Anna Skura – najseksowniejsza z polskich guru fitness? FOTO
Kiedy Ewa Chodakowska (33 l.) zaczęła w Polsce propagować zdrowy styl życia i bycie fit, pojawiło się sporo głosów, że wysportowana kobieta nie może być sexy.
Umięśniona sylwetka wielu osobom nie kojarzy się z seksapilem i kobiecością. Podobno wielu mężczyzn woli bardziej okrągłe kształty. Brzuchy z sześciopakiem nieco ich odstraszają (no chyba że sami trenują na siłowniach).
Chodakowska zrobiła wiele, by obalić mit mówiący, że sportowa sylwetka jest aseksualna. Kolejna była Anna Lewandowska (26 l.) – ona (zdaje się, że nawet bez implantów piersi) wygląda hot w swoich legginsach.
Ale wszystkie trenerki i guru fitnessu bije na głowę Anna Skura. Zaczynała jako blogerka modowa, teraz prowadzi stronę, na której dzieli się przepisami na zdrowe potrawy, pokazuje zdjęcia z wypraw (Anna jest też podróżniczką) i uwodzi niezwykłymi zdjęciami.
Takich gorących ujęć nie widzieliśmy nawet u Chodakowskiej.
Poza tym, że jest blogerką, występuje też często w telewizji jako ekspertka od zdrowego stylu życia. Patrząc na Skurę ma się ochotę czym prędzej chrupnąć marchewkę i zrobić 10 pompek.
Zobaczcie sami, dlaczego.



[b]gość, 07-06-15, 13:43 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 06-06-15, 23:04 napisał(a):[/b]czytam Wasze hejty i nie wierze w to ile w ludziach jadu się mieści….Jeśli się Wam nie podoba Ania czy jej posty to po co się wypowiadać i robić komuś przykrość?Przecież wystarczy zamknąć stronę i obejrzeć coś co się Wam podoba…. to takie trudne? a najlepiej zamknijcie kompy/telefony i idźcie na spacer:)Jeśli ktoś pojawia się w mediach staje się osobą publiczną, tym samym musi godzić się na to, że odbiorcy mają prawo wyrazić swoją opinię. Twoim zdaniem można tylko słodzić albo siedzieć cicho. Masz takie zdanie, bo to podświadoma asekuracja z twojej strony – jak ty będziesz słodzić innym, to inni będą słodzić tobie i będziesz siedzieć w swoim wyimaginowanym, słodkim, wirtualnym kurwidołku. Masz kompleksy i boisz się krytyki – tyle wynika z twojego wpisu.[/quote]Co za prymitywna, zakompleksiona kobieta. Chowałaś się w poprawczaku?
Ta cala Skura to niezła żmija i oszustka i ona wie doskonale o co chodzi!
Ludzie są pozbawieni rozumu, kochają zjawisko, aż stanie się epidemią, a potem je wymiotują jakby było właśnie chorobą. Zero własnej refleksji, zero lektury dodatkowej i rozważenia czy np. . A potem płacz, że stawy poszły i że to wszystko głupie i bez sensu.
[b]gość, 06-06-15, 11:08 napisał(a):[/b]Ale ona to jest taki krasnalek, krótkie nóżki i 1,50 w kapeluszu.o widzę, że ta z kompleksem wysokiego wzrostu tym razem też nie zawiodła. Brakuje tylko twojego słynnego: karzeł.
Ta dziewczyna skończyła edukację artystyczną na Asp, więc może mi ktoś wytłumaczy jakim ona jest wwyznacznikiem w kwestii zdrowego odżywiania czy fitnessu? Może dlatego, że kilka lat temu poszła na siłownię i jakiś trener zrobił specjalnie dla niej zestaw ćwiczeń a może dlatego, że naczytala się kilka książek specjalistów w dziedzinie zdrowego żywienia? Jezeli ufacie takim autorytetom to wam gorąco współczuję. Ja wolę dopłacić zrobić odpowiednie badania i iść do kompetentnej osoby, czyt. Lekarza, osoby po studiach medycznych a nie pseudo weekendowych kursach czy jakiś podyplomowkach na prywatnych uczelniach, gdzie nie wyglądają nawet kompetentne osoby. Jak idę na fitness to do osoby, która zna się na tym co robi a nie psudo trenerkach, po których bolą stawy a wy mdlejecie. Ale każdy jest dorosły i wie co robi, tylkoaby nie skonczylo się za jakiś czas dysfunkcją narządów wewnętrznych lub kontuzjami. Wówczas zgloscie się do tych swoich guru po odpowiednia receptę.
pięknie wyrzeźbione ciało
[b]gość, 06-06-15, 23:04 napisał(a):[/b]czytam Wasze hejty i nie wierze w to ile w ludziach jadu się mieści….Jeśli się Wam nie podoba Ania czy jej posty to po co się wypowiadać i robić komuś przykrość?Przecież wystarczy zamknąć stronę i obejrzeć coś co się Wam podoba…. to takie trudne? a najlepiej zamknijcie kompy/telefony i idźcie na spacer:)Jeśli ktoś pojawia się w mediach staje się osobą publiczną, tym samym musi godzić się na to, że odbiorcy mają prawo wyrazić swoją opinię. Twoim zdaniem można tylko słodzić albo siedzieć cicho. Masz takie zdanie, bo to podświadoma asekuracja z twojej strony – jak ty będziesz słodzić innym, to inni będą słodzić tobie i będziesz siedzieć w swoim wyimaginowanym, słodkim, wirtualnym kurwidołku. Masz kompleksy i boisz się krytyki – tyle wynika z twojego wpisu.
[b]gość, 06-06-15, 23:08 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 06-06-15, 23:04 napisał(a):[/b]czytam Wasze hejty i nie wierze w to ile w ludziach jadu się mieści….Jeśli się Wam nie podoba Ania czy jej posty to po co się wypowiadać i robić komuś przykrość?Przecież wystarczy zamknąć stronę i obejrzeć coś co się Wam podoba…. to takie trudne? a najlepiej zamknijcie kompy/telefony i idźcie na spacer:)Bo mamy prawo. Nie lubię wulgarnego hejtu, ale skrytykować każdy może.[/quote]Ciekawe co ania zrobila ze z nikogo raptem piszs o niej na kozaku
chodakowska i lewandowska to przy niej pieknosci
Czy tylko mi ona przypomina mix Kingi Rusin i Mai Sablewskiej?;>
[b]gość, 06-06-15, 22:29 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 06-06-15, 22:23 napisał(a):[/b]Fajnie, ze jest w Polsce coraz wiecej fit “guru”, przynajmniej mobilizuja jakos zaniedbane Polki, ktore w zyciu nie widzialy silowni. To chyba dobrze co ? Wszystkie dziewczyny, ktore hejtuja takie osoby napewno nie sa szczesliwe z wlasnego ciala. To jest fact moje panieJa pisałam jeden z komentarzy i mam ciało bardzo fit. Niestety, ale przesyt tego wszystkiego w mediach jest już bardzo męczący. I do tego te wmawianie, że każda musi mieć takie ciało. A tym wszystkim fankom Ewy nie ona zadziałała jako motywator, ale zdjęcia efektów – a te są widoczne po każdych ćwiczeniach, nie tylko tych od “guru”. Mnie najbardziej i tak śmieszą te foty z gołymi tyłkami. Nieważne czy umięśniony czy oklapły takie foty w necie są żenujące.[/quote]Do pierwszego komentarza: nie, nie jest fajnie, że coraz więcej takich panienek “ekspertek” od fitnessu. Ćwiczę, jem zdrowo i ogólnie podoba mi się moje ciało, mimo, że nie mam widocznych mięśni. W mediach jest przesyt tych pseudotrenerek wyskakujących z każdej lodówki. Mnie takie umięśnione ciało nie motywuje, wręcz przeciwnie. Według mnie idealne ciało ma np. Katy Perry i do takiej sylwetki dążę.
[b]gość, 06-06-15, 23:04 napisał(a):[/b]czytam Wasze hejty i nie wierze w to ile w ludziach jadu się mieści….Jeśli się Wam nie podoba Ania czy jej posty to po co się wypowiadać i robić komuś przykrość?Przecież wystarczy zamknąć stronę i obejrzeć coś co się Wam podoba…. to takie trudne? a najlepiej zamknijcie kompy/telefony i idźcie na spacer:)Bo mamy prawo. Nie lubię wulgarnego hejtu, ale skrytykować każdy może.
[b]gość, 06-06-15, 14:44 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 06-06-15, 14:34 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 06-06-15, 14:15 napisał(a):[/b]Mnie śmieszy stawianie za wyznacznik takich ludzi, to ludzie, którzy całe życie podporządkowali walce o takie, a nie inne ciało, często to ciało jest ich reklamą dla pracy jaką wykonują (trener, dietetyk etc.) ale wymagać od wszystkich by prowadzili taki sam tryb życia, tak samo wyglądali i mieli takie same zainteresowania to absurd, to tak jakby jakiś pianista ćwiczący gre po 6 godzin dziennie wymagał od ludzi by również nauczyli się grać tak jak on i ćwiczyli przez pół dnia, albo wokalistka, która pracuje nad głosem oczekiwała od całego społeczeństwa, że będzie szkoliło swój wokal tak jak ona.. to absurd, ludzie są różni, mają różne zainteresowania i pasje, nie każdy będzie poświęcał życie na ćwiczenia tym bardziej, że takie mordercze treningi i diety często nie mają nic wspólnego ze zdrowiem.Nareszcie ktoś rozsądny! Ja wiem, że teraz jest moda na bycie “fit” ale te trenerki, dietetyczki rosną jak grzyby po deszczu. Jak ktoś nie lubi ćwiczyć to taka nachalna promocja jeszcze bardziej go do tego zniechęci. Ludzie muszą znaleźć motywację w sobie, a nie z pomocą trenerek, które nota bene mają dla mnie zbyt umięśnione ciało.[/quote]To zaraz minie. To samo było z szafiarkami, był boom na to, że jak nie ubierasz sie w lumpie i chodzisz w jeansach to jesteś nudna i nic soba nie reprezentujesz. Teraz jak nie cwiczysz to jestes nudna i leniwa i tez nic nie reprezentujesz. Za rok bedzie boom na ksiazki. Za 3 na fortepian, a za 5 na grzybobranie. I nigdy nic soba nie bedziesz reprezentowac chocbys sie silila bo nie da sie robic wszystkiego.[/quote]I nigdy nic soba nie bedziesz reprezentowac chocbys sie silila bo nie da sie robic wszystkiego.
[b]gość, 06-06-15, 22:33 napisał(a):[/b]Czy tylko mi ona przypomina mix Kingi Rusin i Mai Sablewskiej?;>Ej racja!
czytam Wasze hejty i nie wierze w to ile w ludziach jadu się mieści….Jeśli się Wam nie podoba Ania czy jej posty to po co się wypowiadać i robić komuś przykrość?Przecież wystarczy zamknąć stronę i obejrzeć coś co się Wam podoba…. to takie trudne? a najlepiej zamknijcie kompy/telefony i idźcie na spacer:)
[b]gość, 06-06-15, 20:05 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 06-06-15, 12:46 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 06-06-15, 12:16 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 06-06-15, 07:36 napisał(a):[/b]to sa biedne chore kobiety,ktore na starosc beda miec problemy ze stawami.poza tym co one jakies takie owlosione sa i czemu wszystkie maja meskie rysy twarzy?ja nie mowie ze nie lubie sportu ani ze jestem za otyloscia ale to co robia te panie chodzac codziennie na silownie to juz przesada.tego nie zjem,to zjem,jakies białka ,cuda.wieczne zycie jak ta cierpietnica bo tego i nie wolno.wspolczuje imJa tez im współczuje . Sama staram się trzymać dietę,ćwiczę regularnie, ale nie popadam w taką skrajność, żeby od czasu do czasu raz w miesiącu sobie nie zjeść batona ,czekolady ,lub małej paczuszki chipsów . Jak się je takie rzeczy z umiarem i rzadko,to naprawdę nie zaszkodzi . Założę się ze te wszystkie Chodakowskie i Lewandowskie czasem też sięgną po coś je zdrowego jak nikt nie widzi :)[/quote]ahaha no faktycznie nic tylko współczuć komuś dobrego samopoczucia, zdrowia, kondycji, figury, spełnienia i satysfakcji 😀 takie komenty mnie rozwalają 😀 rozumiem że nie dla każdego jest to osiągalne ale po co te wymówki dziewczyny 😀 ośmieszacie się trochę wymyślając coraz to nowsze przestrogi przed ćwiczeniem (przy okazji się tym usprawiedliwiając) :D[/quote]Po pierwsze napisałam ze sama ćwiczę ,po drugie nie zazdroszczę żadnej z nich męskiej figury . Sorry ale tak.naprawdę nie mam czego nikomu zazdrościć tak naprawdę, jestem szczęśliwa ,jął widać Ty nie bardzo[/quote]Dokladnie ja tez nie lubie jak kobiecie widac miesnie wyglada jak nie kobieta… Tez cwicze ale zachowuje umiar nie popadlam w paranoje na punkcie cwiczen i odzywiania
hmmmm oceniacie osobę, której nie znacie, nie wiecie jaki prowadzi tryb życia, nie wiecie jak ciężką pracę wykonuje i przede wszystkim mówicie, że ta laska siedzi ciągle na siłowni a tym czasem Wy siedzicie na Kozaczku:] żałosne hejty, tyle w temacie:)
co to za kretynka…???
[b]gość, 06-06-15, 19:50 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 06-06-15, 16:07 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 06-06-15, 14:47 napisał(a):[/b]JUŻ MAM DOŚĆ TYCH ZNAWCZYŃ I GURU OD FITNESS, ĆWICZEŃ, ZDROWEGO ŻYCIA ITP, ITD. DAJCIE CZŁOWIEKOWI ZJEŚĆ OBIAD W SPOKOJU, ALBO WYPIC PIWKO BEZ POCZUCIA WINY. PO KIEGO GRZYBA PISAĆ W KÓŁKO O JEDNYM I TYM SAMYM. JUŻ MAMY TYLE SAMOZWAŃCZYCH “KRÓLOWYCH” FITNESSU, ŻE CZŁOWIEKOWI BOKIEM JUŻ WYCHODZĄ, A MAŁOLATY PRZESTAJĄ ŻREĆ W OGÓLE OD ZIDIOCENIA, PATRZĄC NA ZDJĘCIA PANIUSI, KTÓRA MIESZKA W SIŁOWNI, A JEJ GŁOWNYM SESNEM ŻYCIA JEST STRZELANIE SAMOJEBEK DO LUSTERKA I POUCZANIE INNYCH, ŻE JEDZENIE JEST ZŁE, ŻE TRZEBA ĆWICZYĆ, AŻ WYSRASZ WŁASNĄ DWUNASTNICĘ W WYSIŁKU. INACZEJ NIE JESTEŚ COOL…. ŻAŁOSNE, DOPRAWDY…10/10[/quote]Ha ha ha dobre! Nie mam nic przeciwko fitnessowi i to popieram bo sama chodzę na siłownie ale mam też inne życie a jeśli o nie chodzi te też mam wrażenie że te babki mieszkają w siłowni non stop robią pompki i strzelają sobie sweet focie w samozachwycie. Chociaż sama idea jest super to nie wolno popadać w przesadę.[/quote]Mnie też już to wkoorwia, bo gdzie nie spojrzysz tam jakaś panienka wrzuca swoje foty z siłowni albo tego, co żre na obiad, śniadanie itp. Kogo to obchodzi ja się pytam? Mam wrażenie, że niektóre osoby odwiedzają to miejsce w celu lansu. Po co komu pełna tapeta przy wykonywaniu ćwiczeń? Albo idealnie ułożone włosy? I jeszcze to wmawianie na siłę, że jeśli nie masz idealnych mięśni i nie jesteś na specjalnej diecie to jesteś beznadziejna. Paranoja. Mam dosyć zalewu głupoty ludzkiej i wciskania na siłę swojej filozofii życiowej w necie.
[b]gość, 06-06-15, 12:46 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 06-06-15, 12:16 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 06-06-15, 07:36 napisał(a):[/b]to sa biedne chore kobiety,ktore na starosc beda miec problemy ze stawami.poza tym co one jakies takie owlosione sa i czemu wszystkie maja meskie rysy twarzy?ja nie mowie ze nie lubie sportu ani ze jestem za otyloscia ale to co robia te panie chodzac codziennie na silownie to juz przesada.tego nie zjem,to zjem,jakies białka ,cuda.wieczne zycie jak ta cierpietnica bo tego i nie wolno.wspolczuje imJa tez im współczuje . Sama staram się trzymać dietę,ćwiczę regularnie, ale nie popadam w taką skrajność, żeby od czasu do czasu raz w miesiącu sobie nie zjeść batona ,czekolady ,lub małej paczuszki chipsów . Jak się je takie rzeczy z umiarem i rzadko,to naprawdę nie zaszkodzi . Założę się ze te wszystkie Chodakowskie i Lewandowskie czasem też sięgną po coś je zdrowego jak nikt nie widzi :)[/quote]ahaha no faktycznie nic tylko współczuć komuś dobrego samopoczucia, zdrowia, kondycji, figury, spełnienia i satysfakcji 😀 takie komenty mnie rozwalają 😀 rozumiem że nie dla każdego jest to osiągalne ale po co te wymówki dziewczyny 😀 ośmieszacie się trochę wymyślając coraz to nowsze przestrogi przed ćwiczeniem (przy okazji się tym usprawiedliwiając) :D[/quote]Po pierwsze napisałam ze sama ćwiczę ,po drugie nie zazdroszczę żadnej z nich męskiej figury . Sorry ale tak.naprawdę nie mam czego nikomu zazdrościć tak naprawdę, jestem szczęśliwa ,jął widać Ty nie bardzo
Fajnie, ze jest w Polsce coraz wiecej fit “guru”, przynajmniej mobilizuja jakos zaniedbane Polki, ktore w zyciu nie widzialy silowni. To chyba dobrze co ? Wszystkie dziewczyny, ktore hejtuja takie osoby napewno nie sa szczesliwe z wlasnego ciala. To jest fact moje panie
[b]gość, 06-06-15, 22:23 napisał(a):[/b]Fajnie, ze jest w Polsce coraz wiecej fit “guru”, przynajmniej mobilizuja jakos zaniedbane Polki, ktore w zyciu nie widzialy silowni. To chyba dobrze co ? Wszystkie dziewczyny, ktore hejtuja takie osoby napewno nie sa szczesliwe z wlasnego ciala. To jest fact moje panieJa pisałam jeden z komentarzy i mam ciało bardzo fit. Niestety, ale przesyt tego wszystkiego w mediach jest już bardzo męczący. I do tego te wmawianie, że każda musi mieć takie ciało. A tym wszystkim fankom Ewy nie ona zadziałała jako motywator, ale zdjęcia efektów – a te są widoczne po każdych ćwiczeniach, nie tylko tych od “guru”. Mnie najbardziej i tak śmieszą te foty z gołymi tyłkami. Nieważne czy umięśniony czy oklapły takie foty w necie są żenujące.
Boze ile hejtu …. A to jest taka fajna dziewczyna !! Anka nie przejmuj sie !!!
Boze ile hejtu …. A to jest taka fajna dziewczyna !! Anka nie przejmuj sie !!!
Nie kurwa masz byc FIT I CHUJ
Ehhh one w większości wypowiadają się na temat zdrowego żywienia, diet bo naczytaly się w pseudo poradnikach. Ufajcie tylko osobom kompetentnym lekarzom i osobom po studiach medycznych a nie pseudo kursach i jakiś studiach podyplomowych na awfach. Dobrego dietetyka znajdziesz w kazdym szpitalu w wiekszym mieście.
[b]gość, 06-06-15, 16:07 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 06-06-15, 14:47 napisał(a):[/b]JUŻ MAM DOŚĆ TYCH ZNAWCZYŃ I GURU OD FITNESS, ĆWICZEŃ, ZDROWEGO ŻYCIA ITP, ITD. DAJCIE CZŁOWIEKOWI ZJEŚĆ OBIAD W SPOKOJU, ALBO WYPIC PIWKO BEZ POCZUCIA WINY. PO KIEGO GRZYBA PISAĆ W KÓŁKO O JEDNYM I TYM SAMYM. JUŻ MAMY TYLE SAMOZWAŃCZYCH “KRÓLOWYCH” FITNESSU, ŻE CZŁOWIEKOWI BOKIEM JUŻ WYCHODZĄ, A MAŁOLATY PRZESTAJĄ ŻREĆ W OGÓLE OD ZIDIOCENIA, PATRZĄC NA ZDJĘCIA PANIUSI, KTÓRA MIESZKA W SIŁOWNI, A JEJ GŁOWNYM SESNEM ŻYCIA JEST STRZELANIE SAMOJEBEK DO LUSTERKA I POUCZANIE INNYCH, ŻE JEDZENIE JEST ZŁE, ŻE TRZEBA ĆWICZYĆ, AŻ WYSRASZ WŁASNĄ DWUNASTNICĘ W WYSIŁKU. INACZEJ NIE JESTEŚ COOL…. ŻAŁOSNE, DOPRAWDY…10/10[/quote]Ha ha ha dobre! Nie mam nic przeciwko fitnessowi i to popieram bo sama chodzę na siłownie ale mam też inne życie a jeśli o nie chodzi te też mam wrażenie że te babki mieszkają w siłowni non stop robią pompki i strzelają sobie sweet focie w samozachwycie. Chociaż sama idea jest super to nie wolno popadać w przesadę.
Popieram – mnie tez nie sa potrzebne fitnes trenerki ani smaozwancze guru – zeby pocwiczyc. Jak ktos chce to niech wydaje kase ale naprawde to jedynie taki owczy sped zeby panienki z blogami mialy zawod i dochody. Nie wyobrazam sobie jak mozna posiwecac zycie fitnesowi. Wyjatkowo malo konstruktywne zajecie tylko dla narcyzow co sie lubia gapic na wlasne miesnie. Na temat tego ile i jak cwiczy miesnie zostalo dosyc powiedziane. Ksiazki sa na ten temat i lepiej przeczytac dobra ksiazke – tyle ze dobra znaczy ze nie jest napisana przez celebrytke. Szkoda ze nie lansujemy cwiczen umyslowych …
[b]gość, 06-06-15, 14:47 napisał(a):[/b]JUŻ MAM DOŚĆ TYCH ZNAWCZYŃ I GURU OD FITNESS, ĆWICZEŃ, ZDROWEGO ŻYCIA ITP, ITD. DAJCIE CZŁOWIEKOWI ZJEŚĆ OBIAD W SPOKOJU, ALBO WYPIC PIWKO BEZ POCZUCIA WINY. PO KIEGO GRZYBA PISAĆ W KÓŁKO O JEDNYM I TYM SAMYM. JUŻ MAMY TYLE SAMOZWAŃCZYCH “KRÓLOWYCH” FITNESSU, ŻE CZŁOWIEKOWI BOKIEM JUŻ WYCHODZĄ, A MAŁOLATY PRZESTAJĄ ŻREĆ W OGÓLE OD ZIDIOCENIA, PATRZĄC NA ZDJĘCIA PANIUSI, KTÓRA MIESZKA W SIŁOWNI, A JEJ GŁOWNYM SESNEM ŻYCIA JEST STRZELANIE SAMOJEBEK DO LUSTERKA I POUCZANIE INNYCH, ŻE JEDZENIE JEST ZŁE, ŻE TRZEBA ĆWICZYĆ, AŻ WYSRASZ WŁASNĄ DWUNASTNICĘ W WYSIŁKU. INACZEJ NIE JESTEŚ COOL…. ŻAŁOSNE, DOPRAWDY…10/10
JUŻ MAM DOŚĆ TYCH ZNAWCZYŃ I GURU OD FITNESS, ĆWICZEŃ, ZDROWEGO ŻYCIA ITP, ITD. DAJCIE CZŁOWIEKOWI ZJEŚĆ OBIAD W SPOKOJU, ALBO WYPIC PIWKO BEZ POCZUCIA WINY. PO KIEGO GRZYBA PISAĆ W KÓŁKO O JEDNYM I TYM SAMYM. JUŻ MAMY TYLE SAMOZWAŃCZYCH “KRÓLOWYCH” FITNESSU, ŻE CZŁOWIEKOWI BOKIEM JUŻ WYCHODZĄ, A MAŁOLATY PRZESTAJĄ ŻREĆ W OGÓLE OD ZIDIOCENIA, PATRZĄC NA ZDJĘCIA PANIUSI, KTÓRA MIESZKA W SIŁOWNI, A JEJ GŁOWNYM SESNEM ŻYCIA JEST STRZELANIE SAMOJEBEK DO LUSTERKA I POUCZANIE INNYCH, ŻE JEDZENIE JEST ZŁE, ŻE TRZEBA ĆWICZYĆ, AŻ WYSRASZ WŁASNĄ DWUNASTNICĘ W WYSIŁKU. INACZEJ NIE JESTEŚ COOL…. ŻAŁOSNE, DOPRAWDY…
[b]gość, 06-06-15, 14:34 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 06-06-15, 14:15 napisał(a):[/b]Mnie śmieszy stawianie za wyznacznik takich ludzi, to ludzie, którzy całe życie podporządkowali walce o takie, a nie inne ciało, często to ciało jest ich reklamą dla pracy jaką wykonują (trener, dietetyk etc.) ale wymagać od wszystkich by prowadzili taki sam tryb życia, tak samo wyglądali i mieli takie same zainteresowania to absurd, to tak jakby jakiś pianista ćwiczący gre po 6 godzin dziennie wymagał od ludzi by również nauczyli się grać tak jak on i ćwiczyli przez pół dnia, albo wokalistka, która pracuje nad głosem oczekiwała od całego społeczeństwa, że będzie szkoliło swój wokal tak jak ona.. to absurd, ludzie są różni, mają różne zainteresowania i pasje, nie każdy będzie poświęcał życie na ćwiczenia tym bardziej, że takie mordercze treningi i diety często nie mają nic wspólnego ze zdrowiem.Nareszcie ktoś rozsądny! Ja wiem, że teraz jest moda na bycie “fit” ale te trenerki, dietetyczki rosną jak grzyby po deszczu. Jak ktoś nie lubi ćwiczyć to taka nachalna promocja jeszcze bardziej go do tego zniechęci. Ludzie muszą znaleźć motywację w sobie, a nie z pomocą trenerek, które nota bene mają dla mnie zbyt umięśnione ciało.[/quote]Racja, drogie panie!
[b]gość, 06-06-15, 14:34 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 06-06-15, 14:15 napisał(a):[/b]Mnie śmieszy stawianie za wyznacznik takich ludzi, to ludzie, którzy całe życie podporządkowali walce o takie, a nie inne ciało, często to ciało jest ich reklamą dla pracy jaką wykonują (trener, dietetyk etc.) ale wymagać od wszystkich by prowadzili taki sam tryb życia, tak samo wyglądali i mieli takie same zainteresowania to absurd, to tak jakby jakiś pianista ćwiczący gre po 6 godzin dziennie wymagał od ludzi by również nauczyli się grać tak jak on i ćwiczyli przez pół dnia, albo wokalistka, która pracuje nad głosem oczekiwała od całego społeczeństwa, że będzie szkoliło swój wokal tak jak ona.. to absurd, ludzie są różni, mają różne zainteresowania i pasje, nie każdy będzie poświęcał życie na ćwiczenia tym bardziej, że takie mordercze treningi i diety często nie mają nic wspólnego ze zdrowiem.Nareszcie ktoś rozsądny! Ja wiem, że teraz jest moda na bycie “fit” ale te trenerki, dietetyczki rosną jak grzyby po deszczu. Jak ktoś nie lubi ćwiczyć to taka nachalna promocja jeszcze bardziej go do tego zniechęci. Ludzie muszą znaleźć motywację w sobie, a nie z pomocą trenerek, które nota bene mają dla mnie zbyt umięśnione ciało.[/quote]To zaraz minie. To samo było z szafiarkami, był boom na to, że jak nie ubierasz sie w lumpie i chodzisz w jeansach to jesteś nudna i nic soba nie reprezentujesz. Teraz jak nie cwiczysz to jestes nudna i leniwa i tez nic nie reprezentujesz. Za rok bedzie boom na ksiazki. Za 3 na fortepian, a za 5 na grzybobranie. I nigdy nic soba nie bedziesz reprezentowac chocbys sie silila bo nie da sie robic wszystkiego.
[b]gość, 06-06-15, 15:43 napisał(a):[/b]Ehhh one w większości wypowiadają się na temat zdrowego żywienia, diet bo naczytaly się w pseudo poradnikach. Ufajcie tylko osobom kompetentnym lekarzom i osobom po studiach medycznych a nie pseudo kursach i jakiś studiach podyplomowych na awfach. Dobrego dietetyka znajdziesz w kazdym szpitalu w wiekszym mieście.Racja. Taki wysyp “guru” niewiadomo skąd może być niebezpeczny. Ja np. nie ufam Chodakowskiej bo skończyła jakiś kursik i robi z siebie ekspertkę. Moja koleżanka zrobiła sobie krzywdę ćwicząc z nią.
[b]gość, 06-06-15, 14:44 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 06-06-15, 14:34 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 06-06-15, 14:15 napisał(a):[/b]Mnie śmieszy stawianie za wyznacznik takich ludzi, to ludzie, którzy całe życie podporządkowali walce o takie, a nie inne ciało, często to ciało jest ich reklamą dla pracy jaką wykonują (trener, dietetyk etc.) ale wymagać od wszystkich by prowadzili taki sam tryb życia, tak samo wyglądali i mieli takie same zainteresowania to absurd, to tak jakby jakiś pianista ćwiczący gre po 6 godzin dziennie wymagał od ludzi by również nauczyli się grać tak jak on i ćwiczyli przez pół dnia, albo wokalistka, która pracuje nad głosem oczekiwała od całego społeczeństwa, że będzie szkoliło swój wokal tak jak ona.. to absurd, ludzie są różni, mają różne zainteresowania i pasje, nie każdy będzie poświęcał życie na ćwiczenia tym bardziej, że takie mordercze treningi i diety często nie mają nic wspólnego ze zdrowiem.Nareszcie ktoś rozsądny! Ja wiem, że teraz jest moda na bycie “fit” ale te trenerki, dietetyczki rosną jak grzyby po deszczu. Jak ktoś nie lubi ćwiczyć to taka nachalna promocja jeszcze bardziej go do tego zniechęci. Ludzie muszą znaleźć motywację w sobie, a nie z pomocą trenerek, które nota bene mają dla mnie zbyt umięśnione ciało.[/quote]To zaraz minie. To samo było z szafiarkami, był boom na to, że jak nie ubierasz sie w lumpie i chodzisz w jeansach to jesteś nudna i nic soba nie reprezentujesz. Teraz jak nie cwiczysz to jestes nudna i leniwa i tez nic nie reprezentujesz. Za rok bedzie boom na ksiazki. Za 3 na fortepian, a za 5 na grzybobranie. I nigdy nic soba nie bedziesz reprezentowac chocbys sie silila bo nie da sie robic wszystkiego.[/quote]W sumie racja. Ja lubiłam ćwiczyć jeszcze przed modą na nie. Ale uważam, że promowanie fitnessek przynosi odwrotny skutek od zamierzonego (zachęcić ludzi do zdrowego stylu życia). Przyznam, że sama jestem zmęczona tymi wszystkimi znawczyniami.
najseksowniejsza..?? to ja juz sobie pójde…
Mnie śmieszy stawianie za wyznacznik takich ludzi, to ludzie, którzy całe życie podporządkowali walce o takie, a nie inne ciało, często to ciało jest ich reklamą dla pracy jaką wykonują (trener, dietetyk etc.) ale wymagać od wszystkich by prowadzili taki sam tryb życia, tak samo wyglądali i mieli takie same zainteresowania to absurd, to tak jakby jakiś pianista ćwiczący gre po 6 godzin dziennie wymagał od ludzi by również nauczyli się grać tak jak on i ćwiczyli przez pół dnia, albo wokalistka, która pracuje nad głosem oczekiwała od całego społeczeństwa, że będzie szkoliło swój wokal tak jak ona.. to absurd, ludzie są różni, mają różne zainteresowania i pasje, nie każdy będzie poświęcał życie na ćwiczenia tym bardziej, że takie mordercze treningi i diety często nie mają nic wspólnego ze zdrowiem.
[b]gość, 06-06-15, 14:15 napisał(a):[/b]Mnie śmieszy stawianie za wyznacznik takich ludzi, to ludzie, którzy całe życie podporządkowali walce o takie, a nie inne ciało, często to ciało jest ich reklamą dla pracy jaką wykonują (trener, dietetyk etc.) ale wymagać od wszystkich by prowadzili taki sam tryb życia, tak samo wyglądali i mieli takie same zainteresowania to absurd, to tak jakby jakiś pianista ćwiczący gre po 6 godzin dziennie wymagał od ludzi by również nauczyli się grać tak jak on i ćwiczyli przez pół dnia, albo wokalistka, która pracuje nad głosem oczekiwała od całego społeczeństwa, że będzie szkoliło swój wokal tak jak ona.. to absurd, ludzie są różni, mają różne zainteresowania i pasje, nie każdy będzie poświęcał życie na ćwiczenia tym bardziej, że takie mordercze treningi i diety często nie mają nic wspólnego ze zdrowiem.Nareszcie ktoś rozsądny! Ja wiem, że teraz jest moda na bycie “fit” ale te trenerki, dietetyczki rosną jak grzyby po deszczu. Jak ktoś nie lubi ćwiczyć to taka nachalna promocja jeszcze bardziej go do tego zniechęci. Ludzie muszą znaleźć motywację w sobie, a nie z pomocą trenerek, które nota bene mają dla mnie zbyt umięśnione ciało.
[b]gość, 06-06-15, 12:46 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 06-06-15, 12:16 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 06-06-15, 07:36 napisał(a):[/b]to sa biedne chore kobiety,ktore na starosc beda miec problemy ze stawami.poza tym co one jakies takie owlosione sa i czemu wszystkie maja meskie rysy twarzy?ja nie mowie ze nie lubie sportu ani ze jestem za otyloscia ale to co robia te panie chodzac codziennie na silownie to juz przesada.tego nie zjem,to zjem,jakies białka ,cuda.wieczne zycie jak ta cierpietnica bo tego i nie wolno.wspolczuje imJa tez im współczuje . Sama staram się trzymać dietę,ćwiczę regularnie, ale nie popadam w taką skrajność, żeby od czasu do czasu raz w miesiącu sobie nie zjeść batona ,czekolady ,lub małej paczuszki chipsów . Jak się je takie rzeczy z umiarem i rzadko,to naprawdę nie zaszkodzi . Założę się ze te wszystkie Chodakowskie i Lewandowskie czasem też sięgną po coś je zdrowego jak nikt nie widzi :)[/quote]ahaha no faktycznie nic tylko współczuć komuś dobrego samopoczucia, zdrowia, kondycji, figury, spełnienia i satysfakcji 😀 takie komenty mnie rozwalają 😀 rozumiem że nie dla każdego jest to osiągalne ale po co te wymówki dziewczyny 😀 ośmieszacie się trochę wymyślając coraz to nowsze przestrogi przed ćwiczeniem (przy okazji się tym usprawiedliwiając) :D[/quote]Troszkę za dużo 😀
chodakowska ma lepsze ladniejsze zdjecia
[b]gość, 06-06-15, 12:16 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 06-06-15, 07:36 napisał(a):[/b]to sa biedne chore kobiety,ktore na starosc beda miec problemy ze stawami.poza tym co one jakies takie owlosione sa i czemu wszystkie maja meskie rysy twarzy?ja nie mowie ze nie lubie sportu ani ze jestem za otyloscia ale to co robia te panie chodzac codziennie na silownie to juz przesada.tego nie zjem,to zjem,jakies białka ,cuda.wieczne zycie jak ta cierpietnica bo tego i nie wolno.wspolczuje imJa tez im współczuje . Sama staram się trzymać dietę,ćwiczę regularnie, ale nie popadam w taką skrajność, żeby od czasu do czasu raz w miesiącu sobie nie zjeść batona ,czekolady ,lub małej paczuszki chipsów . Jak się je takie rzeczy z umiarem i rzadko,to naprawdę nie zaszkodzi . Założę się ze te wszystkie Chodakowskie i Lewandowskie czasem też sięgną po coś je zdrowego jak nikt nie widzi :)[/quote]Chodakowska nie jest zakłamana, ma publiczne zdjęcia z jedzenia na mieście i nie dorabia do tego ideologii. Wie, ze jak się tak dużo rusza to i tak wszystko spali i nic się nie stanie. Poczytajcie jak je Justyna Kowalczyk aby mieć siłę do treningu.
Głodna jestem 😕
Nie za ladna
[b]gość, 06-06-15, 11:42 napisał(a):[/b]ale co z tego jak noe ma talii? To zależy już od genetyki niestety, ja jestem szczupła, mam lekko zaokrąglone biodra, brzuch płaski, lekko wycwiczony, biust tez mam spory, a wciecia jak nigdy nie miałam.mocnego tak nie mam do tej pory. Taki układ żeber mam po prostu.
[b]gość, 06-06-15, 12:16 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 06-06-15, 07:36 napisał(a):[/b]to sa biedne chore kobiety,ktore na starosc beda miec problemy ze stawami.poza tym co one jakies takie owlosione sa i czemu wszystkie maja meskie rysy twarzy?ja nie mowie ze nie lubie sportu ani ze jestem za otyloscia ale to co robia te panie chodzac codziennie na silownie to juz przesada.tego nie zjem,to zjem,jakies białka ,cuda.wieczne zycie jak ta cierpietnica bo tego i nie wolno.wspolczuje imJa tez im współczuje . Sama staram się trzymać dietę,ćwiczę regularnie, ale nie popadam w taką skrajność, żeby od czasu do czasu raz w miesiącu sobie nie zjeść batona ,czekolady ,lub małej paczuszki chipsów . Jak się je takie rzeczy z umiarem i rzadko,to naprawdę nie zaszkodzi . Założę się ze te wszystkie Chodakowskie i Lewandowskie czasem też sięgną po coś je zdrowego jak nikt nie widzi :)[/quote]ahaha no faktycznie nic tylko współczuć komuś dobrego samopoczucia, zdrowia, kondycji, figury, spełnienia i satysfakcji 😀 takie komenty mnie rozwalają 😀 rozumiem że nie dla każdego jest to osiągalne ale po co te wymówki dziewczyny 😀 ośmieszacie się trochę wymyślając coraz to nowsze przestrogi przed ćwiczeniem (przy okazji się tym usprawiedliwiając) 😀
Na zdjęciu w czerwonym kostiumie ma wyretuszowane nogi . Ja żywo ma większewiększe I co z tego ze wysportowana ,jak nogi dalej wielkie?
[b]gość, 06-06-15, 11:26 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 06-06-15, 09:52 napisał(a):[/b][quote][b]gość, 06-06-15, 09:32 napisał(a):[/b]Piekna kobieta z pasją idealne polączenie. Zauwazylam ze jak rodakowi sie cos uda to hejt wylewa sie z kazdej strony. Ludzie ogarnijcie sie zacznijcie cos robic bo ta zazdrosc was wyzre od srodkazazdrosc o co? o to wychudzone,wyżyłowane cialo bez talii,bioder i biustu?sorry ale wole miec wiecej tluszczu i wygladac jak kobieta a nie terminator[/quote]buahahaha jaki synonim , bycie kobietą w pl oznacza 70 kg przy wzroście 160 i zadzie w obwodzie powyżej setki. no to bądż tą kobietą …..[/quote]wiesz co nie popadaj w drugą skrajność. ona faktycznie zbyt kobieca nie jest. sama nie jestem fanką dużych bioder, obfitego biustu i jak to się delikatnie mówi “krągłych” ud, ale w jej sylwetce nie ma za grosz seksapilu. wygina na boki kanciaste biodra, żeby osiągnąc wrażenie wcięcia w talii.
[b]gość, 06-06-15, 07:36 napisał(a):[/b]to sa biedne chore kobiety,ktore na starosc beda miec problemy ze stawami.poza tym co one jakies takie owlosione sa i czemu wszystkie maja meskie rysy twarzy?ja nie mowie ze nie lubie sportu ani ze jestem za otyloscia ale to co robia te panie chodzac codziennie na silownie to juz przesada.tego nie zjem,to zjem,jakies białka ,cuda.wieczne zycie jak ta cierpietnica bo tego i nie wolno.wspolczuje imJa tez im współczuje . Sama staram się trzymać dietę,ćwiczę regularnie, ale nie popadam w taką skrajność, żeby od czasu do czasu raz w miesiącu sobie nie zjeść batona ,czekolady ,lub małej paczuszki chipsów . Jak się je takie rzeczy z umiarem i rzadko,to naprawdę nie zaszkodzi . Założę się ze te wszystkie Chodakowskie i Lewandowskie czasem też sięgną po coś je zdrowego jak nikt nie widzi 🙂
Zwykła wysportowana kobieta. Inaczej chyba widzę definicję seksowna.
Nie podobają mi się te zbyt umięśnione sylwetki . Fit figura,wysportowana, bez wylewajacego się tłuszczu, jak najbardziej ,zarysowany ładnie brzuszek bądź płaski lekko umięśniony -jak najbardziej tak. Ale szesciopaki u kobiet,albo napakowane bicepsy to juz przesada . Ona chodzi na pole dance do tego studia co ja ,jest bardzo arogancka i niesympatyczna ta kobieta . Wobec innych,wobec instruktorek jest spoko .
Jakaś stara, ile ona ma lat 50??? a do tego chyba mały karakan.