Na początku 2022 roku w internecie wybuchła głośna afera z Sebastianem Fabijańskim i Rafalalą, która zakończyła się jego rozstaniem z Maffashion. Sytuacji nie polepszały kolejne oświadczenia i głośny wywiad Fabijańskiego, po którym na jaw wyszły kolejne niewygodne fakty. Ostatecznie na Instagramie Sebastiana pojawiło się oświadczenie, że od teraz nie będzie samodzielnie prowadził swojego konta, a jedynie autoryzował pojawiające się tam treści dotyczące tylko i wyłącznie jego twórczości oraz życia zawodowego. Sebastian dotrzymał słowa i całkowicie przestał udzielać się publicznie.

Sebastian Fabijański o depresji i pobycie w szpitalu psychiatrycznym

Sebastian Fabijański weźmie udział w Fame MMA. Zdradził dla kogo to robi

Po dłuższej medialnej ciszy Sebastian Fabijański postanowił powrócić w nie byle jaki sposób – aktor, raper i bohater jednej z najgłośniejszych afer ostatniego czasu ogłosił, że zgodził się na udział w zawodach Fame MMA. Zaznaczył jednak, że nie będzie walczył jako on sam, a jako… wykreowana postać:

Od razu zaznaczam: Sebastiana Fabijańskiego w tej klatce i tym oktagonie już nigdy nie zobaczycie. Zobaczycie moje alter ego, które zrobi tu to, co powinno zrobić, no! To będzie nawiązanie do klasyki filmowej, ale gwarantuję, że będzie to, po co tak naprawdę ludzie tu przychodzą — po rozrywkę. Po to się to robi!

Następnie wyznał, że pomysł przypadł mu do gustu, bo zaspokaja w ten sposób swój „niepokój twórczy” oraz jest to dla niego ciekawy eksperyment para-socjologiczny:

Tak naprawdę ja to robię nie dla tych dziewięciu minut walki samej w sobie, tylko dla tego wszystkiego, co jest wokół. Cały czas czuć, sprawdzać, jak to działa. To jest taki trochę dla mnie eksperyment para-socjologiczny. [Chcę] zobaczyć, gdzie to aktorstwo sięga i czy ja jestem w stanie zrobić tak, że ci ludzie naprawdę niemalże uwierzą, że ja fiu-fiu. Ja mam zawsze tak, że lubię trochę totalnie wyskakiwać z szuflad. Gdy ludzie już myślą, że jestem aktorem, to nagle zacząłem robić rap. Gdy już myślą, że jestem aktorem i raperem, to wyreżyserowałem swój film. (…) To pewien niepokój twórczy. (…) Na dzisiaj się czuję tutaj totalnie nieswojo. Nie u siebie. Jakbym pierwszy raz na plan przyszedł filmowy.

Zaraz po swojej wypowiedzi, Fabijański podkreślił jednak, że najważniejszym argumentem dla jego udziału były finanse i dobro jego syna Bastka – dzięki pokaźnej sumie oferowanej za walkę na MMA Sebastian liczy na to, że uda mu się zainwestować w przyszłość syna:

Mam nadzieję, że przynajmniej krzywdy sobie nie zrobię, na tyle, żebym mógł dalej robić rzeczy, które robię i przede wszystkim dla mojego syna. Nie ukrywam, że to też jeden z powodów, dla których tu jestem. Chęć ustabilizowania też finansowo życia dla niego, żeby to… to jest, wiesz, dla mnie aktualnie najważniejsze. Mam nadzieję, że Bóg mi pozwoli to zrobić tutaj z godnością.

Na konferencji prasowej padło również pytanie o przeciwnika, z którym do walki stanie Fabijański. Wiele osób liczy, że będzie to któryś z jego medialnych wrogów, a fani obstawiają, że chodzi o Quebo, z którym Fabijański miał konflikt. Co na to Sebastian?

Wszyscy ci, którzy znają mnie i mój rapowy konflikt, to pewnie sami sobie potrafią dopowiedzieć, co tutaj powinno mieć miejsce i gdzie się powinien jakiś konflikt zakończyć. Ale czy moja postać będzie miała konflikt z tym, czy z tamtym, to już nie wiem, zobaczymy. Moja postać pewnie nie zna tych ludzi! (…) Wiadomo, że ludzie by chcieli zobaczyć moją walkę z Jakubem Grabowskim (Quebonafide – przyp.red.). A czy do niej dojdzie? Zobaczymy. Ten konflikt dla mnie od początku był jakiś taki, wiesz, konwencjonalny. Dlatego ja zrobiłem jakąś tam parodię, ludzie tego nie kupili. Ludzie są strasznie serio w tym wszystkim.

A co na to wszystko Maffashion? Blogerka, z którą aktor i raper ma syna dość szybko zareagowała na jego nowe rewelacje i zaapelowała do fanów słowami:

Plis. Nie wysyłajcie mi. Tak, już wiem – napisała, dorzucając do tego raczej nie pałające entuzjazmem emotikonki.

IG: maffashion_official

 

Pewien dziennikarz opowiedział o zachowaniu Fabijańskiego podczas koncertu. Wyszło słabo!

scena z: Sebastian Fabijański, SK:, , fot. Kurnikowski/AKPA

scena z: Sebastian Fabijański, SK:, , fot. Kurnikowski/AKPA

scena z: Sebastian Fabijański, SK:, , fot. Gałązka/AKPA

scena z: Sebastian Fabijański, SK:, , fot. Baranowski/AKPA

Sebastian Fabijański na imprezie branżowej.

Sebastian Fabijański, fot. Baranowski/AKPA.

Sebastian Fabijański na ściance

Sebastian Fabijański/fot. AKPA