Alicja Resich Modlińska z synem na salonach (FOTO)
Na 100. pokazie sztuki Intryga pojawiło się sporo znanych osób. Aktorzy, dziennikarze – wśród nich Alicja Resich Modlińska z synem Rafałem.
Niesamowicie podobny do matki, muzyk – kilka lat temu matka postanowiła opowiedzieć mediom o jego chorobie.
W 2011 roku Resich Modlińska wspominała w Party:
Gdy zachoruje dziecko, nagle ogarnia nas cień. Nic już nie jest takie samo. Ból, strach towarzyszą ci bez przerwy.
Rafał mówił:
To było siedem lat temu. Akurat nabraliśmy wielkiego rozpędu. Nagraliśmy naszą pierwszą płytę, mieliśmy świetne recenzje, zaczęliśmy grać samodzielne koncerty. I nagle zacząłem mieć problemy z palcami. Lekarze, badania i diagnoza – autoagresywna choroba immunologiczna, organizm atakuje sam siebie. (…) Palce odmawiały mi posłuszeństwa. Myślałem, że nigdy nie będę mógł grać. Lekarze mi to wprost powiedzieli. Na szczęście od wielu lat interesowałem się medycyną naturalną, więc miałem inny punkt odniesienia i nie uwierzyłem w to. Chciałem jechać do Chin, bo tam funkcjonuje tradycyjna chińska medycyna.
Dziennikarka zgodziła się na pomysł syna:
Przyszedł i mówi, że jedzie do Chin. Pozwolilibyśmy mu na wszystko, byle tylko wyzdrowiał. Spędził tam półtora roku – mówiła.
Rafał zmienił wtedy swoje życie. Począwszy od diety, skończywszy na kompleksowym widzeniu siebie i świata:
Już wiele lat wcześniej odstawiłem mięso, cukier, mąkę i oczyszczałem organizm, ale mój wyjazd do Chin to było jak wejście na inny poziom. Studiowałem tam taoizm, uczyłem się medytować, ćwiczyłem tai-chi i zaczytywałem się “Dziennikami” Gombrowicza – zmieniłem bardzo wiele rzeczy w życiu i myśleniu. W ogóle zresztą się zmieniłem. Wyjeżdżałem podzielony – tu ciało, tu duchowość. Chiny sprawiły, że wszystko się we mnie połączyło.
Matka już nie boi się o syna:
Od jego powrotu z Chin mam spokój, że dba o siebie. Ostatnio zapytałam, gdy wrócił o szóstej rano z imprezy: „Rafał, jak ty wytrzymujesz tyle godzin z coraz bardziej pijanymi kolegami, sam będąc trzeźwy?”. A on: „Wypiję sobie dwie mocne jaśminowe herbaty i jest dobrze” – opowiadała w magazynie.
Cały archiwalny wywiad przeczytacie tutaj.




[b]gość, 06-11-15, 00:31 napisał(a):[/b]SYN PEWNIE WLASNA MATKE PIERDOLI DUPI JEBIE AZ PO SAM KONIEC DUPY KORWA SYN SIE PIERDOLI Z WLASNA MATKA PATOLOGIA :(proponuję zmienić lekarza albo brać mniej
jai pedzio o fuj
Moja Adrenalina dobry band 😀 zdrowia Rafał!
dziwny ma pysk
Ciekawe czy ma dobrą korbę po tej swojej herbie xD
star gruba Salcia z młodym Ickiem
dziwny on jakiś
Najnowszy wpis! Tez masz grube uda ?! Przytaj koniecznie http://foxyyhair.crazylife.pl/2015/11/05/grube-uda/
SYN PEWNIE WLASNA MATKE PIERDOLI DUPI JEBIE AZ PO SAM KONIEC DUPY KORWA SYN SIE PIERDOLI Z WLASNA MATKA PATOLOGIA 🙁
Wygląda jak Alicja w wersji męskiej 🙂
zdrowka, fajny facet
Jaśminowe herbaty :D:D:D:D Yebłam śmiechem :D:D:D Ech hipsterek, wyrośnie z tego 😉
Wykapana mama
Wyglada jak szydlo…
jakos dziwnie sie gapi na biust matki. raczej malo przystojny delikatnie mowiac
Super relacja MATKA-SYN