Ania Wyszkoni pozywa Adama Konkola. Tego żąda od byłego kolegi z “Łez”
Wieloletni konflikt Ani Wyszkoni i Adama Konkola nie ustaje – walka wokalistki i gitarzysty zespołu Łzy wchodzi właśnie na kolejny etap – ogłoszono wejście na drogę sądową.
Wielki konflikt z zespole Łzy
Ania Wyszkoni była ikoną zespołu Łzy – to jej głos słyszymy w największych przebojach tej grupy, takich jak “Narcyz się nazywam” czy “Agnieszka”. Niestety, po 14 latach od dołączenia do zespołu, 17 listopada 2010 na oficjalnej stronie zespołu niespodziewanie pojawiło się oświadczenie o zakończeniu współpracy z wokalistką.
W 2021 doszło do kolejnego wielkiego rozłamu – Adam Konkol, czyli założyciel grupy wymienił cały skład zespołu, ponieważ muzycy mieli mu przeszkadzać w spełnianiu jego artystycznych wizji. Te dwa kontrowersyjne wydarzenia podzieliły także fanów zespołu.
ZOBACZ TAKŻE: GQ już w Polsce. Historia magazynu, który kochają gwiazdy z całego świata
Sylwestrowa afera wokół Ani Wyszkoni
Na początku tego roku znowu głośno było o konflikcie między Konkolem i Wyszkoni, kiedy to wokalistka wystąpiła na Sylwestrowej Mocy Przebojów w Polsacie. Wykonała wówczas superprzebój Łez “Agnieszka”. Reakcja Konkola była niemal natychmiastowa, a ich konflikt stał się wówczas jednym z najgłośniejszych tematów w branży.
Wielu fanów wysłało mi ten występ, zobaczyłem go sobie na spokojnie i powiem tak – zupełnie mi się nie podobał. Uważam, że Ania po prostu nie ma pojęcia o tym, jak powinna brzmieć ta piosenka, że gdzieś zagubiła się w tym komercyjnym świecie. Uważam, że moi byli muzycy wykonują tę piosenkę o wiele lepiej – mówił Konkol na wrzuconym przez siebie nagraniu.
Ania Wyszkoni stanowczo broniła się w mediach.
Przede wszystkimi nie chcę rozmawiać o tym człowieku, który niestety zapomina o tym, że wiele lat temu razem stworzyliśmy tę piosenkę. Jako pierwsza wokalistka Łez śpiewałam ten utwór i myślę, że jestem współtwórczynią sukcesu tej piosenki. To jest przykre – komentowała aferę.
ZOBACZ TAKŻE: Premiera GQ Polska. Omenaa Mensah zachwyca u boku męża. To ona była gwiazdą tego wydarzenia
Ania Wyszkoni pozywa Adama Konkola z “Łez”
Wieloletni konflikt mocno wpływał na psychikę Ani Wyszkoni, ale teraz czara goryczy się przelała. Wszystko z powodu koncertu wokalistki, który emitowała TVP w Grudziądzu. Konkol napisał bardzo złośliwy, nieprzyjemny komentarz pod adresem dawnej wokalistki jego zespołu:
Pani Aniu, my wiemy, że pani wyrosła z tych piosenek. Ale zapłacimy, żeby pani nie musiała śpiewać w samych majtkach.
Tego już było za wiele – artystka złożyła pozew i żąda odszkodowania w wysokości 300 tys. złotych.
Trudno nazwać to inaczej niż farsą. Wokalistka żąda 300 tys. zł za to, że Adam nazwał rzecz po imieniu. Nie obraził jej wyglądu, nie skomentował życia osobistego. Zauważył publiczny fakt: wystąpiła w telewizji w majtkach. (…) Szkoda, że wrażliwość wokalistki nie budziła się wtedy, gdy przez 30 lat pobierała ogromne tantiemy z piosenek, do których nie napisała ani jednej nuty – mówiła w rozmowie z Plotkiem jego żona, Angelina Konkol.
Jednak menedżer Wyszkoni, Maciej Durczak, w rozmowie z “Faktem” podkreśla, że nie tylko ta wypowiedź jest powodem wejścia na drogą sądową.
Pozew nie dotyczy tej niezwykle lotnej wypowiedzi Konkola dotyczącej tzw. majtek. Ten pozew dotyczy wieloletnich szykan i nękania, których dopuszcza się Adam Konkol wobec Ani Wyszkoni. A ta wypowiedź o majtkach była… na jego poziomie – stwierdził.
ZOBACZ TAKŻE: Premiera GQ. Paweł Małaszyński z żoną. To jedna z najpiękniejszych par w show-biznesie


