Agnieszka Szulim jest na diecie 1200 kalorii (Instagram)
Agnieszka Szulim (37 l.) może się pochwalić świetną figurą. Dziennikarka chyba nigdy nie mogła narzekać na przemianę materii, a że lubi się ruszać – w grę wchodzi na przykład jazda na rowerze – jest w dobrej formie.
Dlatego też zdjęcie, które dziś rano Szulim wrzuciła na swój Instagram, wywołało u jej znajomych i fanów mieszane uczucia.
Szulim pokazała fotkę całodniowego menu w “pudełkach”. Na etykiecie napis – “Dieta 1200 kalorii”.
Nic dziwnego, że jedna z koleżanek celebrytki napisała:
Błagam, jesteś już zdecydowanie wystarczająco fit. Możesz jeść już tylko pączki.
Inni byli bardziej dosadni:
Normalnie nic nigdzie nie komentuje ale 1200???? Serio? Równie dobrze można jeść tynk – napisał jeden z fanów.
Jak sądzicie – czy Szulim jest potrzebna niskokaloryczna dieta?


I tak jest wstretna
[b]gość, 23-10-15, 18:39 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 23-10-15, 15:42 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 23-10-15, 07:05 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 23-10-15, 01:25 napisał(a):[/b]Ja jem 670kcal dziennie, moj cel to 40kgWazylam 45kg nie polecam. To nie waga to podtrzymywanie organizmu przy zyciu. Idz do psychologa, poszukaj wsparcia u rodziny. To psychiczna chora obsesja z ktorej mozna wyjsc. Teraz waze 53kg urodzilam dwojke dzieci i nie mysle ciagle o tym, ile mam na talerzu i jak wplynie to na moja wage i wyglad. Ciesze sie zyciem a Tobie zycze powodzenia i wytrwalosci:)[/quote]a ile masz wzrostu? może 140 cm?[/quote]Wlasnie, pamietajcie,ze waga zalezy od wzostu. Jesli ktos bedzie mial 1.70m to przy 40 kg bedzie wychudzony, ale jesli ktos ma 1.50 to te 40 kg jest wagą w sam raz[/quote] Mam 173cm. Wygralam z anoreksja i jestem z tego dumna.
[b]gość, 23-10-15, 19:17 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 23-10-15, 18:39 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 23-10-15, 15:42 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 23-10-15, 07:05 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 23-10-15, 01:25 napisał(a):[/b]Ja jem 670kcal dziennie, moj cel to 40kgWazylam 45kg nie polecam. To nie waga to podtrzymywanie organizmu przy zyciu. Idz do psychologa, poszukaj wsparcia u rodziny. To psychiczna chora obsesja z ktorej mozna wyjsc. Teraz waze 53kg urodzilam dwojke dzieci i nie mysle ciagle o tym, ile mam na talerzu i jak wplynie to na moja wage i wyglad. Ciesze sie zyciem a Tobie zycze powodzenia i wytrwalosci:)[/quote]a ile masz wzrostu? może 140 cm?[/quote]Wlasnie, pamietajcie,ze waga zalezy od wzostu. Jesli ktos bedzie mial 1.70m to przy 40 kg bedzie wychudzony, ale jesli ktos ma 1.50 to te 40 kg jest wagą w sam raz[/quote]Mam 173cm. Wygralam z anoreksja i jestem z tego dumna.[/quote]Brawo!!! Gratuluję 🙂
[b]gość, 23-10-15, 07:05 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 23-10-15, 01:25 napisał(a):[/b]Ja jem 670kcal dziennie, moj cel to 40kgWazylam 45kg nie polecam. To nie waga to podtrzymywanie organizmu przy zyciu. Idz do psychologa, poszukaj wsparcia u rodziny. To psychiczna chora obsesja z ktorej mozna wyjsc. Teraz waze 53kg urodzilam dwojke dzieci i nie mysle ciagle o tym, ile mam na talerzu i jak wplynie to na moja wage i wyglad. Ciesze sie zyciem a Tobie zycze powodzenia i wytrwalosci:)[/quote]Ja waze 53 przy 167cm, moj cel: 47kg
[b]gość, 23-10-15, 18:43 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 23-10-15, 07:05 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 23-10-15, 01:25 napisał(a):[/b]Ja jem 670kcal dziennie, moj cel to 40kgWazylam 45kg nie polecam. To nie waga to podtrzymywanie organizmu przy zyciu. Idz do psychologa, poszukaj wsparcia u rodziny. To psychiczna chora obsesja z ktorej mozna wyjsc. Teraz waze 53kg urodzilam dwojke dzieci i nie mysle ciagle o tym, ile mam na talerzu i jak wplynie to na moja wage i wyglad. Ciesze sie zyciem a Tobie zycze powodzenia i wytrwalosci:)[/quote]Ja waze 53 przy 167cm, moj cel: 47kg[/quote]Nie przesadzasz trochę? ?? 🙂 przecież przy tym wzroście i tak jesteś bardzo szczupła. Chyba że masz jakiś okropny typ figury.
[b]gość, 23-10-15, 07:05 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 23-10-15, 01:25 napisał(a):[/b]Ja jem 670kcal dziennie, moj cel to 40kgWazylam 45kg nie polecam. To nie waga to podtrzymywanie organizmu przy zyciu. Idz do psychologa, poszukaj wsparcia u rodziny. To psychiczna chora obsesja z ktorej mozna wyjsc. Teraz waze 53kg urodzilam dwojke dzieci i nie mysle ciagle o tym, ile mam na talerzu i jak wplynie to na moja wage i wyglad. Ciesze sie zyciem a Tobie zycze powodzenia i wytrwalosci:)[/quote]a ile masz wzrostu? może 140 cm?
[b]gość, 23-10-15, 11:24 napisał(a):[/b]Ona jest dla niego za luźna. Starak ma mikropenisaTego nie wiem wiedzieć nie chcę, ale podobno o grubych chłopców nie rosną siusiaki z okresie dojrzewania. To mówił znajkomy kolega, który wziął pod włos jednego grubcia. Chłop 190 wzrostu, tęgi i ogromny, penis 14 cm ha ha ha
może odchudza Staraka chociaż jemu przydałoby się trochę ćwiczeń i więcej masy mięśniowej
jeśli teraz zacznie jeść więcej to natychmiast przytyje bo sobie popsuła przemianę materii spowolniła ją przez swoją głupote i ograniczenia
Pewnie do slubu chce jeszcze troche schudnac, ale naprawde nie musi 🙂
[b]gość, 23-10-15, 15:42 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 23-10-15, 07:05 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 23-10-15, 01:25 napisał(a):[/b]Ja jem 670kcal dziennie, moj cel to 40kgWazylam 45kg nie polecam. To nie waga to podtrzymywanie organizmu przy zyciu. Idz do psychologa, poszukaj wsparcia u rodziny. To psychiczna chora obsesja z ktorej mozna wyjsc. Teraz waze 53kg urodzilam dwojke dzieci i nie mysle ciagle o tym, ile mam na talerzu i jak wplynie to na moja wage i wyglad. Ciesze sie zyciem a Tobie zycze powodzenia i wytrwalosci:)[/quote]a ile masz wzrostu? może 140 cm?[/quote]Wlasnie, pamietajcie,ze waga zalezy od wzostu. Jesli ktos bedzie mial 1.70m to przy 40 kg bedzie wychudzony, ale jesli ktos ma 1.50 to te 40 kg jest wagą w sam raz
piękna kobieta pięknie ubrana
[b]gość, 23-10-15, 09:12 napisał(a):[/b]żałosne – zamawiać w firmie pieczone jabłko…. dostajesz w pudełku…. takie zmiękłe i sflaczałe…. zimne…. potem to podgrzewać…jak? pewnie w mikrofali…. szczyt zdrowia….no ale reklama była…. kaska była…..żenujący jest poziom ludzkości jako takiej….zalosne to sa takie osoby jak ty, widac, ze nigdy na powaznie nie pracowalas, a oceniasz. co to za roznica, czy to jablko pieczone w domu, czy zamowione? jak przyniesiesz do pracy to tyle samo lezy w kundelku, czekajac na drugie sniadanie albo podwieczorek. jak sa rozliczenia kwartalne to sie siedzi po 10h, jak jest audyt to nawet po 14, juz widze, jakbys po czyms takim leciala do sklepu pozakupy a potem do domu gotowac (na nastepny dzien, na pewno byloby swiezsze, niz zamowione…)
ostro sie odchudza prezesowa, pewnie chce byc chuda anorektyczka, moze jak Anja
Jak mi dziecko podrośnie, to wracam do pracy i ,,do” i ,z” na rowerze.Nie wierzyłam, że metabolizm spada z wiekiem, ale to prawda 🙁 Na dodatek skóra na twarzy regeneruje się powoli… kiedyś wycisnęłam sie i na drugi zień ne było sladów, a teraz…. musze uzywac kremów z wit A, na zmarszczki , na naczynka, lepszych podkładów, bo ranka goi się czasem i dwa tyg :(((((((
Ona jest dla niego za luźna. Starak ma mikropenisa
przecież pewnie jej za to zapłacili
jeśli spali mięśnie to nie będzie gdzie spalać tłuszczu
jeśli ktoś nie trenuje to dieta 1200 kalorii nie jest zła ale jeśli ćwiczy to powinno to być ok 1800-2000
napiszczie cos o facetach albo zatuczonych ,albo tasiemcach .
Agnieszka ma piekną figurę, jest bardzo zgrabna. Jeśli schudnie, będzie wyglądała jak Chylińska – przesadzi.
żałosne – zamawiać w firmie pieczone jabłko…. dostajesz w pudełku…. takie zmiękłe i sflaczałe…. zimne…. potem to podgrzewać…jak? pewnie w mikrofali…. szczyt zdrowia….no ale reklama była…. kaska była…..żenujący jest poziom ludzkości jako takiej….
[b]gość, 23-10-15, 07:51 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 23-10-15, 05:42 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 22-10-15, 17:44 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 22-10-15, 17:21 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 22-10-15, 15:47 napisał(a):[/b]Być może ona właśnie ma taką figurę bo całe życie się pilnuje. Niestety jak zjem więcej niż 1600 kcal to tyję a mam 166 cm wzrostu, tarczyca ok itd.prawdopodobnie masz mało ruchu, lub już rozwalony metabolizm, albo po prostu tak już masz.[/quote]wazne jest to, co sie je, a nie same kalorie. np banan ma 90kalorii na 100 g, paczek ma 420 kalorii na 100g. czy twoim zdaniem zjedzenie jedngo paczka ma taki sam wplyw na twoj organizm jak zjedzenie 5 bananow?[/quote]ma podobny wpływ, bo zarówno pączek jak i 5 bananów podnoszą poziom cukru, a co za tym idzie insuliny we krwi, a to wahania cukru najczęściej przyczyniają się do tycia.[/quote]Dokładnie! Zobaczcie co mogą jeść ciężarne z cukrzycą ciążową lub cukrzycy po prostu. Na ich diecie chudnie się momentalnie. Ale żadnych soków owocowych , żadnych bananów czy winogron a pieczywo i makaron tylko z pełnej mąki. Zasada odrzucić produkty z wysokim indeksem glikemicznym. Ale można jeść np ciemna czekoladę, orzechy i jajka. Je się dużo. A i tak się chudnie.[/quote]Nie ma rozwalonego metabolizmu, jem bardzo racjonalnie (ale bez przesady, raz w tygodniu jem słodycze), codziennie spacer, dwa razy w tygodniu siłownia, niestety tak już mam że muszę pilnować kalorii. Każdy jest ma inny metabolizm. A swoją drogą, wracając do Szulim to ktoś jej zapłacił za reklamę, zrobiła co swoje i tyle. Nie ma się co podniecać.
Ja jestem wciąż głodna:-) Pilnuję się oczywiście bo niestety, żeby być szczupła muszę się napracować. Ale jakaś dieta 1200kcal to dla mnie koszmar, ja się muszę najeść! Nie chodzi mi tu o jedzenie typu chipsy, hamburgery czy frytki ale o normalne, domowe, zdrowe jedzonko.
Żadne diety! Dupy ruszyć, biegać pływać!
To prawda i blesnie sie wlasnie o tym przekonuję. Teraz muszę od nowa kupowac ubrania w rozmiarze 40, bo po diecie 1200 pozwolilam sobie na 1600- W DWA TYGODNIE DWA ROZMIARY..[b]gość, 23-10-15, 05:07 napisał(a):[/b]Jak ktoś pisze, że napycha się 1200 kcal to już przestają mnie dziwić te wszystkie chude “z natury” panie na 1200 kcal.. 🙂 Przecież to w przypadku wielu ludzi poniżej zapotrzebowania organizmu na podstawowe funkcje życiowe (zwłaszcza przy wyczerpującym trybie życia i wyższym wzroście) Prawda jest taka, że ludzie mają różny poziom łaknienia co jest uzależnione także od wielu hormonów, dlatego jeden zje 1000 kalorii i będzie opowiadał, że “dużo” je, a drugi zje 2000 kalorii i wciąż mu będzie mało.. Dla mnie 1200 kcal to stanowczo za mało, to w ogóle na dłuższą metę spowalnia metabolizm i być może faktycznie obniża poziom łaknienia, bo po prostu organizm zaczyna tak wolno trawić i przetwarzać tą żywność, spada stężenie hormonów odpowiedzialnych za metabolizm, kurczy się żołądek i człowiekowi nie chce się jeść, ale ma to swoje minusy bo kiedy zapragniesz zjeść więcej, to nawet po 3-4 dniach spożywania np. 1600 kcal zaczniesz tyć, a waga będzie ci się wymykać z pod kontroli, po prostu metabolizm będzie doszczętnie rozwalony…
[b]gość, 23-10-15, 05:42 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 22-10-15, 17:44 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 22-10-15, 17:21 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 22-10-15, 15:47 napisał(a):[/b]Być może ona właśnie ma taką figurę bo całe życie się pilnuje. Niestety jak zjem więcej niż 1600 kcal to tyję a mam 166 cm wzrostu, tarczyca ok itd.prawdopodobnie masz mało ruchu, lub już rozwalony metabolizm, albo po prostu tak już masz.[/quote]wazne jest to, co sie je, a nie same kalorie. np banan ma 90kalorii na 100 g, paczek ma 420 kalorii na 100g. czy twoim zdaniem zjedzenie jedngo paczka ma taki sam wplyw na twoj organizm jak zjedzenie 5 bananow?[/quote]ma podobny wpływ, bo zarówno pączek jak i 5 bananów podnoszą poziom cukru, a co za tym idzie insuliny we krwi, a to wahania cukru najczęściej przyczyniają się do tycia.[/quote]Dokładnie! Zobaczcie co mogą jeść ciężarne z cukrzycą ciążową lub cukrzycy po prostu. Na ich diecie chudnie się momentalnie. Ale żadnych soków owocowych , żadnych bananów czy winogron a pieczywo i makaron tylko z pełnej mąki. Zasada odrzucić produkty z wysokim indeksem glikemicznym. Ale można jeść np ciemna czekoladę, orzechy i jajka. Je się dużo. A i tak się chudnie.
[b]gość, 22-10-15, 20:32 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 22-10-15, 18:58 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 22-10-15, 18:18 napisał(a):[/b]ja jestem na 1000,bo majac 34 lata metabolizm bardzo spada i zeby schudnac porzebuje dwa razy tyle czasu1000 to za nisko. niezdrowo. lepiej dorzuc te 4 banany w ciagu dnia.[/quote]Banana to ja w nocy opierzam.[/quote]Ja powiem szczerze nie jestem na zadnej specjalnej diecie ani nie licze kazdej kalorii ale dziennie zjadam ok 1500 i waga wiecznie ta sama, ani nie rosnie ani nie spada wiec rozumiem kolezanke ze jest na 1200 albo 1000…
[b]gość, 22-10-15, 22:38 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 22-10-15, 21:27 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 22-10-15, 18:18 napisał(a):[/b]ja jestem na 1000,bo majac 34 lata metabolizm bardzo spada i zeby schudnac porzebuje dwa razy tyle czasukocham to kretyńskie pierdolenie. Niezależnie od wieku robiąc te same czynności spalasz tyle samo kalorii. Może mniej się ruszacie tępe dzidy i wam zwalnia[/quote]? Błagam. Nie wiesz to sie nie wypowiadaj. Spowolnienie metabolizmu to jest naukowo udowodniony fakt. Ale luz, kto wierzy w naukę, kiedy mozna wierzyć w kłamstwa.[/quote]Widocznie u ludzi bardzo chorych albo z problemami hormonalnymi. U zdrowych ludzi metabolizm nie spowalnia się aż tak, a 34 lata to nie czas na spowalnianie metabolizmu chyba, ze chorujesz.To jest wymnówka leniwych grubasek i obżartuchów, bo choć “stwierdzone” to nie ma realnego wyliczenia w rzeczywistości i nie każdego dotyczy.
[b]gość, 22-10-15, 23:33 napisał(a):[/b]Czy kobieta, która jest starsza od partnera, musi łapać się aż takich zabiegów, żeby być dla niego atrakcyjną? Okey sytuacja się zmienia jeśli na koncie mamy sześć zer, a może i więcej…Raczej nie chodzi o wiek, ale w ogóle o urodą. Szulima nie ma ładnej twarzy. Brzydka jest więc kombinuje jak koń pod górę żeby być chociaż zgrabna. Nie dość, że nieładna to jeszcze wygląda staro i sztucznie.
Co to jest osma skora?
[b]gość, 22-10-15, 17:44 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 22-10-15, 17:21 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 22-10-15, 15:47 napisał(a):[/b]Być może ona właśnie ma taką figurę bo całe życie się pilnuje. Niestety jak zjem więcej niż 1600 kcal to tyję a mam 166 cm wzrostu, tarczyca ok itd.prawdopodobnie masz mało ruchu, lub już rozwalony metabolizm, albo po prostu tak już masz.[/quote]wazne jest to, co sie je, a nie same kalorie. np banan ma 90kalorii na 100 g, paczek ma 420 kalorii na 100g. czy twoim zdaniem zjedzenie jedngo paczka ma taki sam wplyw na twoj organizm jak zjedzenie 5 bananow?[/quote]ma podobny wpływ, bo zarówno pączek jak i 5 bananów podnoszą poziom cukru, a co za tym idzie insuliny we krwi, a to wahania cukru najczęściej przyczyniają się do tycia.
[b]gość, 22-10-15, 22:23 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 22-10-15, 22:18 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 22-10-15, 22:12 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 22-10-15, 21:44 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 22-10-15, 21:26 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 22-10-15, 19:56 napisał(a):[/b]Żenada, dno, pokraka z ” lewymy rencamy” , co nie umie sobie zrobić jeść. Wielka filozofia jabłko z twarożekiem albo owsianka. W dupach się poprzewracało. Co to moda na jakieś nieświeże żarcie robione 24 h wcześniej? Już rozkladajace się i pełne bakterii. Chore to i tylko dla bogaczy.no, w końcu ktoś oprócz mnie uważa, że to obrzydliwe. Dawno temu pokrojone, wszystko zmacane obcymi łapami, syf! Rano dostaje a potem mna jeść zleżałe dawno temu pokrojone warzywa, nie tknęłabym tego kijem, ohyda[/quote]Racja dziewczyny też bym nie ruszyła. Nawet nie wiadomo kto i jakimi rękami (czy chociaż czystymi) to przyrządzał.. Ale sam0 1200 kcal chyba takim złem nie jest, bo ile wy potzrebujecie kcalori niby? To wam nie wystarcz y? Przykład:Śniadanie: omlet z jednego jajka z plastrem szynkiII śniadanie: kromka grahama z niskosłodzonym dżememObiad: zupa pomidorowa, sałatka ze szklanki makaronu, papryki, ogórka i sosu winegretPodwieczorek: pieczone jabłkoKolacja: warzywa (w sumie 40 dag) gotowane na parzeNo nie wiem ale mnie wystarczyło zwłaszcza z taką częstotliwością bo normalnie jem może 2 posiłki najwyżej[/quote]Umarlabym z glodu tak jedzac, jak Ty piszesz;) ludzie[/quote]Jestem niewysoka, może dlatego. Ale poważnie pytam ile potrzebujecie kalorii dziennie, bo 5 posiłków to jakaś katorga nie dam rady tyle zjesć bo i po co?[/quote]Ja jem tak samo jak Ty a jestem wysoka[/quote]
Ja jem 670kcal dziennie, moj cel to 40kg
Jak ktoś pisze, że napycha się 1200 kcal to już przestają mnie dziwić te wszystkie chude “z natury” panie na 1200 kcal.. 🙂 Przecież to w przypadku wielu ludzi poniżej zapotrzebowania organizmu na podstawowe funkcje życiowe (zwłaszcza przy wyczerpującym trybie życia i wyższym wzroście) Prawda jest taka, że ludzie mają różny poziom łaknienia co jest uzależnione także od wielu hormonów, dlatego jeden zje 1000 kalorii i będzie opowiadał, że “dużo” je, a drugi zje 2000 kalorii i wciąż mu będzie mało.. Dla mnie 1200 kcal to stanowczo za mało, to w ogóle na dłuższą metę spowalnia metabolizm i być może faktycznie obniża poziom łaknienia, bo po prostu organizm zaczyna tak wolno trawić i przetwarzać tą żywność, spada stężenie hormonów odpowiedzialnych za metabolizm, kurczy się żołądek i człowiekowi nie chce się jeść, ale ma to swoje minusy bo kiedy zapragniesz zjeść więcej, to nawet po 3-4 dniach spożywania np. 1600 kcal zaczniesz tyć, a waga będzie ci się wymykać z pod kontroli, po prostu metabolizm będzie doszczętnie rozwalony…
Dokładnie lubiła dominujących , po mężu , chciała sie zabrać za Nergala , olał ja , wiec zajęła sie chłopcem z tego towarzystwa – olał ją . To teraz ma damę z łasiczką z kasą , przynajmniej coś kosztem czegoś , tak wykalkulowała . Współczujcie tylko rodzicom jej partnera . Zarobili kupę kasy , by przyssala sie do nich pijawka z problemami.
[b]gość, 23-10-15, 01:25 napisał(a):[/b]Ja jem 670kcal dziennie, moj cel to 40kgWazylam 45kg nie polecam. To nie waga to podtrzymywanie organizmu przy zyciu. Idz do psychologa, poszukaj wsparcia u rodziny. To psychiczna chora obsesja z ktorej mozna wyjsc. Teraz waze 53kg urodzilam dwojke dzieci i nie mysle ciagle o tym, ile mam na talerzu i jak wplynie to na moja wage i wyglad. Ciesze sie zyciem a Tobie zycze powodzenia i wytrwalosci:)
Ta kobieta , nie robi tego , dla niego ( on jest pod jej pantoflem ). Generalnie ona jest bardzo nieszczęśliwa i nadrabia atrybutami w postaci zdobyczy. A co za tym idzie ma niezłe najebane w głowie. Współczuje obecnemu partnerowi macek psychicznej zranionej kobiety , ktora Go i tak nie kocha.
Aga to piękna dziewczyna i ma mega piękną sylwetkę…dla mnie ideał!!cudna jest!!
Ale wie ze jej czas sie konczy to stara dupa zapewnia sobie przyszłość a ten Hobbita pojezdzi na szkapie i kopnie w dupe zobaczycie
[b]gość, 23-10-15, 00:16 napisał(a):[/b]Dokładnie lubiła dominujących , po mężu , chciała sie zabrać za Nergala , olał ja , wiec zajęła sie chłopcem z tego towarzystwa – olał ją . To teraz ma damę z łasiczką z kasą , przynajmniej coś kosztem czegoś , tak wykalkulowała . Współczujcie tylko rodzicom jej partnera . Zarobili kupę kasy , by przyssala sie do nich pijawka z problemami.gorszego pie….lenia już dawno nie czytałam…pewnie piszę jakiś zakompleksiony grubas co nawet pół kilo nie potrafi zrzucić..Aga jest super i ma silną motywację do tego by ładnie wyglądać oraz dobrze się prezentować…sama nie lubię grubasów,lasek co ubierają się w ósmą skórę i wylewają się same zwały tłuszczu…fuj!!szczupłe dziewczyny są piękne i faceci również wolą szczupłe zawsze tak było!!!!!!!!!!!
[b]gość, 22-10-15, 22:43 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 22-10-15, 19:56 napisał(a):[/b]Żenada, dno, pokraka z ” lewymy rencamy” , co nie umie sobie zrobić jeść. Wielka filozofia jabłko z twarożekiem albo owsianka. W dupach się poprzewracało. Co to moda na jakieś nieświeże żarcie robione 24 h wcześniej? Już rozkladajace się i pełne bakterii. Chore to i tylko dla bogaczy.? Dla bogaczy? U mnie w korpo to norma, ze na śniadanie sie bierze zestaw z knajpy z dołu (owsianka/jogurt z musli/kanapki) a nie jestesmy zadnymi bogaczami. Jakies kompleksy masz, ze tak tu wyladowujesz agresje? Za takimi wyzwiskami raczej nie stoi obojętność. Nie każdy LUBI gotować, nie każdy po pracy i godzinie w korku ma ochotę jeszcze jechac do sklepu.[/quote]Właśnie 🙂 ja mam takie szczęście ze na przeciwko biura mam barek. Pani robi tam przepyszne grzanki, swierzo tanio i tez kiedys w rozmowie wspomniala, ze robi te kanapki z sercem,dla nas. 🙂 a wracajac do.1. Komentarza, ok jablko,owsianka jako przekaska, a co proponujesz na obiad. A zresztąniech je co chce ci nam do tego.nie hejtuj. Pozdrawiam
Ten pierwszy komentarz to chyba od typowej baby na wiecznej diecie, która najpierw chudnie, a potem się dziwi, że znowu przytyła. “Jesteś już wystarczająco fit, więc możesz wpierdzielać same pączki”. Głupie gadanie. Trwałe chudnięcie polega na zmianie nawyków na stałe, a nie na zrzuceniu X kilo po to tylko, by po skończeniu diety “już móc” żreć pod korek. Skoro na jedzeniu pączków ktoś przytył raz, to skąd w ogóle pomysł, że nie przytyje drugi raz? Po skończeniu diety od pączków już się nie tyje? Błagam, dieta to nie szczepionka na grypę, że ciach i ma się spokój. Owszem, dieta 1200 kcal to szaleństwo (zwłaszcza w przypadku osoby, która żyje na bardzo wysokich obrotach), ale to “przecież już możesz” mnie rozczuliło…
Ludzie w korpo to roboty , trudno wymagać indywidualnego myślenia .
Czy kobieta, która jest starsza od partnera, musi łapać się aż takich zabiegów, żeby być dla niego atrakcyjną? Okey sytuacja się zmienia jeśli na koncie mamy sześć zer, a może i więcej…
[b]gość, 22-10-15, 22:43 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 22-10-15, 19:56 napisał(a):[/b]Żenada, dno, pokraka z ” lewymy rencamy” , co nie umie sobie zrobić jeść. Wielka filozofia jabłko z twarożekiem albo owsianka. W dupach się poprzewracało. Co to moda na jakieś nieświeże żarcie robione 24 h wcześniej? Już rozkladajace się i pełne bakterii. Chore to i tylko dla bogaczy.? Dla bogaczy? U mnie w korpo to norma, ze na śniadanie sie bierze zestaw z knajpy z dołu (owsianka/jogurt z musli/kanapki) a nie jestesmy zadnymi bogaczami. Jakies kompleksy masz, ze tak tu wyladowujesz agresje? Za takimi wyzwiskami raczej nie stoi obojętność. Nie każdy LUBI gotować, nie każdy po pracy i godzinie w korku ma ochotę jeszcze jechac do sklepu.[/quote]u mnie w korpo jest tak samo. codziennie widzę w windzie ludzi z kanapkami za 6 zł, albo obiadkami typu spaghetti z sosem pomidorowym za 15-20 zł, albo deserkami jogurt+ trzy płatki musli+mus owocowy za jakies 10 zł..To niby nie jest majątek, ale jakość jest tu nieadekwatna do ceny. śmieszne jest to, że większość z tych ludzi pewnie narzeka, że mało zarabia, a tak naprawdę przepłaca za jedzenie. tak ciężko zrobić sobie kanapkę, albo samemu wymieszać jogurt z musli?
Ta jej dieta to na 100% przykrywka do grubszego wciagania hehehe.Jest chuda ze juz chudsza byc nie moze!!! Pewnie nie ma apetytu:))
[b]gość, 22-10-15, 19:56 napisał(a):[/b]Żenada, dno, pokraka z ” lewymy rencamy” , co nie umie sobie zrobić jeść. Wielka filozofia jabłko z twarożekiem albo owsianka. W dupach się poprzewracało. Co to moda na jakieś nieświeże żarcie robione 24 h wcześniej? Już rozkladajace się i pełne bakterii. Chore to i tylko dla bogaczy.? Dla bogaczy? U mnie w korpo to norma, ze na śniadanie sie bierze zestaw z knajpy z dołu (owsianka/jogurt z musli/kanapki) a nie jestesmy zadnymi bogaczami. Jakies kompleksy masz, ze tak tu wyladowujesz agresje? Za takimi wyzwiskami raczej nie stoi obojętność. Nie każdy LUBI gotować, nie każdy po pracy i godzinie w korku ma ochotę jeszcze jechac do sklepu.
uwazam zema grubsze nozki tj. nie sa szczuple dosc okazale jak dla mnie
[b]gość, 22-10-15, 22:12 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 22-10-15, 21:44 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 22-10-15, 21:26 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 22-10-15, 19:56 napisał(a):[/b]Żenada, dno, pokraka z ” lewymy rencamy” , co nie umie sobie zrobić jeść. Wielka filozofia jabłko z twarożekiem albo owsianka. W dupach się poprzewracało. Co to moda na jakieś nieświeże żarcie robione 24 h wcześniej? Już rozkladajace się i pełne bakterii. Chore to i tylko dla bogaczy.no, w końcu ktoś oprócz mnie uważa, że to obrzydliwe. Dawno temu pokrojone, wszystko zmacane obcymi łapami, syf! Rano dostaje a potem mna jeść zleżałe dawno temu pokrojone warzywa, nie tknęłabym tego kijem, ohyda[/quote]Racja dziewczyny też bym nie ruszyła. Nawet nie wiadomo kto i jakimi rękami (czy chociaż czystymi) to przyrządzał.. Ale sam0 1200 kcal chyba takim złem nie jest, bo ile wy potzrebujecie kcalori niby? To wam nie wystarcz y? Przykład:Śniadanie: omlet z jednego jajka z plastrem szynkiII śniadanie: kromka grahama z niskosłodzonym dżememObiad: zupa pomidorowa, sałatka ze szklanki makaronu, papryki, ogórka i sosu winegretPodwieczorek: pieczone jabłkoKolacja: warzywa (w sumie 40 dag) gotowane na parzeNo nie wiem ale mnie wystarczyło zwłaszcza z taką częstotliwością bo normalnie jem może 2 posiłki najwyżej[/quote]Umarlabym z glodu tak jedzac, jak Ty piszesz;) ludzie[/quote]Jestem niewysoka, może dlatego. Ale poważnie pytam ile potrzebujecie kalorii dziennie, bo 5 posiłków to jakaś katorga nie dam rady tyle zjesć bo i po co?