Agnieszka Dygant w najnowszym wydaniu magazynu Gala (FOTO)

880-agnieszka-dygant-1-R1 880-agnieszka-dygant-1-R1

Po trzech latach nieobecności, Agnieszka Dygant powraca na stare śmieci.

Na ekrany wszedł właśnie nowy serial Prawo Agaty z nią w roli głównej, a teraz aktorka pojawiła się na okładce najnowszego wydania magazynu Gala.

Na łamach pisma Dygant opowiada o pracy, macierzyństwie i swoich słabościach.

Nagle z osoby posiadającej swoje życie na własność, zainteresowania, przyzwyczajenia, znajomych, wyjścia i przyjścia o różnych porach dnia i nocy stajesz się osobą uzależnioną od małego człowieka, który potrzebuje opieki 24 godziny na dobę […] Przed dzieckiem też za często nie wychodziłam na szalone imprezy, nie było ekstremalnych atrakcji, z których musiałam zrezygnować na rzecz czasu spędzanego z synkiem. Zresztą, szybko zapominasz, jak to było przed, to wyświechtane zdanie, ale prawdziwe.

…Czasami jak stoję pod ścianą, to się rozpłaczę, ale nie lubię tego. U mnie płacz jest momentem totalnej słabości. Potem trzeba się jeszcze pozbierać. A tego też nie lubię.

Większy fragment wywiadu z Agnieszką przeczytacie TUTAJ, a całość w papierowym wydaniu Gali, które już od poniedziałku w sprzedaży.

\"Agnieszka
 
12 Komentarze
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

Dobrze że się nie uśmiecha na zdjęciu bo mogłaby połknąć fotografa takie ma wielkie japisko.

Każda kobieta przez to przechodzi i po prostu jest to test z życia. Trzeba znaleźć umiar pomiędzy dbaniem o siebie a dbaniem o dziecko.

Dla mnie rodzicielstwo to bardzo trudne zadanie , nie wiem czy umie dobrze wypełniać swoje obowiązki, powinnam być lepsza…

Bardzo ją lubię, normalna fajna kobietka 🙂

Nie mogę na nią patrzeć.

uwielbiam tą kobietę 😉 jest śliczna i bardzo miło że wróci na ekran.

ładny makijaż oczu

gość, 03-03-12, 12:46 napisał(a):po co dziś kupować kolorowe gazetki jak są portale kolorowe np kozaczek za darmoŻeby sobie wziąć zdjęcie Agnieszki i powiesić nad łóżkiem, jak ktoś lubi

Brzydka. Aż trudno na nią patrzeć. Photoshop nie pomaga.

Łooo matko, kto kupuje takie gnioty – piśmidła, a raczej łobrazeczki z ludźmi, którym się wydaje, że ktoś ma ochotę tracić swoje cenne życie na czytanie o ich życiu. Trochę więcej skromności życzę wszystkim gwiazduniom – śmieszne słowo – co jakaś baba, czy chłop mają wspólnego z gwiazdami. Lepiej rzeczywiście pojechać w góry i wieczorem gapić się w gwiazdy 🙂

po co dziś kupować kolorowe gazetki jak są portale kolorowe np kozaczek za darmo

jak ona wywali na wierzch te swoje dziąsła , to nic tylko uciekać . Brzydka kobieta.