Andy Spade, mąż Kate Spade, wydał OŚWIADCZENIE. Są NOWE fakty

spadeg-R1 spadeg-R1

Kate Spade, amerykańska projektantka, popełniła samobójstwo wieszając się. Według doniesień jej bliskich, cierpiała na depresję. Teraz Variety opublikowało oświadczenie jej męża Andy’ego Spade. Kate miała zostawić list pożegnalny dla 13-letniej córki, w którym napisała:

Bea – zawsze cię kochałam. To nie twoja wina. Zapytaj tatusia.

Kate Spade zostawiła LIST pożegnalny dla swojej 13-letniej córki

Andy również powiedział o chorobie żony.

Kate cierpiała na depresję przez wiele lat. Aktywnie szukała pomocy i ściśle współpracowała ze swoimi lekarzami, aby wyleczyć chorobę, która zabiera zbyt wiele żyć. Byliśmy w kontakcie z nią poprzedniej nocy i była zadowolona. Nie było żadnej wskazówki ani ostrzeżenia, że to zrobi. To był kompletny szok. I to wyraźnie nie była ona. To były osobiste demony, z którymi walczyła.

David Spade o śmierci Kate Spade: Nadal nie mogę w to uwierzyć

Okazuje się, że para miała problemy w małżeństwie.

Przez ostatnie 10 miesięcy mieszkaliśmy osobno, ale w odległości kilku przecznic od siebie. Bea mieszkała z nami obojga i widywaliśmy się każdego dnia. Jedliśmy razem wiele posiłków jako rodzina i spędzaliśmy razem wakacje. Nasza córka była naszym priorytetem. Nie byliśmy w separacji, a nawet nie rozmawialiśmy o rozwodzie. Byliśmy najlepszymi przyjaciółmi, którzy próbowali rozwiązać nasze problemy w najlepszy sposób, jaki znaliśmy.


Andy Spade, mąż Kate Spade, wydał OŚWIADCZENIE. Są NOWE fakty
   
13 Komentarze
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

Depresja ma wiele twarzy. To, iż ktoś, kto z nią od lat walczy jest uśmiechnięty, nie znaczy, że za moment go nie będzie z nami. Cierpienie jest najczęściej nieustanne. Człowiek chwyta się czego może, by poczuć się lepiej. Miała uśmiech na twarzy i nic dla jej bliskich nie zapowiadało tragedii. Ale wewnątrz… była na skraju. Cały czas walczyła, starała się, próbowała pokazywać innym, że nie jest tak źle. Udawała jak wielu w tej chorobie. W pewnym momencie czara goryczy chronicznego bólu psychicznego oraz bezsensu się przelała. Jeżeli jest coś po śmierci – to życzę jej wreszcie spokoju.

Byliśmy najlepszymi przyjaciółmi, ale posuwałem wesołą, młodą sekretarkę

gość: W, 07-06-18, 11:17 napisał(a):Może ten “kochający” osobno powiedział jej, że ma jakąś nową babkę a ona liczyła na powrót osobnika. Dostałaś kopa od faceta bo wybrał lepszy-nowszy model?

Miala depresję nie przewidzisz co ktoś taki zrobi.

Może ten “kochający” osobno powiedział jej, że ma jakąś nową babkę a ona liczyła na powrót osobnika.

Bardzo przykre.

Jak kazdy facet ktory wykancza kobiete zwala na depresje lub inne choroby psychiczne a sam pewnie jest chory

‘Bea mieszkała z nami obojga…’ aj wy zlotouści redaktorzy:)

Byliśmy najlepszymi przyjaciółmi, nie byliśmy w separacji, jedliśmy razem, a mieszkaliśmy osobno koło siebie itp……….co to za bzdury!!!!

Nie oceniam go bo nie wiemy co tam sie dzialo. Sama 6 lat zylam z czlowiekiem chorym psychicznie, to jest meka. Kochasz, walczysz ale czasami nic nie mozesz zrobic. Taki czlowiek tylko sie wyzywa na tobie. Ja po tym co z nim przeszlam sama potrzebuje pomocy, zniszczyl mnie.

Jestescie jebnieci.Jakas wywloka i 50 post o niej

Matko, kogo to? Kij jej w oko. Jprdl!

A kogo to obchodzi. Setny artykuł o nikomu nieznanej osobie