Alżbeta Lenska o swojej bliźnie: wydawało mi się, że wyglądam jak KOSMITKA!
Alżbeta Lenska przeszła ciężką operację po pęknięciu tętniaka. Na szczęście – jak sama przyznała – po ciężkich chwilach powoli nadchodzi lepszy czas. Aktorka może liczyć na wsparcie rodziny i kochającego męża, Rafała Cieszyńskiego. Najbliżsi robią wszystko, by kobieta czuła się komfortowo.
Alżbeta Lenska pokazała WIELKĄ bliznę po operacji
Na Instagramie wstawiła zdjęcie z Tomaszem Oświęcińskim, aktorem znanym ze współpracy z Patrykiem Vegą. To on pomógł Lenskiej oswoić się z wielką, pooperacyjną blizną:
– Kiedy spotkałam się z Tomkiem, który jest moim mega pozytywnym kumplem, stał się dodatkowo moją mega motywacją! To nic, że wydawało mi się, że wyglądam jak kosmitka, bo stwierdził, że jestem turbo fighterką i mam być dumna z tego jak wyglądam🙈
– przyznała.
Z poczuciem humoru i dystansem skomentowała swój wygląd:
– Ponoć muszę gdzieś teraz grać…mi się dobrze kojarzy Charlize Theron z filmu „Mad Max”, więc może ktoś musi zrobić Polską wersję tego fantasy filmu?? Całe szczęście kilka lat boksowałam, więc umiem walczyć, ale teraz nie mogę. […]
Nie mam jeszcze pomysłu, ale uwielbiam Tomka za nakręcenie mnie na filmowe myślenie😆
SZOKUJĄCE wyznanie Alżbety Lenskiej o operacji: Nie wiem czy Pani przeżyje
Lenska przepełniona jest pozytywnymi myślami i zaznacza, że to przyjaciele i rodzina są dla niej najważniejsi. Cieszymy się, że Alżbeta znalazła w sobie tyle siły!
Teraz żydzia bije kasę na nieszczęściu bo inaczej nikt by się nią nie zainteresował
Kobiety, przestańcie sobie robić takie zdjęcia jak małe dziewczynki. To jest infantylne. A ta pani powinna właśnie zniknąć z mediów jeśli przeszła tak ciężką operację. Odpoczywać a nie kusić los…
Oj strasznie się zaczęła na tym lansować, aż niemiło się czyta. Dochodzić do siebie a nie wypisywać takie głupoty w internecie Pani Alżbieto!
Kobiety, przestańcie sobie robić takie zdjęcia jak małe dziewczynki. To jest infantylne. A ta pani powinna właśnie zniknąć z mediów jeśli przeszła tak ciężką operację. Odpoczywać a nie kusić los…
Serio, otarla sie o śmierć a ona przejmuje sie blizną i to pod włosami? Ale cieszyńskiego nieźle przeorało, widac ze bardzo to przeżył.
gość, 05-06-18, 20:08 napisał(a):Ludzie mają gorsze choroby. Niektórzy przeżywają inni niestety nie ale są z tymi chorobami sami lub z bliskimi. Nie ogłaszają tego całemu światu przynudzając jedno i to samo wciąż i wciąż i wciąż do porzygu.
gość, 05-06-18, 20:08 napisał(a):A co kur.. robi. Nie jest pierwsza i nie ostatnia, która takie coś przeżyła. Jakoś inni nie pierd.. o tym 10 razy dziennie. Nigdy nie było dziunią takiego zainteresowania, a teraz każdy o niej pisze. Korzysta z 5 minut sławy. Lansuje się na tym i zaklinanie rzeczywistości nie spowoduje, że ona przestanie istnieć. Niech się cieszy, że skończyło się jak skończyło. Nie każdy ma takie szczęście. Ona nic innego nie robi tylko pisze o tym w sieci. Żenada i tyle.
Nie choruj kobieto! Masz być zdrowa!
gość, 05-06-18, 20:08 napisał(a):No dobrze, fajnie że przeżyła, ale po co robi z tego taką szopkę? To osiągnięcie jej, czy lekarzy?
gość, 05-06-18, 18:52 napisał(a):Wiecie co, ona chyba naprawde chora nie byla. Ludzie na raka choruja, maja przerzuty, a ta miala tetniaka, miala kase na operacje i przezywa wlasciwie co? Zdrowa jest. O co tej babie chodzi?Może umyśliła sobie, że skoro przeżyła operację, to teraz postara się jeszcze poodcinać trochę kuponów z tego wszystkiego? Bądźmy szczerzy wielkiej kariery to ona do tej chwili nie zrobiła… Były takie co zrobiły karierę na porzuceniu i wygranej w TzG(Rusinowa), były takie co wylansowały się na schudnięciu(Szostak)… Lans na chorobę i ozdrowienie jest obrzydliwy, no ale ludzie mają różne… zasady.
Wiecie co, ona chyba naprawde chora nie byla. Ludzie na raka choruja, maja przerzuty, a ta miala tetniaka, miala kase na operacje i przezywa wlasciwie co? Zdrowa jest. O co tej babie chodzi?
Teraz cały rok będzie zanudzała ludzi swoimi przeżyciami
Lans na tętniaku c.d. żałosne.
Nie nudz już kobieto.Tasiemiec……
Ludzki smiec wypowiada się ze ona się lansuje. Ciekawe jakby ktoś z was przeżył tetniaka to chyba wiedzial by o co jej chodzi. Spytajcie jakiegoś neurologa co operuje jakie mają “sukcesy ” . Nie dość że operujesz 8-12 godzin to jeszcze max gdy pacjent nie robi pod siebie.