Anna Wendzikowska o kryzysie w związku! Zdradza kulisy rozstania z Janem Bazylem

Anna Wendzikowska publicznie skomentowała wyprowadzkę jej partnera – Jana Bazyla. Co powiedziała?

Anna Wendzikowska nie ma zgody na publikowanie zdjęć z NOWYM partnerem

Anna Wendzikowska o rozstaniu z Janem Bazylem

Anna Wendzikowska niedawno urodziła córeczkę Antoninę. Tuż po tym, jak wraz z partnerem Janem Bazylem przywitali ją na świecie w mediach pojawiły się plotki o rozstaniu pary.

Anna Wendzikowska zdradziła, że jej córka Kornelia przeszła operację oczu – na co choruje?

Na temat kryzysu w związku wypowiedziała się Anna Wendzikowska, która zdementowała plotki o rozstaniu. Przyznała jednak, że partner się od niej wyprowadził:

 Nie rozstaliśmy się, ale jakiś czas nie mieszkaliśmy razem. Musieliśmy się wspomóc terapią. Ten moment pojawienia się dziecka często bywa trudny – dla pary, dla mężczyzny, który po raz pierwszy zostaje ojcem, dla kobiety, którą targają hormony – – wyjaśniła w programie Gala Studio.

Dzisiaj para cieszy się wspólnym życiem.

  fot. AKPA scena z: Anna Wendzikowska, SK:, , fot. Baranowski Michał/AKPA scena z: Anna Wendzikowska, SK:, , fot. Jacek Kurnikowski/AKPA
Wyświetl ten post na Instagramie.

🍀

Post udostępniony przez Ania Wendzikowska (@aniawendzikowska)

 
11 Komentarze
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

To dziecko to wykapany piotr w…te plotki widocznie miały wiele wspólnego z prawdą.

Tak to już jest, dobrze ze mogą sobie pozwolić na terapie.

Ona jest jaka jest. Nie wszystkim podoba się, że wystawia swoje życie na widok publiczny. Nie wszystkim też podoba się jej charakter. Ale wyobrażam sobie, jak musiało jej być trudno, kiedy urodziła drugą córeczkę, a w mediach rozpisywano się, że to nie jej partner jest tatą dziewczynki. Trudno jej też było, kiedy ludzie wypisywali skandaliczne komentarze dotyczące jej starszej córeczki. Ludzie, ogarnijcie się. Można kogoś nie lubić, może nam się nie podobać czyjeś zachowanie, ale zmasowany medialny atak na tą kobietę mógł skutkować rozpadem jej związku z tatą jej młodszej córeczki. On nie jest osobą publiczną i mógł nie wytrzymać presji. Nie jest przyzwyczajony do hejtu. Już dwie dziewczynki wychowywałby się w niepełnej rodzinie. A wypisywanie obraźliwych komentarzy pod adresem dziecka, to powinno być z urzędu karane. W przyszłości może to złamać życie takiemu dziecku. I nie piszcie, że prędzej to zrobi jej mama, bo jest taka czy owaka, Co jak co, ale Wendkowska jest dobrą mamą i widać, że kocha swoje córki. Pozdrawiam wszystkich, którzy będą hejtowac mój wpis.