A jednak! Tomek Komenda zabezpieczył przyszłość syna. Wyszło na jaw, co zrobił dla Filipa
Historia Tomka Komendy to jeden z największych skandali w dziejach polskiej kryminologii. Mężczyzna został niesłusznie skazany na 25 lat pozbawienia wolności za zbrodnię, której nie popełnił. Z wolności i odszkodowania nie cieszył się długo. Zmarł w 2024 roku w wieku 46 lat. Wiadomo, jak mężczyzna zabezpieczył przyszłość jedynego syna.
Tragiczna sprawa Tomka Komendy
Tomasz Komenda został w 2004 roku skazany na 25 lat więzienia za gwałt i zabójstwo 15-letniej Małgorzaty Kwiatkowskiej w Miłoszycach. Mimo braku twardych dowodów, wyrok oparto na wymuszonych zeznaniach i opinii biegłego. Mężczyzna trafił do więzienia, gdzie spędził 18 lat. W 2018 roku, po wznowieniu śledztwa przez prokuraturę i analizie nowych dowodów DNA, Sąd Najwyższy uniewinnił skazanego.
Sprawa stała się symbolem jednej z największych pomyłek sądowych w Polsce i wywołała debatę o pracy policji, prokuratury oraz biegłych. Tomek Komenda otrzymał rekordowe odszkodowanie i zadośćuczynienie od Skarbu Państwa. Za spędzenie prawie dwóch dekad w więzieniu otrzymał 13 milionów złotych. Niestety po wyjściu na wolność pojawiły się problemy.
Najpierw rodzinne z mamą oraz partnerką, z którą doczekał się syna, potem również zdrowotne. Tomek Komenda zmarł 21 lutego 2024 roku po walce z nowotworem płuc. Od pewnego czasu zmagał się z chorobą i przechodził leczenie onkologiczne. Wiadomość o śmierci zszokowała media. Co stało się z jego majątkiem?

Co z majątkiem Tomka Komendy?
Po śmierci Tomka Komendy kwestia jego majątku stała się przedmiotem sądowego sporu. Po wyjściu na wolność mężczyzna rozrzutnie korzystał z wypłaconego odszkodowania. Kupił m.in.: trzy mieszkania we Wrocławiu, jednak żadne z nich nie weszło w skład spadku. Przekazał je starszemu bratu w ramach umowy dożywocia.
Reszta majątku jest tematem sądowe sporu między rodziną zmarłego. Główny konflikt rozgrywa się na linii starszego brata Komendy, a jego byłej partnerki, Anny Walter. Para rozstała się w 2022 roku, kiedy to Tomasz miał zmienić swoje zachowanie w stosunku do bliskich. Odciął się od rodziny, a także odgrażał się kobiecie, że porwie ich dziecko. Doczekali się bowiem syna, Filipa.
Sądowy spór wydawał się nie dawać nadziei byłej partnerce zmarłego. Teraz jednak Anna Walter powiedziała o przełomie. Tomek Komenda zapewnił przyszłość synowi.
Tomek Komenda zrobił to dla syna. Wyszło na jaw
Do tej pory media zawiadamiały o trudnej sytuacji życiowej Anny Walter. Była partnerka Tomka Komendy samotnie wychowuje ich syna, a sądowe batalie odbiły się na ich prywatności. Jest jednak szansa na poprawę. Kobieta w rozmowie z “Faktem” zdradziła, że jej syn będzie mógł liczyć na pomoc finansową ze strony zmarłego ojca.
Tak, ale o szczegółach nie mogę rozmawiać. Mogę jedynie dodać, że Tomek tak pomyślał o wszystkim, żebym w przyszłości mogła wykorzystać środki na potrzeby Filipa, niestety teraz i przez ostatnie lata nasza sytuacja jest bardzo trudna, żeby nie powiedzieć dramatyczna, to nie jest tak, że dostaliśmy miliony, to jest proces, który trwa, bywa tak, że brakuje nam na podstawy – wyjaśnia Walter w rozmowie z “Faktem”.
Czy po latach od śmierci Tomasza Komendy jego bliscy wyjdą na prostą? Sprawa nadal wzbudza ogrom emocji.




Kazdemu kto komentuje ze matka dziecka powinna isc “do roboty” przypominam ze bardzo ciezko jest samotnej matce nie tylko utrzymac siebie i dziecko ale takze znalezc taka prace aby moc z tego pokryc koszty opiekunki gdy dziecko jest chore. To sa realia
Ta pani jakby mogła pójść do pracy to by poszła a niby dlaczego chciwy braciszek ma zgarnąć wszystko to jest w porządku ma syna to się mu po ojcu coś należy tak jak zresztą reszcie rodziny
Zachowek sie nalezy synowi
Nie rozumiem tego, przecież rodzina dziedziczy tylko wtedy gdy zmarły nie ma dzieci, czyżby w tym przypadku jest wyjątek, nie to nie możliwe, chociaż obecnie w tym światowym bałaganie wszystko może się zdarzyć ☹🙉.
Dobrze pomyślał. Pieniądze mają być dla syna, a nie dla pani i jej innych dzieci. A kobieta do pracy zarabiać na siebie, a nie żerować na dziecku.
A brat jego co też do roboty .
Czy ta Pani pracuje tak tylko się pytam
To do roboty