Alfie Evans nie żyje: Nasze serca są złamane

alfieg-R1 alfieg-R1

W ostatnich dniach cały świat poruszyła historia chorego chłopca Alfiego Evansa. Lekarze stwierdzili u niego śmierć mózgu w 70 procentach. Sąd postanowił, że dla jego dobra powinno się go odłączyć od aparatury.

Odłączony od aparatury Alfie Evans oddycha samodzielnie. Rodzice WALCZĄ o niego

Rodzice jednak nie zgadzali się z decyzją lekarzy i sądu, desperacko walczyli o życie dziecka. Decyzja została podjęta i odłączono go od aparatury wspomagającej oddychanie. On jednak samodzielnie oddychał nawet po 12 godzinach.

Wtedy zaoferowano pomoc ze szpitala we Włoszech. W sprawę włączył się nawet papież Franciszek. Sąd jednak nie wyraził zgody na przewiezienie go do innego państwa. Chłopiec przebywał w szpitalu w Wielkiej Brytanii.

Dzisiaj dotarła do nas smutna wiadomość. Alfie zmarł w nocy około godziny 2:30.

Nasz chłopiec rozwinął skrzydła dzisiaj o 2:30. Mamy złamane serca. Dziękujemy wszystkim za wsparcie – napisała jego mama Katie.

Ojciec Alfiego Evansa dziękuje Polsce!

W sprawę bardzo zaangażowała się Polska. Wsparcie dla chłopca i jego rodziny zadeklarował Andrzej Duda. Przed ambasadą Wielkiej Brytanii w Warszawie organizowano manifestacje w jego obronie.

   
34 Komentarze
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

gość: kmwe, 28-04-18, 22:10 napisał(a):tez tak uwaam, otruli go, zeby potem zgarnac organy, ktore ktos pewnie zamowil na czarno

Obrazanie boga i rodziców-wasi rodzice to tuki ktorzy was kultury nie nauczyli!!!

Co by nie bylo- jaką rosliną by nie był to nikt nie powinien zabraniac rodzicom decydowac. Szok, przysiegam, ze za dziecko był rozpieprzyla tam wszystko jakby mi.ktos czegos zabronil. Milosc rodzicow jest nieobliczalna

gość 28-04-18, 12:44 cytujPan Bóg tak chcialżaden pan tylko zwykły chooy kręty. a ty się wstydź, ze modlisz się do takeigo ścierwa

olololo patologia p[ójdzie do roboty zamiast żerować na trupku podtrzymywanym maszynowo. to dziecko nie miało 70% mózgu ! Litości!

Kochany Aniolek

W końcu dzieciak odpocznie w tym lepszym świecie. I żeby nie było gadania – nie latam do kościółka co niedzielę. Po prostu uważam, że sztuczne podtrzymywanie życia nie ma sensu…

To prawda, ze nie człowiek powinien decydować kiedy drugi człowiek ma umrzeć. Tylko jak to miało wyglądać dalej? Miał jeszcze przez 20 lat do tych rurek być podłączony? A nawet jeśli by się przebudził, jeśli byłby w stanie dalej oddychać samodzielnie, to jak by żył z tak ogromnie uszkodzonym mózgiem…? Nie byłby przecież w stanie. To człowiek sztucznie utrzymywał go przy życiu za pomocą specjalistycznego sprzętu, Bóg już wcześniej by go zabrał.

dla mnie to wygląda na chorobę prionową jak miało kiedyś miejsce w Anglii śmiertelna choroba szalonych krów. Osobiście nie wierzę, że jego chorba był przypadkowa. Odnosze wrażenie, że jego chorba była wywołana celowo- oczywiście nie przez rodziców.

15:38 To pytanie to żart, prawda? Myślisz, że jak karmieni są pacjenci w śpiączce? Właśnie przez kroplówkę! Można dzięki niej podawać nie tylko płyny, ale też pokarm w postaci przetworzonej mieszanki białka, glukozy, tłuszczy, elektrolitów itp..

Co wy macie z tym karmieniem? Przeciez to dziecko było na kroplowce.

Ja pracuje na oddziale paliatywnym. Kiedy ludzie sa w ostatniej fazie zycia lekarze skreslaja wszystkie dotychczasowe leki jest tylko podawana morfina plus na samym koncu leki kiedy umierajacy tak zwanie charczy i flegma uniemozliwia mu spokojne oddychanie. Czasami jest tez podawany tlen. Odstawia sie kroplowki. Oczywiscie kiedy chorzy sa jeszcze na silach to dostaja posilki i plyny lub kiedy sobie zycza. Ludzie nie rozumieja procesu umierania.

gość28-04-18, 11:17 cytujGratuluje WB, jest precedens, teraz będzie można zabić kogoś bez jego wyraźnej zgody, jeśli nie będzie się nadawał. Rodzina nie będzie już miała prawa głosu.Gratuluje głupoty. To nie precedens, ludzi ze stwierdziną śmiercią mózgu lub bardzo poważnymi zniszczeniami mozgu odłączano od aparatury i w Anglii i u nas. Podpowiem – nikt ich nie pytał o zgode. Precedensem tu moze byc odmówienie wydania pacjenta rodzinie.

gość, 28-04-18, 10:30 napisał(a):Ale prości ludzie z Polski tego nie rozumieją…

Dziwne to!!

gość, 28-04-18, 12:08 napisał(a):nie rodzice a lekarze i sedziowie zadecydowali o tym ,ze nie bedzie karmiony aby umrzec ,rodzice do konca o to walczyli aby mogl dostac pokarm i zeby go wypisano do domu bo chcieli na wlasna reke mu pomoc ,nawet papiez prosil aby nie przestano o niego walczyc wiec nie pieprz glupot jak nie wiesz !!!!

Pan Bóg tak chcial

Ludzie, to dziecko miało ubytki w mózgu rzędu 70%, nigdy nie miałoby szans na chwilę normalnego życia. Żadne pożywienie nie przedłużyłoby mu życia, to była kwestia minut, ewentualnie godzin. To dziecko od bardzo dawna nie oddychałoby, gdyby nie aparatura.

11:05- bo go rodzice nie karmili!!!

Gratuluje WB, jest precedens, teraz będzie można zabić kogoś bez jego wyraźnej zgody, jeśli nie będzie się nadawał. Rodzina nie będzie już miała prawa głosu.

To jest straszne, ale prawdziwe. Dla dobra tego maluszka i jego rodziny dobrze że jest mu już lepiej. Takie życie to nie życie. Te dziecko byłoby całe życie rośliną.. Ono i tak na dobrą sprawe nie żyło.. Śmierć mózgu w 70% no proszę Was.. Co z tego, że serce biło jak mózgu nie było.. On na zawsze pozostanie w sercu i w myślach rodziców, niż przykuty do łóżka i aparatury..

Po odlaczeniu to aparatury chłopiec zaczął sam oddychać. Wiec przestali go karmic.

Dzieci w Syrii im nie szkoda bo to muzułmanie,Polacy tacy żałośni , tutaj biedny alfie ale małych dzieci z Syrii przyjąć to już nie chcieli

*pełnosprawnych miało być

Jest cos takiego jak opieka paliatywna… dlaczego zatem dziecko bylo glodzone??!

Odłączenie od aparatury kogos kto jest rośliną to morderstwo? Że wam nie jest szkoda zagazowywanych niepełnosprawnych dzieci w Syrii.

Ok, nawet jesli byl nieuleczalnie chory (sami lekarze nie wiedzieli co mu tak naprawde jest. Byl niezdiagnozowany), to dlaczego nie pozwolili na przetransportowanie chlopca do kliniki do Wloch cecelem sprawdzenia i odsuneli swoich kolegow od sprawy? Media nabieraly wody w usta. To jest

A przebrzydła suka w tvnie(prowadząca) ujadała pyskiem ze ma pretensje do polityków za to że próbowali pomóc

Do przedmowcy: on od urodzenia byl zdrowy. Prosze nie szerzyc klamstw.

Człowiek nie może przeżyć bez wody, a ta była mu podawana. Bez pokarmu można spokojnie przetrwać około 3 tygodni, więc nikt tego dziecka nie zagłodził na smierć.

gość, 28-04-18, 09:56 napisał(a):Jak możesz tak mówić? Patola, bo walczyli o to, żeby ich dziecko żyło? Czy ty w ogóle zdajesz sobie sprawę, jaki ból towarzyszy rodzicom, kiedy widzą, jak ich dziecko umiera? Ba, nawet go nie chcieli karmić (lekarze), więc biedy Alfi umierał w męczarniach. A oni nic nie mogli zrobić, jak tylko patrzeć się na tą tragedię. Więc próbowali wszystkiego.Weź zastanów się 2 razy, zanim coś napiszesz.

To biedne dziecko od urodzenia było podłączone do aparatur podtrzymujących życie. Miał uszkodzone ok 70% mózgu,więc nigdy nie żył by jak jego rówieśnicy. To,że samodzielnie oddychał przez kilkanaście godzin po odłączeniu aparatury jeszcze nie oznacza,że nagle by wyzdrowiał i tak byłby rośliną.

Podobno nie dali jemu jeść przez 28 godzin

Najważniejsze na fejsie napisać. Ci rodzice to taka angielska patola