Afera wokół zbiórki na córkę Pono. Jej mama gorzko komentuje
Nagła śmierć Rafała Poniedzielskiego, szerzej znanego jako Pono zszokowała polską scenę muzyczną. Wkrótce po jego śmierci zorganizowano zbiórkę pieniędzy, która wywołała burzę w Internecie. Teraz mama córki rapera skomentowała całą sprawę.
Śmierć Pono zszokowała fanów
Pono zaczynał karierę muzyczną jeszcze w latach 90. Razem z Wojtkiem Sokołem utworzył duet TPWC, który stworzył podwaliny pod późniejszą legendę – kultowy kolektyw ZIP Skład. Ich jedyna płyta “Chleb Powszedni” dziś uznawana jest za jedną z najważniejszych płyt w historii polskiego rapu, a członkowie zespołu zaczęli później kolejne projekty, zarówno solowe, jak i zespołowe.
Sam Pono stał się członkiem zespołu Zipera, z którym stworzył kilka hitów, podjął się także solowej kariery muzycznej – po jego śmierci sekcje komentarzy pod utworami rapera zdominowały słowa żalu i współczucia dla jego bliskich.
Pogrzeb Pono
Pono odszedł 6 listopada. Sokół żegnał go w przejmujących słowach,
Dzisiaj umarł mój przyjaciel, człowiek, z którym zacząłem nagrywać rap, legenda i indywidualista. Szalenie zdolny, jeszcze bardziej uparty. Kocham Cię bracie. Pono, do zobaczenia kiedyś – poinformował fanów Sokół w mediach społecznościowych.
Pogrzeb odbył się w piątek, 21 listopada, o godz. 13.00 na Cmentarzu Parafialnym św. Katarzyny w Warszawie. W ostatnim pożegnaniu uczestniczyli bliscy rapera, a także przedstawiciele polskiego środowiska hip-hopowego, w tym członkowie ZIP Składu. Pono osierocił ukochaną córkę Michalinę, którą nazywał Misią.
To jest moja muza na chwilę obecną i przypuszczam, że długo się to nie zmieni – mówił kiedyś dla Glamrapu.
Zbiórka na córkę Pono
Wkrótce po śmierci rapera, zorganizowano zbiórkę na rzecz jego córki, która wywołała wielkie kontrowersje – celem zbiórki było aż pół miliona złotych, a obecnie wynosi 90 000 tysięcy złotych. Na ten moment zebrano 14 400 złotych czyli 16 proc. celu.
Po tacie Misi nie pozostał żaden majątek. Nie posiadał własnego mieszkania ani wartościowych rzeczy. W skład masy spadkowej wchodzą natomiast zobowiązania – dlatego zanim jakiekolwiek przyszłe wpływy z jego twórczości mogłyby trafić do córki, należy najpierw uporządkować kwestie prawne. Wpływy z tantiem są ponadto nieregularne, maleją z czasem i nie mogą stanowić pewnego źródła utrzymania – napisano w opisie zbiórki.
Partnerka Pono przemówiła ws. zbiórki na ich córkę
Karina Wacławik, czyli matka Michaliny, na którą została zorganizowana zbiórka, udzieliła wywiadu dla Pudelka, w którym opowiedziała, jakie są prawdziwe powody zbiórki. Jak cytuje portal: “zebrane środki zostaną przeznaczone na zapewnienie Misi stabilnego, codziennego funkcjonowania, rozwoju oraz bezpiecznej przyszłości”.
Kobieta przyznała, że odczuła krytykę skierowaną zarówno w zbiórkę, jak i ją samą, podkreśliła jednocześnie, że nie ma czasu na dyskusje, a zamiast tego woli skupić się porządkowaniu formalności wynikających ze śmierci rapera. Nie zamierza komentować sprawy, a odpowiedzi na wszelkie pytania należy szukać w opisie zbiórki.
Jestem ostatnią osobą do komentowania komentarzy innych osób. Oczywiście czuję hejt i presję, ale w tej chwili najważniejsze są dla mnie spokój i los mojej córki oraz uporządkowanie spraw po śmierci jej taty, Rafała “Pono” Poniedzielskiego. Wszystko, co mogłam i chciałam publicznie wyjaśnić, opisałam w “Aktualnościach” zbiórki – przekazała w rozmowie z Pudelkiem.


ByłO