Andziaks zdradziła imię syna! Wszyscy fani się mylili
Andziaks i Luka niedawno zszokowali całą Polskę pokazując poród ich dziecka. Teraz do sieci wrzucili długo wyczekiwany film z udziałem chłopca i zdradzili jego imię.
Andziaks wrzuciła do sieci swój poród
Angelika Trochonowicz jako pierwsza youtuberka w Polsce pokazała widzom swój poród – kamera była z nią nawet na samej sali porodowej. Niedawno Andziaks i Luka powitali na świecie swoje drugie dziecko. Tym razem na świat przyszedł chłopczyk – brat 5-letniej Charlie. Ponieważ nawet jego narodziny umieszczono w internecie, jest to obecnie chyba najbardziej medialne dziecko w Polsce.
Dodatkowe kontrowersje wywołało niedawno inne wydarzenie. Jak się bowiem okazało, mała Charlie z okazji narodzin braciszka dostała najnowszego iPhone’a. Nagranie szybko okrążyła cały internet, a na jej rodziców spadła wielka krytyka. Rodzice rodzeństwa puścili te uwagi mimo uszu i kontynuują swoją internetową działalność. Właśnie na ich kanał trafił nowy film, w którym pokazała widzom swojego syna. Tym razem jednak nagranie nie pochodziło ze szpitala, ale z domu rodziny.
Andziaks wróciła z synkiem do domu
O imieniu syna Andziaks i Luki mówiło się od dawna. Ta kwestia bardzo długo pozostawała jedną wielką zagadką. Rodzice małej Charlie sugerowali, że tak jak siostra, nowe dziecko otrzyma zagraniczne imię. Fani mieli najróżniejsze pomysły na imię dla synka youtuberów – Max, Louis, a może Liam? Ostatnio zdarzyło się coś, co dla fanów było ostatecznym dowodem na jego prawdziwe imię.
W trakcie niedawnego vloga Luka zadał Angelice pytanie, które zdawało się mówić wszystko.
Gdzie położysz Gonzáleza? – zapytał.
Fani byli już niemal pewni, że to właśnie takie imię wybrali rodzice dla swojego dziecka. Jak się jednak okazało, prawda była zupełnie inna.
Andziaks i Luka wreszcie zdradzili imię ich syna
Minęło już pięć tygodni od głośnych narodzin chłopca. Teraz opublikowali kolejny film, w którym w końcu zdradzone zostało imię noworodka. Nowonarodzony chłopczyk nazywa się Franco.
Chcieliśmy sobie z nim pobyć, oswoić się z tym imieniem i dopiero wam go przedstawić. Ja się chyba oswoiłam tydzień temu – powiedziała dumna mama.
Para od dawna planowała dać synkowi latynoskie imię. Oprócz wspomnianego wcześnie Lousia, był jeszcze Tiago – tak nazywała go tuż po wyjściu ze szpitala. Jak przyznała, jego imienia się nie odmienia.
Charlie też mówiła do niego Franco. Ale ja nie byłam pewna. Sama wymyśliłam, a potem nie byłam pewna. Długo się zastanawiałam. Z początku było mi ciężko oswoić się z brakiem odmiany.
Fani chętnie komentowali jego imię.
- Nie spodziewałam się takiego imienia
- Coś czuję że wiele osób będzie mówić do niego Franek
- Cześć Franco!
- Franco kojarzy mi się tylko z dyktatorem, ciężkie imię.
- I tak będą mówić: Franek




