Anna Świątczak chce usunąć tatuaż z Michałem (FOTO)
Dwa lata temu, kiedy ich miłość kwitła, Anna Świątczak wytatuowała sobie na nodze karykaturalny rysunek siebie i Michała Wiśniewskiego.
Jednak dziś, gdy drogi tych dwojga rozchodzą się, tatuaż nie odzwierciedla już uczuć byłej partnerki Michała. Stąd pomysł, by go zlikwidować.
Nie wiadomo jeszcze, czy Anna zdecyduje się usunąć tatuaż, czy przykryje go innym (tak, jak to na przykład zrobił Radek Majdan, który po rozstaniu z Dodą zastąpił upamiętniający ją tatuaż rysunkiem Indianina).
Czytaj więcej: Szyc jeździ skuterkiem, bo autem nie może. FOTO!
Ja mogę jej polecić dobry i sparwdzony przeze mnie gabinet Elite w Warszawie.Tutaj szybko i bezboleśnie może usunąć tatuaż.
jak chcesz sobie usunac tatuaż to sobie amputuj noge
wytatuowala sobie faceta bez jajec 😀
Ten tatuaż to ona sobie chyba po pijaku zrobiła. Większego paskudztwa i to w tak widocznym (szczególnie przy jej stylu-krótkie sukienki, spodenki) miejscu chyba nie widziałam. Już nieważne, że jest na nim Wiśniewski, chodzi o całokształt i nawet, gdyby między nimi wciąż kwitła gorąca miłość, to i tak na jej miejscu chciałabym się go jak najszybciej pozbyć. Nie wiem, czy to one same, czy jednak Michał wybierał im te tatuaże, ale faktem jest, że dwie z trzech jego żon zrobiły sobie w czasie trwania ich małżeństwa wielkie, szpecące tatuaże (Magda Femme ma dwa na ramionach), które są chyba najokropniejszymi ze wszystkich możliwych.
tak to jest jak sie pochopnie podejmuje decyzje
gość, 26-08-10, 11:11 napisał(a):osiemdziesiąta, buuuu:-(a to dzieci ma z kimś innym, ze jej Michała nie przypominają?;-)Dzieci Marty też nie są do Niego podobne, prędzej do Marty, tyle, że tej Marty z przed operacji, doczepienia włosów, wybielenia zebów etc. Przypominają Marte w młodości, zaś te ze związku z Anią przypominają Anie bo ma bardziej charakterystyczne rysy.
Wolałam ja był z Mandaryną mam nadzieje że wrócą do siebie i tym razem im się ułoży mimo że Michał nie jest święty i jest debilem tym razem rozpad związku nie był z jego win y ..
gość, 26-08-10, 14:50 napisał(a):Tatuaż jest jak małżeństwo, czyli aż do grobowej deski. Jeśli ktoś nie umie tyle wytrzymać ani w jednym ani z drugim to niech żyje w konkubinacie i niech robi sobie tatuaże naklejane. No ale rozumiem że małżeństwo brzmi lepiej niż konkubinat, prawdziwy tatuaż brzmi lepiej niż naklejany. Tylko że to nazewnictwo do czegoś zobowiązuje. Kto Ci takich bzdur dziecino naopowiadał ? ludzie się zmieniają, a nic w zyciu nie jest biale, albo czarne. Ludzie robią dziary mając lat 16 a potem mając lat 40 czy więcej usuwają, bo filozofia ich zycia uległa zmianie.
jak ktos chce niech sobie tatuuje imie czy inicjaly ukochanej jak ma taka potrzebe zawsze mozna to potem fajnie zakryc innym co za problem raz sie zyje
Powinna sobie ten tatuaż zostawić na pamiątkę, żeby już nigdy nie rozbiła cudzego małżeństwa… Bo jak ją najdzie ochota na kolejny związek z żonatym i dzieciatym to sobie będzie mogła spojrzeć i nabrać rozumu bo pewnie w zgodzie się nie rozstaną znając M.W.
robienie tego tatuazu bylo idiotyzmem, nie dosc ze paskudny, to jeszcze wiadomo od poczatku bylo ze pozniej bedzie chciala sie go pozbyc.
ONA JEST SZPETNA! ANKA ZGRYZ SOBIE NAPRAW!
niedawno walnęła sobie tatuaż na szyi – napis jakiś
Tatuaż jest jak małżeństwo, czyli aż do grobowej deski. Jeśli ktoś nie umie tyle wytrzymać ani w jednym ani z drugim to niech żyje w konkubinacie i niech robi sobie tatuaże naklejane. No ale rozumiem że małżeństwo brzmi lepiej niż konkubinat, prawdziwy tatuaż brzmi lepiej niż naklejany. Tylko że to nazewnictwo do czegoś zobowiązuje.
muffy, 26-08-10, 13:57 napisał(a):dlatego nigdy nie zrobie sobie tatuaża w formie czyjejść twarzy czy imienia ukochanej osoby…dokladnie. Ludzie sa zbyt zawodni.NIe wiedzialam ze ona ma taki glupawy tatuaz 😉
POrombana Para^^ żal.plo
dlatego nigdy nie zrobie sobie tatuaża w formie czyjejść twarzy czy imienia ukochanej osoby…
tatuaz to tatuaz, nikt kto go nie ma nie zrozumie fenomenu tatuowania sie (totalna radocha), mysle ze sa inne głębsze i powazniejsze slady ktore ta milosc po sobie pozostawila niz tatoo.
Chyba lepiej będzie jak go usunie,zresztą to jej sprawa.
Tak to jest jak idiotki cały swój dupny życiorys muszą mieć wymalowany na skórze… Zastanówcie się 10 razy zanim zrobicie sobie tatuaż!
Nie rozumiem mody na uwiecznianie miłości tatuażem. Podobnie jak nie rozumiem, czego spodziewa się kobieta wychodząca za mąż za podwójnego rozwodnika.
gość, 26-08-10, 11:55 napisał(a):obleśną ma skórę na nogach :/skóra jak skóra…ty masz lepszą?? jak sobie zrobisz foto z bliska??widać że są depilowane.. stąd te kropki
obleśną ma skórę na nogach :/
oj przerobi sobie czerwonogłowego na aktualnego partnera i po krzyku! przy okazji sobie też włoski na tattoo przyciemni, bo tez sama siebie tu nie przypomina:-P
osiemdziesiąta, buuuu:-(a to dzieci ma z kimś innym, ze jej Michała nie przypominają?;-)
ja na jej miejscu bym to usunęłą .
osiemdziesiąta pierwsza!!!!
hahaha :Dnie ma to jak zrobić sobie durny tatuaż i to jeszcze na nodze…dla mnie robienie tatuaży jest bez sensu… zawsze jest prawdopodobieństwo zerwania i co wtedy zrobić z takim znaczkiem na Ciele???Michał jest pieprznięty… wiecznie mu coś nie pasuje… można rozczarować się 1 żoną… ale już trzeba… sam nie wie co zrobić z życiem kuutas