnie i samo zdecyduje. Spokojnie mozna byc dobrze odzywionym na diecie weganskiej, zwlaszcza kiedy ma sie wiekszy budzet. Ci, ktorzy w to nie wierza pewnie wyobrazaja sobie wegan zujacych trawe na sniadanie, obiad i kolacje :)To jeden z największych mitów, że weganizm jest drogi. Trzeba jeść sezonowe warzywa i owoce, które są tanie, kasze, ryże, pełne ziarna. Wiadomo, są droższe bajery jak kiełbaski sojowe, ale wcale nie trzeba ich jeść :)[/quote] Niee, wogóle nie trzeba, przecieć warzywa, owoce mają tyle białka że to w zupełności wystarczy. Głupoty piszesz, nie jedząc mięsa pozbawiasz się głównego żródla białka, musisz go czymś zastąpić i najczęsciej jest to soja. Chociaż ja gdybym miała nie jeść mięsa wolałabym jeść asmarantus bo ma więcej przyswajalnego białka niż mięso. Ale udowodniono naukowo że zbyt duże spożycie soji w każdym wieku jest niezdrowe bo źle wpływa na hormony. Poza tym uważam, ze to nie samo mięso jest tu winne a to czym sie faszeruje zwierzeta. Kiedyś ludzie byli zdrowi jedząc mieso wiec nie biore sobie do serca tych wszystkic bzdur ze mieso powoduje raka czy innne takie. Polecam zdrowy rozsadej wprowadzic do swojej diety.

WEGETARIANIE GÓRĄĄĄĄ

Jeśli ktoś dobrze zna się na kuchni Węganskieh ale czy dla 2 latka nie spowoduje to jakiegoś braku witamin

[b]gość, 26-06-14, 20:47 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 26-06-14, 17:48 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 26-06-14, 17:36 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 26-06-14, 12:28 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 26-06-14, 12:06 napisał(a):[/b]Nie popieram wpajania swoim dzieciom tak restrykcyjnych nawyków żywieniowych, to coś co każdy człowiek powinien wybrać sam będąc już w pełni rozwiniętą i odpowiedzialną istotą.no to zdecyduje czy chce jesc mieso kiedy podrosnie, czy to nie logiczne? poki co karmi go mama i moze decydowac za niego.[/quote]To nie jest takie proste, znam przypadki osób, które po kilku latach niejedzenia mięsa miały duże problemy z ponownym jego wprowadzeniem, organizm po prostu się buntował. A co dopiero kiedy ktoś nigdy nie jadł mięsa, serów, jaj czy ryb.[/quote]Ale po co ma zacZac jesc mieso?Wyobraz sobie, ze w momencie w ktorym rodzisz sie w takiej rodzinie to masz okreslone juz poglady na pewne sprawy. Mi mama dala wolny wybor, majac 16lat zjadlam mieso pierwszy raz w zyciu.. I wiesz co? Czulam sie jakbym jadla trupa. Wyrzucilam, nigdy wiecej do buzi go nie wzielam. Mam 35 lat, jestem zdrowa, badania wszystkie mi idealne wychodza. Mam spokojne sumienie rowniez.[/quote]a ja mam miec wyrzuty sumienia bo wcinam mieso…eeee kup sobie witaminki bo ci mozg szwankuje[/quote]Mysle, ze nie masz wyrzutow sumienia bo.. Jestes Zbyt glupia i prosta. Cos jak mi moja mama mowila-lekarzem jest (weganinem).. Glupim ludziom latwo sie choruje, bo nie mysla, maja ograniczone myslenie. Inteligentny czlowiek bedzie przezywal bo wie jak sie co sie moze rozwinac, skonczyc.. Takie cepy jak Wy maja zero przemyslen..

[b]gość, 26-06-14, 19:21 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 26-06-14, 16:11 napisał(a):[/b]Niech robi co chce. Dziecko podrosnie i samo zdecyduje. Spokojnie mozna byc dobrze odzywionym na diecie weganskiej, zwlaszcza kiedy ma sie wiekszy budzet. Ci, ktorzy w to nie wierza pewnie wyobrazaja sobie wegan zujacych trawe na sniadanie, obiad i kolacje :)To jeden z największych mitów, że weganizm jest drogi. Trzeba jeść sezonowe warzywa i owoce, które są tanie, kasze, ryże, pełne ziarna. Wiadomo, są droższe bajery jak kiełbaski sojowe, ale wcale nie trzeba ich jeść :)[/quote]Myślę, że osoba z pierwszego komentarza to właśnie miała na myśli 😉 Pisząc “zwłaszcza kiedy ma się większy budżet” miała pewnie myśli właśnie takie droższe wege-dodatki, jak “wędliny” sojowe 😉

a ja swojego małego karmię mięsem ale nie smażonym na głębkokim oleju itd. i rośnie w oczach zaś dziecko mojej koleżanki jest właśnie veganem i kruche to i słabe że masakra

Jeju myslalam ze to wałęsówna, ale podobne.

Ach, “gdzie się one czasy podziały kiedy kiełbasy po świecie latały”?

Dzieciak po pierwszym hamburgerze dostanie lużnej sraczki i tyle

Podziwiam odwagę i mam nadzieję,że chłopczyk będzie zdrowo rósł 🙂 Mitem jest,że na diecie wegańskiej dzieci źle się rozwijają( czy jak mówią media – czeka je tylko śmierć z głodu ), tylko do wszystkiego trzeba podejść z głową ale myślę,że Emily Deschanel wie co robi 🙂

HA HA HA ! CO ZA GŁUPOTA. Czy to znaczy, że nie karmiła go wlasnym mlekiem?????? Bo przeciez mleko kobiece to tez POKARM ZWIERZECY. PARANOJA.

[b]gość, 26-06-14, 17:48 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 26-06-14, 17:36 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 26-06-14, 12:28 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 26-06-14, 12:06 napisał(a):[/b]Nie popieram wpajania swoim dzieciom tak restrykcyjnych nawyków żywieniowych, to coś co każdy człowiek powinien wybrać sam będąc już w pełni rozwiniętą i odpowiedzialną istotą.no to zdecyduje czy chce jesc mieso kiedy podrosnie, czy to nie logiczne? poki co karmi go mama i moze decydowac za niego.[/quote]To nie jest takie proste, znam przypadki osób, które po kilku latach niejedzenia mięsa miały duże problemy z ponownym jego wprowadzeniem, organizm po prostu się buntował. A co dopiero kiedy ktoś nigdy nie jadł mięsa, serów, jaj czy ryb.[/quote]Ale po co ma zacZac jesc mieso?Wyobraz sobie, ze w momencie w ktorym rodzisz sie w takiej rodzinie to masz okreslone juz poglady na pewne sprawy. Mi mama dala wolny wybor, majac 16lat zjadlam mieso pierwszy raz w zyciu.. I wiesz co? Czulam sie jakbym jadla trupa. Wyrzucilam, nigdy wiecej do buzi go nie wzielam. Mam 35 lat, jestem zdrowa, badania wszystkie mi idealne wychodza. Mam spokojne sumienie rowniez.[/quote]a ja mam miec wyrzuty sumienia bo wcinam mieso…eeee kup sobie witaminki bo ci mozg szwankuje

[b]gość, 26-06-14, 13:23 napisał(a):[/b]hm… dzięki takim “mamuśkom” słyszymy o dzieciach zagłodzonych na śmierćNie myl głodzenia dzieci z weganizmem. Weganizm nie polega na głodówce. A takie historie dotyczą głównie wierzenia w jakieś szamaństwa, jak się później okazało.

Widac, że wśród tych sławnych matek co drugą to pojebało.

[b]gość, 26-06-14, 16:11 napisał(a):[/b]Niech robi co chce. Dziecko podrosnie i samo zdecyduje. Spokojnie mozna byc dobrze odzywionym na diecie weganskiej, zwlaszcza kiedy ma sie wiekszy budzet. Ci, ktorzy w to nie wierza pewnie wyobrazaja sobie wegan zujacych trawe na sniadanie, obiad i kolacje :)To jeden z największych mitów, że weganizm jest drogi. Trzeba jeść sezonowe warzywa i owoce, które są tanie, kasze, ryże, pełne ziarna. Wiadomo, są droższe bajery jak kiełbaski sojowe, ale wcale nie trzeba ich jeść 🙂

[b]gość, 26-06-14, 17:16 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 26-06-14, 16:21 napisał(a):[/b]Bardzo madra kobieta!!!Moja mama byla wegetarianka, my z siostra jestesmy wegankami, moje dziecko rowniez :))Też jestem weganką, vegan power! 😀

[b]gość, 26-06-14, 17:16 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 26-06-14, 16:21 napisał(a):[/b]Bardzo madra kobieta!!!Moja mama byla wegetarianka, my z siostra jestesmy wegankami, moje dziecko rowniez :))No tak, a jak się nie nie jest weganem to się jest glupim.[/quote]Mysle, ze skoro naukowe badania udowodnily, ze mieso jest szkodliwe to lepiej, ze nie je miesa.Cala moja rodzina nie je miesa (nie nosimy rowniez produktow ze skory) poniewaz, mozliwe ze dla takich ludzi jak Ty to Zbyt ciezkie do ogarniecia, nie chcemy (poza aspektem zdrowotnym) byc rowniez hipokrytami co to zwierzeta uwielbiaja ale krowke zjesc jak najbardziej.

[b]gość, 26-06-14, 12:02 napisał(a):[/b]Moja mama od 5 lat jest weganką – widać, że ten styl życia bardzo jej służy – odmłodniała, lepiej się czuje, nie choruje – ma mocniejsze włosy, paznokcie, cerę prawie bez zmarszczek (50-latka).Co do argumentu, że trzeba wcinać nabiał bo zawiera wapń dla zdrowych kości – zawsze miałam słabe kości (genetyka), często mnie bolały. Jakiś czas temu zrobiłam porządne badania w tym kierunku – okazało się, że mam nietolerancję laktozy i mój organizm praktycznie nie przyswaja wapnia pochodzenia zwierzęcego – muszę wcinać wapń pochodzenia roślinnego. Także nie zawsze, gdy media wmawiają nam, że coś dla naszego organizmu jest dobre (pij mleko – będziesz wielki) – dobrym się okazuje.Dokładnie!

[b]gość, 26-06-14, 17:36 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 26-06-14, 12:28 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 26-06-14, 12:06 napisał(a):[/b]Nie popieram wpajania swoim dzieciom tak restrykcyjnych nawyków żywieniowych, to coś co każdy człowiek powinien wybrać sam będąc już w pełni rozwiniętą i odpowiedzialną istotą.no to zdecyduje czy chce jesc mieso kiedy podrosnie, czy to nie logiczne? poki co karmi go mama i moze decydowac za niego.[/quote]To nie jest takie proste, znam przypadki osób, które po kilku latach niejedzenia mięsa miały duże problemy z ponownym jego wprowadzeniem, organizm po prostu się buntował. A co dopiero kiedy ktoś nigdy nie jadł mięsa, serów, jaj czy ryb.[/quote]Ale po co ma zacZac jesc mieso?Wyobraz sobie, ze w momencie w ktorym rodzisz sie w takiej rodzinie to masz okreslone juz poglady na pewne sprawy. Mi mama dala wolny wybor, majac 16lat zjadlam mieso pierwszy raz w zyciu.. I wiesz co? Czulam sie jakbym jadla trupa. Wyrzucilam, nigdy wiecej do buzi go nie wzielam. Mam 35 lat, jestem zdrowa, badania wszystkie mi idealne wychodza. Mam spokojne sumienie rowniez.

Na pewno był to jego świadomy wybór:)

hah ma dziwne pomysły na wychowanie niczym dr Brennan w Kościach

[b]gość, 26-06-14, 16:21 napisał(a):[/b]Bardzo madra kobieta!!!Moja mama byla wegetarianka, my z siostra jestesmy wegankami, moje dziecko rowniez :))No tak, a jak się nie nie jest weganem to się jest glupim.

Bardzo madra kobieta!!!Moja mama byla wegetarianka, my z siostra jestesmy wegankami, moje dziecko rowniez :))

[b]gość, 26-06-14, 12:28 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 26-06-14, 12:06 napisał(a):[/b]Nie popieram wpajania swoim dzieciom tak restrykcyjnych nawyków żywieniowych, to coś co każdy człowiek powinien wybrać sam będąc już w pełni rozwiniętą i odpowiedzialną istotą.no to zdecyduje czy chce jesc mieso kiedy podrosnie, czy to nie logiczne? poki co karmi go mama i moze decydowac za niego.[/quote]To nie jest takie proste, znam przypadki osób, które po kilku latach niejedzenia mięsa miały duże problemy z ponownym jego wprowadzeniem, organizm po prostu się buntował. A co dopiero kiedy ktoś nigdy nie jadł mięsa, serów, jaj czy ryb.

hm… dzięki takim “mamuśkom” słyszymy o dzieciach zagłodzonych na śmierć

[b]gość, 26-06-14, 13:32 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 26-06-14, 12:36 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 26-06-14, 12:28 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 26-06-14, 12:06 napisał(a):[/b]Nie popieram wpajania swoim dzieciom tak restrykcyjnych nawyków żywieniowych, to coś co każdy człowiek powinien wybrać sam będąc już w pełni rozwiniętą i odpowiedzialną istotą.no to zdecyduje czy chce jesc mieso kiedy podrosnie, czy to nie logiczne? poki co karmi go mama i moze decydowac za niego.[/quote]no tak, bo mama to wyrocznia i nigdy się nie myli.[/quote]Ale myślenie… Pewnie większość z was to katoliczki, może nie powinnyście wysyłać dzieci do kościoła do ukończenia 18-tki, żeby same mogły zdecydować czy chcą chodzić? A nie decydujecie za nie, chrzcicie je i wysylacie co niedziele…[/quote]Święta racja 😉 ! Dziecko ma 2 lata i dobrze, że od małego wpaja mu prawidłowe nawyki, a nie robi z jego żołądka cmentarzyska. Dziecko przynajmniej będzie zdrowe !

[b]gość, 26-06-14, 12:36 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 26-06-14, 12:28 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 26-06-14, 12:06 napisał(a):[/b]Nie popieram wpajania swoim dzieciom tak restrykcyjnych nawyków żywieniowych, to coś co każdy człowiek powinien wybrać sam będąc już w pełni rozwiniętą i odpowiedzialną istotą.no to zdecyduje czy chce jesc mieso kiedy podrosnie, czy to nie logiczne? poki co karmi go mama i moze decydowac za niego.[/quote]no tak, bo mama to wyrocznia i nigdy się nie myli.[/quote]Ale myślenie… Pewnie większość z was to katoliczki, może nie powinnyście wysyłać dzieci do kościoła do ukończenia 18-tki, żeby same mogły zdecydować czy chcą chodzić? A nie decydujecie za nie, chrzcicie je i wysylacie co niedziele…

weganinem? a może też jest jej syninem? DRAMAT!

[b]gość, 26-06-14, 13:23 napisał(a):[/b]hm… dzięki takim “mamuśkom” słyszymy o dzieciach zagłodzonych na śmierćna szczescie takim mamuskom jak ty co to zapodaja mieso grubasnym dzieciakom sady odbieraja prawa rodzicielskie.

Niech robi co chce. Dziecko podrosnie i samo zdecyduje. Spokojnie mozna byc dobrze odzywionym na diecie weganskiej, zwlaszcza kiedy ma sie wiekszy budzet. Ci, ktorzy w to nie wierza pewnie wyobrazaja sobie wegan zujacych trawe na sniadanie, obiad i kolacje 🙂

Bardzo madra kobieta!!!Moja mama byla wegetarianka, my z siostra jestesmy wegankami, moje dziecko rowniez :))

[b]gość, 26-06-14, 12:28 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 26-06-14, 12:06 napisał(a):[/b]Nie popieram wpajania swoim dzieciom tak restrykcyjnych nawyków żywieniowych, to coś co każdy człowiek powinien wybrać sam będąc już w pełni rozwiniętą i odpowiedzialną istotą.no to zdecyduje czy chce jesc mieso kiedy podrosnie, czy to nie logiczne? poki co karmi go mama i moze decydowac za niego.[/quote]no tak, bo mama to wyrocznia i nigdy się nie myli.

[b]gość, 26-06-14, 12:06 napisał(a):[/b]Nie popieram wpajania swoim dzieciom tak restrykcyjnych nawyków żywieniowych, to coś co każdy człowiek powinien wybrać sam będąc już w pełni rozwiniętą i odpowiedzialną istotą.no to zdecyduje czy chce jesc mieso kiedy podrosnie, czy to nie logiczne? poki co karmi go mama i moze decydowac za niego.

[b]gość, 26-06-14, 08:36 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 26-06-14, 08:30 napisał(a):[/b]To jest siostra Zoe? Tak – Zoe to jej młodsza siostra[/quote]Poważnie? Zoe jest dużo ładniejsza.

Nie popieram wpajania swoim dzieciom tak restrykcyjnych nawyków żywieniowych, to coś co każdy człowiek powinien wybrać sam będąc już w pełni rozwiniętą i odpowiedzialną istotą.

[b]gość, 26-06-14, 11:35 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 26-06-14, 11:32 napisał(a):[/b]Ja nie rozumiem czemu ludzie tak ślepo wierzą koncernom mlecznym? Naprawdę uważacie, że to mleko z kartonu jest takie zdrowe? Że ten twaróg z ropą jest taki pyszny? Że to ciało zwierzęce faszerowane różnymi koncernami jest takie zdrowe? faszerowane hormonami*Dodam jeszcze, że wielu ludzi nie toleruje laktozy i robi sobie krzywdę. Dla mocnych kości ważna jest witamina D3.[/quote]ja ostatnio tez zmienilam zdanie, chociaż zawsze uważalam wegan / wegetarian za idiotów… niestety, badania nie klamia;/

Moja mama od 5 lat jest weganką – widać, że ten styl życia bardzo jej służy – odmłodniała, lepiej się czuje, nie choruje – ma mocniejsze włosy, paznokcie, cerę prawie bez zmarszczek (50-latka).Co do argumentu, że trzeba wcinać nabiał bo zawiera wapń dla zdrowych kości – zawsze miałam słabe kości (genetyka), często mnie bolały. Jakiś czas temu zrobiłam porządne badania w tym kierunku – okazało się, że mam nietolerancję laktozy i mój organizm praktycznie nie przyswaja wapnia pochodzenia zwierzęcego – muszę wcinać wapń pochodzenia roślinnego. Także nie zawsze, gdy media wmawiają nam, że coś dla naszego organizmu jest dobre (pij mleko – będziesz wielki) – dobrym się okazuje.

[b]gość, 26-06-14, 08:56 napisał(a):[/b]moim zdaniem to całkiem rozsądne- mięso wcale nie jest takie zdrowe. sama chętnie ograniczyłabym dziecku mięso, tyle że mąż je je często wiec trudno dziecku wprowadzić jakiś nawyk jeśli jedno z rodziców go nie stosujeRozsądne??? Tu nie chodzi tylko o mięso ( w tym ryby), ale także o mleko, sery, jajka! Dzieciak je wyłącznie rośliny! To nie jest rozsądne!

[b]gość, 26-06-14, 11:20 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 26-06-14, 09:45 napisał(a):[/b]Taaa rzeczywiście zdrowe !!! Zwłaszcza na kości .Głupia idiotka i powyżej tez gratuluje ludziom wiedzy na temat żywienia dzieci ![/quoPoczytaj o FAKTYCZNYM wpływie nabiału na kościNa rozwój kośćca dziecka wpływa mleko matki – NIE ZWIERZĘCE. Dlatego tak wiele kampanii zachęca do karmienia piersią. Więc kobieta powinna bardzo restrykcyjnie dbać o dietę karmiąc dziecko.

[b]gość, 26-06-14, 11:32 napisał(a):[/b]Ja nie rozumiem czemu ludzie tak ślepo wierzą koncernom mlecznym? Naprawdę uważacie, że to mleko z kartonu jest takie zdrowe? Że ten twaróg z ropą jest taki pyszny? Że to ciało zwierzęce faszerowane różnymi koncernami jest takie zdrowe? faszerowane hormonami*Dodam jeszcze, że wielu ludzi nie toleruje laktozy i robi sobie krzywdę. Dla mocnych kości ważna jest witamina D3.

[b]gość, 26-06-14, 09:51 napisał(a):[/b]ot dopiero sensacja na skalę światową ! dlaczego nie piszecie ile dzieci umiera z głodu każdego dnia??Bo to portal plotkarski. Chcesz czytać o poważniejszych rzeczach, to odwiedź ambitniejszą stronę.

No zaraz się nią rzucą Matki Polki, czekam na te długie wypociny o swoim światopoglądów ….. gryź, zwbij.

news z dupy. jak nie jest weganinem to nie jest, nieważne w ilu%

Weganem kretyni!!! Kto to odemienil??

Ja nie rozumiem czemu ludzie tak ślepo wierzą koncernom mlecznym? Naprawdę uważacie, że to mleko z kartonu jest takie zdrowe? Że ten twaróg z ropą jest taki pyszny? Że to ciało zwierzęce faszerowane różnymi koncernami jest takie zdrowe?

[b]gość, 26-06-14, 09:45 napisał(a):[/b]Taaa rzeczywiście zdrowe !!! Zwłaszcza na kości .Głupia idiotka i powyżej tez gratuluje ludziom wiedzy na temat żywienia dzieci ![/quoPoczytaj o FAKTYCZNYM wpływie nabiału na kości

Brawo!